12 marca 2012

AA: Cera Wrażliwa, Krem odżywczy


 Dzisiaj przedstawię Wam krem, z którego jestem całkiem zadowolona, jednak nie kupię go ponownie. Zacznę od danych technicznych: krem zamknięty jest w słoiczku 50ml, typowym dla kremów AA. Kosztuje on koło 11zł. Konsystencja produktu jest fajna, bardzo przypadła mi do gustu - ani za lekka, ani za ciężka. Krem dobrze rozprowadza się po skórze i dosyć szybko wchłania. Ja mam skórę sucho-normalną, jednak jestem w stanie zauważyć, czy dany krem potęguje świecenie - ten tego nie robi. Fajnie sprawdza się po myciu twarzy, nadaje się pod makijaż. Jeżeli chodzi o nawilżenie, to jest średnie - przyznam, że osobiście wolę trochę inny typ nawilżenia. Mimo że kosmetyk ma przeznaczenie na dzień i na noc, bardziej nadaje się na dzień, na noc jest trochę za słaby. Do skóry bardzo suchej się nie nada. Niemniej jednak twarz wygląda po nim całkiem fajnie - jest sprężysta, gładka, wygląda zdrowo. Nie wiem jak radzi sobie z podrażnieniami, bo takowych nie mam. Nie uczulił mnie ani nie zapchał porów, co zdecydowanie na plus.

17 komentarzy:

  1. ooh, chciałabym znaleźć krem który by mnie nie zapychał...

    OdpowiedzUsuń
  2. ja wole La roche posay :) są rewelacyjne!

    OdpowiedzUsuń
  3. brzmi zachęcająco <3 może się skusze po Avonie xD

    OdpowiedzUsuń
  4. Słyszałam o nim :) moja mama uzywala kremy z tej serii :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ciekawy, jednak wydaje mi się, że nie dla mnie. Mam cerę mieszaną, ale z mocną tendencją do tłuszczenia się. Jedynie na zimę wybieram bardziej treściwe kremy- na wiosnę i lato wolę coś naprawdę lekkiego :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Wielki plus za to, że nie zapycha ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. ja mam z AA ten 20+ i mam wrażenie, że bardziej się po nim świecę :(

    OdpowiedzUsuń
  8. ten krem dostałam na wigilię klasową i nie jestem z niego bardzo zadowolona, jest okej, ale na dzień jest dla mnie za ciężki, a na noc za lekki, więc nie wiem ja go zużyć

    OdpowiedzUsuń
  9. jakoś nie przemawiają do mnie kosmetyki 'do każdego rodzaju cery' ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Niestety ja nie lubię firmy AA, nie przemawiają do mnie te chwyty "0% czegoś tam", bo to jest tak, jak z żywnością - bez sztucznych barwników bla bla bla, a z glut. sodu, jakby to coś zmieniało... Ostatnio szukałam kremu do twarzy i praktycznie przy każdym można było te obietnice producenta między bajki wsadzić.

    Pozdrawiam serdecznie.

    PS. Właśnie trwa u mnie moje pierwsze rozdanie i jeśli ktokolwiek ma ochotę, to zapraszam :* http://pieknaodzawsze.blogspot.com/2012/02/rozdanie-po-raz-pierwszy-urodzinowe.html

    OdpowiedzUsuń
  11. dlaczego wszystkie kremy AA maja takie okropne pudeleczka? :(

    OdpowiedzUsuń
  12. świetny blog !!! , Na pewno będę zaglądać częściej :) :* obserwujemy ?

    OdpowiedzUsuń
  13. miałam i zadowolona również byłam :)

    OdpowiedzUsuń
  14. ciekawa recenzja, pomyślę nad tym kremem:))
    zapraszam Cię do mnie.
    miłej nocki życzę ;*

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo lubię ten krem :)

    OdpowiedzUsuń
  16. nie wiem czemu, ale mam takiego lenia w sprawie regularnego stosowania kremów , że masakra :)
    a buty mają 10 cm, zdecydowanie mi wystarczy ;)

    OdpowiedzUsuń

Cześć! Bardzo cieszę się, że weszłaś/wszedłeś na mojego bloga. Z każdego sensownego komentarza bardzo się cieszę, więc jeśli zostawiasz coś po sobie to jest mi bardzo miło. Jeśli posiadasz bloga, to istnieje duże prawdopodobieństwo, że go odszukam i skomentuję ;)

Spam kasuję i na niego nie odpowiadam, więc jeśli chcesz zostawić tylko adres swojego bloga, to nie licz, że na niego wejdę ;)