6 stycznia 2015

Evrēe: Magic Rose, olejek różany do twarzy, cera mieszana i tłusta


Jestem osobą, która nie stroni od intensywnego nawilżania twarzy. Ponadto, lubię kosmetyki naturalne, zatem bardzo się ucieszyłam, kiedy w moje ręce wpadł produkt intensywnie nawilżający o ładnym, naturalnym składzie. Mowa o olejku różanym Magic Rose z firmy Evrēe. Jak się u mnie sprawdził? Czytajcie dalej.

Mój wariant (dostępne są jeszcze dwa inne: Essential Oils i Gold Argan) polecany jest dla skóry mieszanej i tłustej, czyli akurat takiej, jaką mam ja. Kosmetyk ma śliczny, różany zapach - jest to aromat bardzo naturalny i wąchając go, przed oczami mam po prostu kwiat. W szklanej buteleczce - wyposażonej w pipetę - znajdziemy 30ml olejku. Za produkt musimy zapłacić ok. 30zł, co nie jest kwotą wygórowaną biorąc pod uwagę działanie, naturalny skład i wysoką wydajność tego kosmetyku.


Jeżeli chodzi o działanie, to olejku Magic Rose używam:

1) Do masażu twarzy. Przy masażu twarzy zużywam jednak więcej olejku, ponieważ muszę mieć dobry poślizg na twarzy, szyi i dekolcie. Olejek dobrze się do tego sprawdza, nadaje odpowiedni poślizg, nie wchłania się zbyt szybko i poprzez ciepło ciała, uwalnia intensywniejszy aromat, co skutkuje dodatkową aromaterapią podczas zabiegu. Ja nie stosuje się do zaleceń 'masażowych' z opakowania, ponieważ masażu twarzy uczyłam się w szkole. Ja wykonuję masaż mojemu chłopakowi, a on mnie.

2) Jako kremu na noc. Wieczorem stosuję niewielką ilość (kilka kropek) olejku i rozprowadzam na twarzy. Oczywiście przez oleistą konsystencję nie wchłania się bardzo szybko, ale jeśli nie dajemy go dużo to robi to w dobrym tempie. Myślę, że jeśli mamy więcej czasu rano lub szykujemy się przez pół dnia na jakieś ważne wyjście, to można go użyć także pod podkład i dać mu 30-60 min. na wchłonięcie.


Olejek Magic Rose bardzo dobrze nawilża skórę. Po jego zastosowaniu jest ona jędrna, gładka i bardzo przyjemna w dotyku. Kiedy olejek już się wchłonie, moja skóra nie ma problemów ze świeceniem się przez kilka godzin - olbrzymi plus. Poza tym nie należy się sugerować tym, że olejek polecany jest cerom mieszanym, ponieważ myślę, że każda buźka byłaby z niego zadowolona. Mnie on nie zapchał, ale nie mam do tego większych tendencji - ufam twórcom produktu, że rzeczywiście sprawdzi się na skórach mieszanych i tłustych, i nie będzie im wyrządzał żadnych krzywd.

Cena: ok. 30zł      Pojemność: 30ml      Dostępność: popularne drogerie

26 komentarzy:

  1. wprawdzie boję się używać wszelkich olejków do twarzy, ale po Twojej recenzji byłabym skłonna się skusić, zwłaszcza, że zmniejsza świecenie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie mogę go nigdzie dostać ale może w końcu się uda. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciekawy produkt - Twój opis działania brzmi bardzo zachęcająco. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. myślę, że to fajny produkt i mógłby sprawdzić się na mojej mieszanej cerze

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie używam olejków do twarzy, ale po Twojej recenzji może za czymś się rozejrzę, jak trochę moje zapasy się zmniejszą ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Lubię olejki do twarzy a ten wygląda obiecująco :)

    buziaki

    xo xo xo xo xo

    OdpowiedzUsuń
  7. Wczoraj go kupiłam, jestem ciekawa jak się spisze :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Stosuje od 2 miesięcy i jestem zadowolona ; ) chociaż moja skóra traktowana retinoidami czasem potrzebuje jeszcze czegoś ekstra

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam Essential Oils i bardzo lubię :) Nie reguluje wydzielanego sebum jak opisujesz w tej wersji, ale świetnie nawilża i regeneruje :) Magic Rose na pewno kiedyś u mnie zagości :)

    OdpowiedzUsuń
  10. ta wersja mnie kusi, mam inną i uwielbiam

    OdpowiedzUsuń
  11. Coraz więcej pozytywnych recenzji spotykam :) Wypróbuję z czasem, może wiosną? Na razie postawiłam na złuszczanie.

    OdpowiedzUsuń
  12. moja buzia jest teraz tragiczna...cała czerowna i sucha jak przy atopówce...może taki olejek by pomógł/..

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja mam jego odpowiednik dla sucharków (rekonstruktor). Używam codziennie na noc od dwóch tygodni i już go pokochałam:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Uwielbiam oleje, może z czasem i na ten sie skusze

    OdpowiedzUsuń
  15. chętnie bym go wypróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Mam go od początku grudnia i mogę jeszcze dodać,że wyrównuje koloryt skóry (co prawda w duecie z serum kwasowym ale jednak). Za sam zapach dałabym mu 5 a do tego jeszcze spełnione pozostałe obietnice-po prostu cudo.

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie powoduje błyszczenia to plus....

    OdpowiedzUsuń
  18. wiele dobrego o nim słyszałam, ale niestety jak go szukałam to był już wszędzie wykupiony :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Nigdy nie slyszalam o tej marce.
    Ale moze sie skusze bo mam problem z przebarwieniami na buzi.
    Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  20. Tyle już dobrego słyszałam o olejkach tej marki, że na pewno kiedyś się na nie skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  21. mam ten olejek i bardzo polubilem i tez dobrze czyści beauty blender " :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja obecnie używam olejku z bielendy i jestem średnio zadowolona, a ten z evree kusi mnie od dluzszego czasu ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Świetny olejek. Stosuje zamiast kremu na noc i jestem zachwycona. Szukałam ostatnio następnego w sklepach, ale nigdzie nie widziałam. Chciałabym wypróbować też inne wersje z tej firmy. :-)

    OdpowiedzUsuń
  24. Bardzo go lubiłam :)
    Pozdrawiam
    Zapraszam do mnie : http://snowarskakarolina.blogspot.com/
    PS: Obserwuję i liczę na rewanż

    OdpowiedzUsuń

Cześć! Bardzo cieszę się, że weszłaś/wszedłeś na mojego bloga. Z każdego sensownego komentarza bardzo się cieszę, więc jeśli zostawiasz coś po sobie to jest mi bardzo miło. Jeśli posiadasz bloga, to istnieje duże prawdopodobieństwo, że go odszukam i skomentuję ;)

Spam kasuję i na niego nie odpowiadam, więc jeśli chcesz zostawić tylko adres swojego bloga, to nie licz, że na niego wejdę ;)