Pokazywanie postów oznaczonych etykietą puder w kompakcie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą puder w kompakcie. Pokaż wszystkie posty

24 sierpnia 2013

MeMeMe: Flawless, kremowy podkład z SPF15 oraz puder w kompakcie


Jakiś czas temu w moje ręce wpadły 3 produkty MeMeMe. Pierwszy z nich, lakier o nazwie Ambitious, był już przeze mnie pokazywany na blogu. Teraz przyszła pora na podkład i puder z serii Flawless. Mimo że podkład ma nr 01 i nazywa się Porcelain Pure, nie nadawał się na wcześniejsze miesiące - był po prostu za ciemny. Natomiast pudru Translucent zdarzyło mi się użyć kilka razy z innym podkładem - chociaż wcale nie jest taki transparentny.
  

Podkład, o standardowej pojemności 30ml, mieści się w opakowaniu typu airless. Konsystencja podkładu jest kremowa, lecz dość gęsta. Produkt charakteryzuje się mocnym, pudrowym zapachem, który mi się podoba, jednak niektórym może przeszkadzać jego intensywność. Na plus kosmetyku zaliczam obecność SPF15 - może nie jest to duży filtr ochronny, jednak jak na podkład, jest ok.

Jeśli chodzi o krycie, to określiłabym je jako średnie. Podkład ładnie zakrywa większość niedoskonałości, ale z większymi raczej sobie nie poradzi. Jednak zgodziłabym się z tym, że na skórze, która nie boryka się z większymi przebarwieniami itp., mógłby wyglądać naprawdę fajnie i tworzyć nieskazitelny efekt. Trwałość kosmetyku niestety nie powala. U mnie trzyma się nieźle, ale całego dnia poza domem raczej by nie przetrwał. Ogólnie uważam, że nie jest to zły produkt, jednak jest nieco za drogi, jak na swoje właściwości. Można go kupić za 68zł, co - jak dla mnie - jest wygórowaną ceną. Gdyby oscylowała ona w okolicach 30-40zł, chętnie sięgałabym częściej po ten podkład.

Cena: ok. 68zł      Pojemność: 30ml       Dostępność: drogerie internetowe - Kosmetykomania


Podkład marki MeMeMe mieści się w standardowym opakowaniu z lusterkiem i znajdujemy tam 12g kosmetyku. Opakowanie jest bardzo ładne, a lusterko dość duże. Niestety, jeśli nie kładziemy na powierzchnię pudru żadnego puszka ani folii, lusterko szybko zostaje pokryte przed pudrowy pyłek. Puder bardzo mocno pyli, nieważne czy nakładamy go pędzlem czy puszkiem. 

Jego wykończenie jest jest do końca matowe. Powiedziałabym, że raczej takie miękkie, satynowe. Osoby ze skórą tłustą i ogólnie ze skłonnością do przetłuszczania raczej nie byłyby z niego zadowolone. Puder nie uchroni nas przez przetłuszczaniem - u mnie sebum wychodzi dość szybko, dlatego używam go raczej na policzki, które nie mają ku temu skłonności. Myślę, że jest to produkt dla osób, które nie lubią płaskiego matu, a są zwolennikami naturalnego, lekko satynowego efektu. Nie ufałabym też jego transparentności, ponieważ daje nieco koloru i nie jest to najjaśniejszy odcień beżu. Jeśli jesteście bardzo jasne, obawiam się, że może być za ciemny. Jego cena to niecałe 33zł.

Cena: ok. 33zł      Pojemność: 12g      Dostępność: drogerie internetowe - Kosmetykomania


Tutaj macie efekt końcowy, po nałożeniu podkładu, a później - pudru. Nie pokazywałam twarzy bez niczego, bo możecie ją zobaczyć w innych postach z podkładami. Jak widać, krycie nie jest pełne, ale na co dzień może być. Puder fajnie wykańcza makijaż i daje nieco krycia, przez co skóra wygląda jeszcze lepiej.

23 listopada 2012

Różowi ulubieńcy listopada :)


Rzadko robię ulubieńców, ale teraz postanowiłam zrobić, bo wybranie produktów przyszło mi łatwo. Wszystkie są różowe! A nie wybierałam kolorem! :P Matko, i dodatkowo wszystkie firmy mają nazwę zaczynającą się literą B. Ja naprawdę nie planowałam! :D

  • Balea, Never Ending Story - pomadka ochronna, którą wygrałam w konkursie u Naomi-bloguje. Działanie jest ok, standardowo nawilża i pielęgnuje, ale polubiłam ją za coś innego. Za zapach! Jest świetny; pachnie tak samo jak mój ulubiony napój, który zawsze kupuję w Szwecji. Dla zainteresowanych: Party Soda z sieci sklepów Coop.
  • Balea, malinowy lotion do rąk - wygrałam go w tym samym konkursie. Ślicznie pachnie, jak malinowy jogurt lub Mamba! Dodatkowo jest lekki, szybko się wchłania, idealny na dzień. No i ma pompkę. A pojemność jest ogromna, bo to aż 300ml!
  • Bell, Air Flow, błyszczyk do ust - kupiłam go w Biedronce. Wybrałam malinowy, intensywny róż. Jestem z niego bardzo zadowolona. Kolor jest bardzo ładny, utrzymuje się 1-1,5h, co dla mnie jest ok. Bardzo lubię go nakładać na czerwone i różowe szminki, bo zmienia ich kolor na niespotykany odcień, no i dodatkowo pomaga mi je równomiernie, symetrycznie rozprowadzić.
  • Bourjois, Healthy balance, puder 52 Vanille - dostałam go od Anne-Mademoiselle, której nie przypadł do gustu. Wysłała mi go bez rewanżu, ale obiecałam, że jak coś będę mieć, to się odpłacę :) Mnie ten puder naprawdę zaskoczył. Jest bardzo dobry! Ładnie matowi i utrzymuje makijaż. Rzadko się zdarza, że muszę się przypudrować w środku dnia (obecnie mam cerę normalną, w kierunku mieszanej). Kolor jest dość jasny, chociaż mógłby być jaśniejszy. Osobom o bardzo jasnej karnacji nie będzie pasował.

2 czerwca 2012

Projekt denko - marzec-maj 2012

Ojoj, to mi się zrobiło denkowych zaległości. Muszę Wam przyznać, że przez te trzy miesiące nie wydenkowałam zbyt dużo, coś opornie mi ostatnio szło. Ale jest kilka produktów z kolorówki, więc uważam, że wykończenia są dosyć udane :)

  • Henna WAX Treatment - ta odżywka nie dała mi absolutnie nic! Włosy wcale nie były gładsze, ogólnie nie polubiłam się z tym produktem i cieszę się, że dostałam go za darmo do zamówienia na paatal.
  • Balea, kakaowe masło do ciała - bardzo fajne, zapach średni, konsystencja niezbyt fajna, ale nawilżenie bardzo zadowalające. Kosztowało jakieś 3€, jednak przez ten zapach nie kupiłabym już tej wersji.
  • Odżywka do włosów Elisse - polubiłam ją, jest tania (dostępna w Biedronce), fajnie wygładzała włosy. Na pewno kupię ponownie.
  • Mydło pod prysznic Ziaja - fajny zapach, duża butla, niewielka cena. Polubiłam ten kosmetyk, mimo że jest dosyć rzadki i nie pieni się jakoś super.
  • Nivea Angel Star - mój ulubiony antyperspirant. Nie wiem, ile tych kulek zużyłam, ale naprawdę sporo. Ślicznie pachnie, dobrze chroni, jest wydajna. Polecam!
  • BeBeauty, wygładzające serum do rąk - fajny produkt, o ciekawym zapachu. Nie zauważyłam jakiegoś super nawilżania, ale ja też nie umiem być systematyczna przy kremach do rąk.
  • Bi-Es, Ocean Fun - kocham ten zapach! Kupiłam go za jakieś 17zł w Kauflandzie i wiernie mi służył przez 2 lata. W końcu go wykończyłam, jednak ta słodycz absolutnie mi się nie znudziła. Polecam powąchać, bo jest super... Jak na tę cenę, to trzyma się przyzwoicie. Dla osób lubiących słodkie i owocowe zapachy :)

  • Catrice, puder 'mineralny' - nie ma z tyłu składu, więc nawet nie wiem czy zawiera w sobie coś mineralnego, ale spisywał się bardzo dobrze. Miałam go z rok. Pudruję się tylko rano i starcza mi to na cały dzień, więc jak dla mnie był wydajny. Kupiłam go za 13zł i ogólnie polecam (chociaż nie wiem czy jeszcze są).
  • Revlon, ColorStay - polubiłam ten podkład, Recenzowałam go już tutaj.
  • Catrice, Photo Finish - ten też polubiłam, ale trochę mniej. Recenzja tutaj.
  • Essence, korektor w pacynce - spisywał się całkiem ok. Moim zdaniem bardzo podobny do mineralnego Bell. W sumie zachowują się tak samo.
  • Lovely, Spectacular Me - super maskara. Myślę, że kupię ponownie. Tutaj recenzja.

  • BeBeauty - żel do demakijażu - chyba każdy go zna. Świetny produkt za niską cenę. Jak wykończę żel z Lidla, to pewnie wrócę do tego.
  • AA, Cera Wrażliwa, krem odżywczy - normalny krem, nic nadzwyczajnego - recenzowany tutaj.
  • Nivea, Pure & Natural, mleczko oczyszczające - wygrałam w rozdaniu, było ok, ale nie przepadam za mleczkami. Recenzję można znaleźć tutaj.

2 września 2011

QUIZ: Puder Beauty Finish Cherie nr 57


Przyszła pora na opisanie pudru Beauty Finish Cherie, który dostałam do firmy Quiz. 20g produktu otrzymujemy w dosyć eleganckim kompakcie. W środku mamy lusterko oraz aplikator, który absolutnie nie przypadł mi do gustu. Otrzymałam puder w numerze 57 - jest to jasny odcień.

Kosmetyk ma fajną, aksamitną konsystencję, ale może podkreślać suche skórki. Nie tworzy efektu maski. Ma delikatny pudrowy zapach. Niestety, jak możecie zauważyć na zdjęciu, po jakimś czasie, w opakowaniu tworzą się grudki. Jestem posiadaczką cery suchej, więc nie mam większych problemów ze świeceniem się i używam pudru tylko do utrwalenia makijażu. Sebum zaczyna mi 'wychodzić' po 2-3 godzinach, jednak nie potrzebuję poprawek w ciągu dnia. Jednak puder nie kryje za dobrze, więc jeżeli tego oczekujecie, to się zawiedziecie. Oddałam go mamie ;) Nie znam dokładnej ceny, ale pewnie oscyluje ona w okolicach 5zł.

Mimo że produkt został mi udostępniony za darmo, nie wpływa to w żaden sposób na moją ocenę.