31 stycznia 2012

p2: Pure color lipstick


Pamiętacie jak przywiozłam w Niemiec te śliczne pomadki? :) Wiele z Was było ciekawych swatchy i mojej opinii. W związku z tym, że trochę ich już poużywałam, opowiem Wam co nieco o tych szminkach.

Jak widać - posiadam cztery odcienie. Dwa z nich to nude - beżowy i różowy, a dwa to żywsze kolorki. Pomadki kosztują 1,95€, czyli niewiele. Są bardzo kremowe i błyszczące. Pigmentacja jest bardzo dobra. Niestety zdarza im się ważyć (nie wiem, od czego to zależy), szczególnie najładniejszemu, koralowemu. Szminki nie wysuszają ust. Jasne kolory nie są super trwałe, ale ciemny róż trzyma się o niebo lepiej. Ogólnie, u mnie mało co potrafi przetrwać dłużej na ustach - dużo gadam i często pocieram ustami. Jestem z tych szminek dosyć zadowolona, ale chyba nie skuszę się na więcej odcieni.


Nie umiem robić zdjęć pomadek na ustach. I ogólnie mam niebyt ciekawy kształt, także wybaczcie!
Przepraszam też, że ostatnio tak bombarduję postami, ale mam wolne, więc korzystam :)