17 czerwca 2013

Wibo: Matching foundation, podkład dopasowujący się do kolorytu skóry - zaskakująco dobry tanioszek


Podkłady za 10zł kojarzą mi się z czasami, kiedy miało się po 13-14 lat, kilka złotych w kieszeni i chciało kupić swój pierwszy podkład. Swój pierwszy fluid wspominam z sentymentem, bo mimo że był tani, to fajnie krył... tylko niestety zupełnie nie pamiętam jego marki. Mimo tych sentymentalnych wspomnień, nie sądziłam, że Wibo Matching może mnie do siebie przekonać. Z góry założyłam, że będzie to słaby fluid, z którym nie połączy mnie żadne uczucie.

Myliłam się. Co prawda propozycja podkładu od firmy Wibo nie jest wybitna, jednak - o dziwno - dla mnie wystarczająca. Zwłaszcza na lato. Mój podkład jest w najjaśniejszym kolorze Ivory, który niestety nie zadowoli bardzo bladych buziek. Dla mnie też jest odrobinę za ciemny, jednak nie jest to duża różnica w kolorach - moja skóra wygląda raczej jak zdrowo muśnięta słońcem.


Matching foundation ma niezłe krycie, w zupełności wystarczające osobom lubiącym lekko/średnio kryjące podkłady. Mimo że jestem fanką cięższych i mocno-kryjących fluidów, to ten mnie bardzo pozytywnie zaskoczył. Może nie kryje 100% niedoskonałości na twarzy, jednak na pewno zakrywa większość zaczerwienień, popękanych naczynek (tych większych nie zakryje) i ładnie wyrównuje koloryt skóry.

Ma dość płynną formułę - nakłada się go dobrze każdą metodą: zarówno palcami, gąbeczką jak i pędzlem. Nie zauważyłam, by robił smugi. Wydaje mi się jednak, iż nie będzie zbyt wydajny (zwłaszcza jeśli nakładamy go pędzlem), mimo że nie potrzeba go dużo do pokrycia twarzy. Tubka zawiera tylko 25g produktu.

Zadaniem podkładu od Wibo jest dopasowanie się do koloru cery. Akurat z tym raczej się nie zgadzam, bo jeśli ktoś jest bardzo jasny to po tym podkładzie będzie po prostu ciemniejszy... jednak jeśli chodzi o dopasowanie się do skóry, do jej struktury, to jak najbardziej to potwierdzam. Podkład wygląda naturalnie na skórze, nie jest bardzo widoczny. Powiedziałabym, że po jego aplikacji moja twarz wygląda jakby po prostu miała dobry dzień.


Nie jest to też podkład wybitnie trwały, jednak na porę wiosenno-letnią jego trwałość jest wystarczająca (powiedziałabym nawet, że jest ona zbliżona do podkładów nieraz 4 razy droższych). Przynajmniej dla mnie, ponieważ ja w czasie upałów właściwie się nie maluję - wolę wystawić swoją nieładną cerę przed publikę niż ciągle martwić się, że coś ze mnie spływa ;)

Cena: ok. 10zł     Pojemność: 25g     Dostępność: Rossmann - szafy Wibo


PS. Tylko do końca dnia macie czas by wziąć udział w moim rozdaniu! ;)

34 komentarze:

  1. Tak jest jak się nie nosi oksów na co dzień:D:) Ja niestety jestem całkowitym kretem jak ich nie założę (mam -2,5 w każdym oku:D), więc czy w domu czy poza nim muszą być na nosie :D

    Nie miałam jeszcze przyjemności z fluidami Wibo, bo nigdy w moim Rossmannie nie było testerów a w ciemno nie lubię wybierać. Szkoda że nie ma filtrów UV, wtedy byłby faktycznie ideałem na lato!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to prawda, szkoda, że nie ma SPF, ale dużo osób jednak używa samodzielnych filtrów :)

      Usuń
  2. tak to jest z tymi tanimi podkładami. Zakładamy, że jak tani, to zły. Ja mam teraz Eveline 3w1 i też jest dobry, do wyboru są jasne kolorki. Kosztuje też ok 10 zł

    OdpowiedzUsuń
  3. nie miałam jeszcze żadnego podkładu Wibo i dopóki jakiegoś ze swoich zbiorów nie zużyje, to nie będę miała. Ale raczej na tego się nie skuszę, ponieważ mam sporo do ukrycia i wolę bardziej kryjące podkłady

    OdpowiedzUsuń
  4. Faktycznie, na twarzy prezentuje się całkiem ładnie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie miałam podkładu od Wibo, w ogóle mam niewiele ich kosmetyków. Generalnie jednak wolę kremy tonujące.

    OdpowiedzUsuń
  6. Od kiedy po raz pierwszy użyłam podkładu mineralnego już nie widzę swojego powrotu do normalnych podkładów - a w lecie stosuję taką taktykę jak Ty - lepiej bez niż w czymś, co po kilku godzinach wygląda gorzej niż "naga" twarz :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Używam codziennie i jestem zadowolona, nie zważył mi się jak do tej pory nawet przy upałach, nie tworzy maski i ładnie stapia się ze skórą :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Czasami warto dać szansę tanioszkom ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. widać efekt rozjaśnienia Twojej skóry, jest bardziej promienna.
    Podoba mi się. Nie miałam jeszcze tego podkładu.
    Bardzo przyzwyczaiłam się do Revlon SC, ale już się kończy więc szukam czegoś lżejszego, zamiennika na lato.

    OdpowiedzUsuń
  10. nie wszystko co tanie jest złe :D i tez pamietam moj pierwszy podklad ;D wiem, że był antybakteryjny :D i bodajze z ander tweenty :D był bardzo jasny i ładnie w nim wyglądałam ale poznioej juz go znalezc nie moglam :(

    OdpowiedzUsuń
  11. jak za taką cenę wygląda bardzo ładnie na Twojej buzi :-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Zaciekawiłaś mnie tym podkładem, może kiedyś wypróbuję:)

    OdpowiedzUsuń
  13. za taką cenę można sobie popróbować :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Ciekawy ;) jednak chyba odcien może byc dla mnie trochę za ciemny :(
    jak na lato świetny produkt ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Fajnie wygląda faktycznie całkiem nieźle kryje.

    OdpowiedzUsuń
  16. Nigdy nie uzywałam podkładów z Wibo, bo miałam takie same obawy jak Ty :) Ale widzę, że jest ok!

    OdpowiedzUsuń
  17. O, całkiem dobrze wygląda:) i witam w klubie naczynkowców...

    OdpowiedzUsuń
  18. kupiłam go na promocji -40% w Rossmanie, więc jak na podkład za 6 zł może być ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. jaki ładny efekt PRZED. :) pozazdrościć. :))

    OdpowiedzUsuń
  20. ja cały czas poszukuje dobrego podkładu:) może się skuszę jak pozużywam resztę:) jak na razie mieszam Miyo z Pierre Rene:)

    OdpowiedzUsuń
  21. Na twarzy daje bardzo fajny efekt, nie spodziewałabym się tego po nim ;-)

    OdpowiedzUsuń
  22. Nie spodziewałabym się, że podkład Wibo może być taki fajny ;)
    Ja od dawna nie stosuję w ogóle typowych podkładów - wolę kremy BB

    OdpowiedzUsuń
  23. faktycznie jak za tą cenę to krycie ma fajne :) u Ciebie co prawda nie ma za bardzo co zakrywać ale efekt na buzi jest zadowalający!

    OdpowiedzUsuń
  24. hmmm... ale opakowanie 25g to maluuutko.. wychodzi 40 zł za 100g...

    Cholera Naczelna z 4cholery.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  25. Nie masz co za dużo kryć, bynajmniej na kawałku, który pokazałaś :) Ale efekt PO jest dobry :) zadowalający.

    OdpowiedzUsuń
  26. Ja długo szukałam ideału i znalazlam. Mi odpowiada tylko loreal true match... inne albo za malo kryjace jeszcze inne z kolei za ciezkie i mnie wysypuje. A ten kryje i przy okazji jest lekki wiec chyba go juz na zaden inny nie zamienie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja z kolei z True matchem mam tak ze jak nałożę go o 7 np rano to trzyma mi się idealnie do samego wieczora kiedy go lekko przypudruje a nakładam go na krem matujący:)

      Usuń
  27. Miałam ale slabo mi krył i po 3 godziach znikał z nosa i brody :/

    OdpowiedzUsuń
  28. też w ostatnie wakacje zrezygnowałam z ciężkich podkładów w upały ;) ale w tym roku zainwestowałam w krem BB ;) pooozdrawiam! ;*

    OdpowiedzUsuń
  29. Dziś kupiłam rozświetlający - mam nadzieję, że będzie równie dobry ;)

    OdpowiedzUsuń

Cześć! Bardzo cieszę się, że weszłaś/wszedłeś na mojego bloga. Z każdego sensownego komentarza bardzo się cieszę, więc jeśli zostawiasz coś po sobie to jest mi bardzo miło. Jeśli posiadasz bloga, to istnieje duże prawdopodobieństwo, że go odszukam i skomentuję ;)

Spam kasuję i na niego nie odpowiadam, więc jeśli chcesz zostawić tylko adres swojego bloga, to nie licz, że na niego wejdę ;)