Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Cece of Sweden. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Cece of Sweden. Pokaż wszystkie posty

14 grudnia 2016

FANTASTYCZNE ODŻYWKI DO WŁOSÓW!


Cześć i czołem, dawno mnie tu nie było. Powód jest prosty - pisanie bloga już mnie niestety tak nie satysfakcjonuje jak kiedyś. Teraz w dużej mierze przeniosłam się na YouTube, gdzie statystyki są widoczne gołym okiem - mamy wyświetlenia, kciuki, komentarze... a niestety tutaj na blogu ostatnio z tym marnie. Szczególnie marnie jest z komentarzami - zastanawiam się, czy to mało interesujące wpisy, kwestia braku Disquisa czy po prostu teraz mniej ludzi komentuje ;)

Ale dzisiaj nie o tym, a o prześwietnych odżywkach-maskach do włosów marki Cece of Sweden, które dostałam ostatnio do przetestowania. Wiem, że część z Was też otrzymała te produkty. Ja wybrałam tylko odżywki i maseczkę, ponieważ znam swoje włosy na tyle, by wiedzieć, że szampony się na nich nie sprawdzą.

Wpis będzie krótki i niezwykle pochlebny, wszak moje włosy te odżywki po prostu POKOCHAŁY. I wcale nie jest to przesada. Moje włosy uwielbiają silikony, a produkty Cece of Sweden właśnie te silikony zawierają. Wyszła z tego miłość, nie mogło być inaczej :) Poza silikonami zawierają również ekstrakty roślinne. Na poniższym zdjęciu możecie zobaczyć przykładowe składy:



A teraz do rzeczy, dlaczego te kosmetyki tak bardzo przypadły mi do gustu:
  • cudownie wygładzają włosy (nawet moje ekstra-suche końcówki),
  • ujarzmiają włosy, zapobiegają ich puszeniu się,
  • bardzo dobrze dociążają, sprawiając, że włosy na całej długości są gładkie (bez odstających kłaczków),
  • są całkiem wydajne - nie trzeba dużej porcji, żeby pokryć włosy na długości (a ja mam włosy prawie do pasa),
  • mają ładne, estetyczne i miękkie (!) opakowania (ja lubię tubki, ponieważ można je łatwo przeciąć i wybrać produkt do samego końca),
  • włosy są po nich niezwykle miękkie, gładkie, sypkie i przyjemne w dotyku.

Oczywiście nie są to odżywki, które Wam w cudowny sposób zregenerują włosy, ale bardzo mocno je wygładzają (a moje włosy mało co wygładza) i polepszają ich wygląd. Są świetnym wyborem, kiedy chcemy dobrze ujarzmić włosy, by nie odstawały i się nie puszyły. Polecam je w sumie wszystkim, zwłaszcza osobom, które lubią odżywki z silikonami i oczekują mocnego wygładzenia i dociążenia włosów. Na pewno będziecie zadowoleni.

Pewnie zastanawiacie się, czemu piszę od tych wszystkich produktach jak o jednym? Z tego względu, że nie widzę większej różnicy między poszczególnymi wersjami. Wszystkie sprawdzają się znakomicie i ich działanie jest podobne. Odżywki mają po 250 ml, natomiast maska (seria Repair) 200 ml, natomiast nie zauważyłam, żeby maska działała mocniej, lojalnie informuję ;)


Odżywki te można kupić w drogeriach np. w Super-Pharm i Hebe. Ich cena regularna to około 25zł, ale od czasu do czasu są na nie promocje i wtedy kosztują 13-16zł - w takiej cenie polecam spróbować chociaż jednej. Są super! Ja na pewno będę do nich wracać, bo moje włosy je uwielbiają.
  

4 grudnia 2013

Cece of Sweden: Salon, maska do włosów Keratin&Cherry - soczysta czeresienka na parafinowym torcie ;)


Jestem chyba pierwszą osobą, która recenzuje maskę Keratin&Cherry marki Cece of Sweden. Próbowałam szukać opinii innych i nie natrafiłam na żadną recenzję, ani nawet stronę na Wizażu. Produkt zainteresował mnie przede wszystkim atrakcyjną etykietą, na której widnieją czeresienki, a poza tym uwielbiam maski do włosów.

Na początku spodziewałam się trochę innego składu, na pewno wykluczałam z niego parafinę. Okazało się jednak, że znajduje się ona na czwartym miejscu w spisie składników. Parafiny nie lubię, ale stosowana na włosy krzywdy mi nie robi, więc niezrażona zaczęłam korzystać z czereśniowego kosmetyku. Oh, jak to ładnie pachnie! Pachnie jak wygląda, czyli jak jogurt wiśniowy. Jest to bardzo przyjemny i apetyczny aromat, o czym chyba nie muszę Was przekonywać. Maska ma dobą gęstość, ani nie jest za gęsta, ani nie przelewa się przez palce. Porcja, którą nakładam jest spora. Zajmuje wnętrze przymkniętej ('w miseczkę') dłoni. Trzymam maskę na włosach przez około 15-20min. Niestety po spłukaniu produktu z włosów zapach nie jest wyczuwalny, a szkoda.


Moje włosy do tej pory nie reagowały dobrze na maski/odżywki z parafiną. Najczęściej kończyło się to marnym efektem i ogólnym niezadowoleniem z kosmetyku. Okazało się, że maska Cece of Sweden zachowuje się lepiej niż inne tego typu produkty z olejem mineralnym, których miałam okazję używać. Co prawda nie powaliła mnie swoim działaniem, ale mogę powiedzieć, że jest przyzwoitym produktem do włosów. Po jej zastosowaniu włosy są ogólnie bardziej miękkie i nawilżone. Występuje tu też minimalne wygładzenie, natomiast nie dorównuje ono efektom po np. Nivea Long Repair. Poza tym uważam, że taka maska z parafiną jest niezłym rozwiązaniem na zimne miesiące i ogólnie okres zimowy. Parafinowa powłoczka będzie chronić włosy przez urazami mechanicznymi. Nie zauważyłam, żeby obciążała włosy. Nie było mi także dane zauważyć intensywniejszego błysku na włosach.

Kreatin&Cherry to pierwsza maska z parafiną, którą lepiej sprawdziła się na moich włosach. Do ideału wciąż jej trochę brakuje, zresztą moje włosy uwielbiają produkty bardziej naturalne, natomiast jestem miło zaskoczona jej działaniem. Drugi raz po nią nie sięgnę, bo znam lepiej działające odżywki i maski. Niestety nie mam pojęcia, gdzie można ją dostać, ponieważ nie znalazłam jej nawet w drogeriach internetowych. Nie znam też jej ceny, a nie chcę strzelać i podawać błędnych informacji. Jeśli się dowiem, informacja na pewno zostanie uzupełniona. Kosmetyk jest dostępny w pojemnościach 500ml i 1000ml.

Cena: ?     Pojemność: 500ml      Dostępność: być może Rossmann, Hebe

27 listopada 2013

Cece of Sweden: Cece MED, odżywka dwufazowa bez spłukiwania + NOWY SZABLON


Nadchodzi zima - okres noszenia swetrów, szalików i czapek. Dokładnie tego, co przyprawia nasze włosy o dreszcze i urazy mechanicznie. By im zapobiec, warto sięgać po produkty z zawartością silikonów, które tworzą barierę ochronną na naszych kosmykach. W związku z tym, że marka Cece of Sweden zaproponowała mi ostatnio współpracę i mogłam wybrać sobie kilka produktów, a że znaczna większość odżywek w sprayu zawiera silikony, postanowiłam przetestować tego typu odżywkę dwufazową.

Opakowanie produktu wygląda dość profesjonalnie. Na zewnątrz mamy kartonik z 'szybką' i opisem producenta, natomiast w środku kryje się butelka z atomizerem typu 'psik-psik' oraz ulotka informacyjna. Płyn, z którym mamy do czynienia jest dwufazowy, dość często spotykany w odżywkach w sprayu. Akurat ten jest koloru niebieskiego.

Pierwsza rzecz, na jaką zwróciłam uwagę, to zapach odżywki. Bardzo mi się podoba. Jest świeży, ale przy okazji dość elegancki i przypomina mi woń obecną w kosmetykach fryzjerskich. Staram się nie przesadzić z ilością nakładaną na włosy, ponieważ takie kosmetyki lubią obciążyć. Stosuję kilka psiknięć na długość włosów, pomijając końcówki, które nie lubią tego typu specyfików i przez nie się przesuszają (na końcówki stosuję co innego z silikonami).


Jeśli chodzi o działanie, to na moich włosach nie jest ono spektakularne. Ale jak wiecie, moje włosy są oporne na działanie tego typu wynalazków. Największe działanie produktu Cece od Sweden zauważyłam przy rozczesywaniu włosów. Szczotka sunie po nich nieco lżej - sądzę, że to zasługa cyclomethicone, silikonu odpowiedzialnego za wygładzenie powierzchni włosów.

Wydaje mi się, że odżywka lekko nawilża moje włosy na długości, tam gdzie nie są zniszczone ani suche. Końcówki nie zyskują na działaniu produkty, więc go tam nie aplikuję. Kosmetyk sprawia, że włosy są bardziej miękkie i błyszczące, natomiast nie zaobserwowałam obiecanego wzrostu objętości. Nie powinno to nikogo dziwić, wszak jest to odżywka, a nie lakier czy pianka.

Podsumowując, odżywka nie wypada źle. Miałam poprzednio dwa produkty tego typu (Gliss Kur czerwony i Joannę Argan Oil), które absolutnie się u mnie nie sprawdziły. Propozycja firmy Cece of Sweden nie jest może ideałem, ale pozytywnie mnie zaskoczyła. Niemniej jednak, będę szukać dalej. Jeśli odżywki dwufazowe bez spłukiwania u Was działają, to powinnyście być zadowolone.

Cena: ok. 22zł      Pojemność: 200ml     Dostępność: Rossmann, Hebe, drogerie internetowe