9 czerwca 2014

Włosowa aktualizacja: Włosy po 2,5 roku intensywnej pielęgnacji!


Zdjęcie z lewej zostało zrobione w lipcu 2011, kiedy zaczynałam prowadzić bloga i miałam najgorsze włosy w całym moim życiu :P Były niebywale sztywne i suche, czego na zdjęciu AŻ tak nie widać, ale ogólnie pamiętam, że była tragedia. Kilka miesięcy później się zreflektowałam i zaczęłam olejować włosy, co zresztą robię do dnia dzisiejszego. Niestety obecnie nie mam tyle czasu i zabieg olejowania wykonuję jakoś raz na tydzień, a moje włosy to lubią i mogłabym to robić częściej.

Zdjęcie z prawej zostało zrobione kilka dni temu do dyplomu. Nie podcinałam włosów chyba jakieś 8 miesięcy temu i muszę to niedługo uczynić, ponieważ końcówki nie są w rewelacyjnym stanie, zatem zamierzam się ich pozbyć. Przez całe te 2 lata nie chodziłam do fryzjera często, tylko wtedy, kiedy uznawałam, że przyda się to moim włosom. Zazwyczaj podcinam ok. 5cm włosów - akurat jeśli o to chodzi, to nie żałuję i niepłaczę nad każdym centymetrem. Moje włosy były tak mocno zniszczone, że przyzwyczaiłam się, że muszę podcinać ich sporo. Obecnie końcówki ma raczej przesuszone niż rozdwojone, bo nie rozdwajają mi się jakoś mocno.


Nie walczę też o duży przyrost - czasami stosuję wcierki, ale nie robię tego fanatycznie. I tak widzę, że moje włosy wyglądają coraz lepiej i - jak widać - są coraz dłuższe. Mój cel to linia talii, raczej nie chcę dłuższych. Obecnie nawet nie mierzyłam swoich włosów - do mojego celu brakuje mi jeszcze około roku zapuszczania, czyli mniej więcej 15cm. Jak oceniacie moją przemianę?

5 czerwca 2014

ROZDANIE - wygraj szampon i odżywkę Cece of Sweden



Witajcie! Z przyjemnością chciałabym ogłosić konkurs organizowany przy współpracy z Panią Anią i dystrybutorem kosmetyków profesjonalnych Beliso. Przygotowałyśmy dla Was nagrodę w postaci szamponu przeciw przetłuszczaniu się włosów oraz odżywkę zapobiegającą ich wypadaniu. Jeśli chcesz wziąć udział w konkursie, zapraszam do dalszej części posta.


Szampon Cece MED Oily przeznaczony jest dla osób z tendencja do przetłuszczania się włosów. Reguluje pracę gruczołów łojowych. Głęboko oczyszcza nadając włosom miękkość i połysk. Sprawia, że pozostają one świeże i pełne energii przez dłuższy czas. Efekty będą  bardziej widoczne po użyciu lotionu do skóry głowy przeznaczony do włosów tłustych z linii Oily.

Odżywka Cece MED Prevent Hair Loss wspiera walkę z wypadaniem włosów. Wzmacnia i regeneruje włosy. Przywraca im witalność, sprawia, że stają się mocniejsze, odżywione, mniej podatne na łamanie i wypadanie. Lekka formuła nie obciąża włosów. www.stopwypadaniu.pl



REGULAMIN:

1. Organizatorem rozdania jest Agusiak747.blogspot.com. Sponsorem nagrody jest Beliso.
2. Musisz być obserwatorem publicznym mojego bloga - http://Agusiak747.blogspot.com/
3. Żeby wziąć udział w rozdaniu musisz mieć ukończone 18 lat lub zgodę rodzica.
4. Nagrody wysyłamy tylko na teren Polski.
5. Będzie mi miło jak zasubskrybujesz mój kanał na YT lub polubisz Agusiak747 na FB.
6. Odpowiedz na pytanie: Jak radzisz sobie z problemami przetłuszczającej się skóry głowy? Podziel się swoimi metodami. - najciekawsza odpowiedź zostanie nagrodzona szamponem+odżywką
7. Rozdanie trwa od 5.06. do 27.06.2014r.


Pat&Rub: orzeźwiające masło do ciała - pomarańcze, grejpfruty, zioła


Masła Pat&Rub ciekawiły mnie od dawna. Chyba nie słyszałam/czytałam złej opinii o tej marce, zwłaszcza o masłach do ciała. Produkt ten trafił do mnie na wrocławskim zlocie blogerek i vlogerek. Sama bym po niego nie sięgnęła, bo cena jest wysoka, a nie mam właściwie żadnych problemów ze skórą, więc nie widziałabym potrzeby zaopatrywania się w kosmetyk za taką cenę.

Mi trafiła się wersja masła o zapachu pomarańczy i grejpfrutów z ziołami. Żałuję, że nie dostałam wersji otulającej (mam z niej krem do rąk), ponieważ o wiele bardziej mi się podoba. Mój egzemplarz pachnie dość banalnie, wyczuwam samą cytrynę i mam wrażenie jakbym natarła się skórką cytrynową. Wersja otulająca ma już ambitniejszy zapach, naprawdę ciekawy i to właśnie jego wolałabym nosić na sobie. Mówi się trudno. Ale czy to jedyne, co nie podoba mi się w tym kosmetyku?

Masło samo w sobie jest naprawdę przyjemnym produktem. Ma gęstą i treściwą konsystencję, która zaskakująco szybko się wchłania. Jednak jest w tym coś, co mnie lekko wkurza - produkt wchłania się tak szybko i bez takiej lekko tłustej warstewki, którą lubię na noc (na dzień się nie smaruję). Na początku masło trochę się maże po skórze i ją bieli, ale po chwili zostaje doszczętnie wchłonięte. Nawilżenie jest dobre, przy mojej normalnej skórze absolutnie nie mogę na nie narzekać, jednakże nie powiedziałabym, że jest rewelacyjne. Sucharki mogłyby czuć się zawiedzione. W ogólnym rozrachunku masło Pat&Rub mnie nie porwało, ponieważ już znalazłam swoje ideały. Są to masła Alverde, które odpowiadają mi pod każdym względem - konsystencji, nawilżenia, zapachu, składu i przede wszystkim ceny (2,95€). Za kwotę 69zł mogłabym mieć pięć maseł Alverde...

Niestety ten kosmetyk Pat&Rub mnie nie powalił i nie zachęcił do dalszej przygody z masłami tej marki. Nie widzę w nim nic nadzwyczajnego, co byłoby warte 69zł. Gdybym była zachwycona tym produktem i nie widziała dla niego tańszego konkurenta, na pewno sięgnęłabym po niego ponownie, tu nie chodzi o fakt samej ceny. Zresztą recenzowałam już jego drogie masło w cenie 50-80zł (recenzja masła Pharmatheiss), do którego pewnie kiedyś wrócę. Masło orzeźwiające Pat&Rub na pewno nie jest bublem, ma wielu zwolenników, ale uważam, że nie jest warte jednodniowej pensji.

etapy wchłaniania się masła ;)

Cena: 69zł     Pojemność: 250ml      Dostępność: sklep Pat&Rub

4 czerwca 2014

Max Factor: Face Finity - podkład 3w1


O podkładzie Face Finity słyszałam już dawno i dużo dobrego. Potem zaczęłam widywać niepochlebne opinie na blogach, ale jako że sama wolę przetestować kosmetyk na sobie, kupiłam go w Rossmannie na promocji -49%. W regularniej cenie kosztuje koło 55zł i za taką kwotę na pewno bym się na niego nie skusiła.

Pojemność buteleczki to standardowe 30ml, opakowanie wyposażone jest w pompkę. Konsystencja podkładu jest naprawdę lekka i dość płynna. Pompka wypluwa go mało i do pokrycia całej twarzy używam zazwyczaj dwóch pompek produktu. Aplikacja nie sprawia problemów, podkład ładnie rozprowadza się przy użyciu gąbeczki czy samych palców. Nakładam go dwoma sposobami w zależności od tego jaką ilością czasu dysponuję. Nałożony gąbeczką (ja mam ebelin) wygląda lepiej i naturalniej. Krycie jest średnie, na pewno nie jest to podkład mocno kryjący, ale przy swojej lekkiej konsystencji kryje naprawdę przyzwoicie. Producent deklaruje, że jest to produkt 3w1 (baza, podkład i korektor), więc można go zabrać na wyjazdy i odpuścić sobie zabieranie korektora pod oczy.


Posiadam (bodajże najjaśniejszy w Polsce) odcień Nude 47. Od razu mówię, że nie jest to kolor dla osób bardzo bladych. Jak dla mnie wypada jak coś pomiędzy 150 a 180 Revlon ColorStay. Wykończenie podkładu jest matowe, czyli takie jakie preferuję przy mojej tłustej cerze. Ostrzegam, że po zastygnięciu podkład jest dość suchy i skóra może wydawać się ściągnięta, jeśli odpowiednio jej nie nawilżymy. Raczej odradzałabym go osobom z cerą suchą lub z tendencjami do przesuszania. Na pewno uwydatniłby suche skórki. Podkład Face Finity raczej nie oksyduje, a jeśli już to w niewielkim stopniu. Na zdjęciu powyżej macie podkład po kilku minutach na ręce (po prawej) oraz świeżo nałożony (po lewej).

Jeśli chodzi o utrzymywanie się, to podkład radzi sobie z tym naprawdę dobrze. Trzyma się cały dzień, chociaż oczywiście muszę go przypudrować kilka razy w ciągu dnia (ja się naprawdę mocno świecę). Ogólnie rzecz biorąc, podkład u mnie sprawdza się naprawdę dobrze i bardzo go polubiłam. Nie jest może idealny, ale jest na tyle dobry, że chętnie do niego wrócę po wykończeniu pierwszej buteleczki. Dodatkowy plus za SPF20 (według mnie wystarczający), bo ja nienawidzę nakładać filtrów pod podkład.

podkład mam na tylko twarzy, pod oczy nałożyłam lekko kryjący korektor p2

Cena: ok. 55zł      Pojemność: 30ml      Dostępność: szafy Max Factor, internet

2 czerwca 2014

ShinyBox - maj 2014 (pudełko czerwcowe - 20% taniej)


W maju, jeśli chodzi o ShinyBox, opóźnienie jest u mnie niesamowite, ale to nie moja wina, że paczki do mnie nie dochodzą i kurier zostawia je w punkcie odbioru, do którego niezbyt wygodnie mi dojechać. No ale w końcu udało mi się mojego boxa odebrać. Każdy zawartość zna, ale jako ambasadorka jestem zobowiązana pokazać, co kryło się w majowym SB.


W poprzednim pudełku dostałyśmy antyperspirant w sprayu Rexona, w tym pudełku mamy to samo tylko że w sztyfcie/kremie. Trochę dziwne, że dwa produkty tej samej marki z tej samej kategorii, ale nie narzekam, bo lada dzień będzie lato, a ja przynajmniej nie muszę kupować antyperspirantów przez najbliższy czas. Płyn micelarny Dermedic (o pojemności 100ml) też się przyda - ich nigdy za wiele, bo i tak prędzej czy później się zużyje. Większość majowego pudełka ta miniaturki. Poza małym płynem micelarnym mamy tu dwie rzeczy z Clareny: krem do stóp ze srebrem (30ml), krem do rąk (30ml). Od firmy Schwarzkopf mamy balsam do włosów, do suszenia. Jestem ciekawa jak się sprawdzi, ponieważ przy deszczowej pogodzie, która ostatnio ciągle nam towarzyszy często sięgam po suszarkę. Najfajniejszą miniaturką jest chyba próbka perfum L'Occitane. Myślałam, że zapach będzie bardziej letni, a tymczasem jest on dość ciężki i bardziej wieczorowy, ale podoba mi się. Dla ambasadorek wrzucono jeszcze balsam do ust balmi - mi trafiła się truskawkowa wersja.


Niestety majowe pudełko nie powaliło mnie, ale też nie uważam, żeby było złe. Miniaturki przydadzą mi się na wyjazdy i Woodstock, a antyperspirantu Rexona chętnie wypróbuję, ponieważ nie skusiłabym się na ten produkt za 25zł. Podoba mi się balsam do ust i to, że ma zawieszkę, więc można go przypiąć do kluczy i zawsze mieć ze sobą (ja zawsze zapominam pielęgnacyjnych mazideł do ust). Próbka perfum też będzie fajna na wieczorne wakacyjne wyjścia.


Jeśli jesteście zainteresowane kupnem następnego, czerwcowego pudełka (to już druga rocznica ShinyBoxa), to mam dlaWas 20% rabatu - przy zakupie wpiszcie kod "AGUSIAK20". Wtedy zapłacicie za pudełko 39zł zamiast 49zł :) http://shinybox.pl/shinyclub/index/id/70