1 czerwca 2012

Max Factor: 2000 Calorie - dramatic look



Tej maskary nie trzeba chyba nikomu przedstawiać. Był to mój pierwszy tusz - kupiła mi go mama, wtedy za ok. 40-parę zł (teraz kosztuje jakieś 2 razy mniej). Było to dawno temu, moje pojęcie o makijażu było znikome i nie polubiłam się z tym kosmetykiem. Jednak dzięki współpracy z drogerią Nocanka.pl mogłam przetestować go ponownie i zmienić o nim zdanie.

Zacznijmy od opakowania - jest w porządku, klasyczne, wygodne, napisy nie ścierają się; zawiera 9ml tuszu. Szczoteczka jest prosta, z włosia. Ładnie wyczesuje rzęsy i nakłada na nie produkt. Występuje też wersja tej maskary z wygiętą/zaokrągloną szczoteczką, jednak ja nie jestem do niej przekonana, wolę tę.

Maskara jest ogółem bardzo dobra - daje ładny efekt (ja ze swoich rzęs nie zrobię nigdy firanek, bo musiałabym z 20 warstw nałożyć, ale sądzę, że się da), nie skleja (może delikatnie przy większej ilości warstw), nie osypuje się w ciągu dnia. Rzęsy zyskują ładny, czarny kolor, zostają podkręcone i delikatnie pogrubione (przynajmniej w przypadku moich rzęs). Mi taki efekt odpowiada - jeżeli chcę, żeby rzęsy były super mocno wytuszowane, wtedy łączę tę z innymi maskarami (ale jak mówiłam: moje rzęsy są w miarę długie, ale cienkie). Jednym słowem: polecam :)


25 komentarzy:

  1. Też go dostałam od Nocanki i go uwielbiaaaam :D

    OdpowiedzUsuń
  2. lubię, ale ciągle kombinuje z innymi:P

    OdpowiedzUsuń
  3. Miałam i także polecam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. A ja się z nim polubiłam od pierwszego użycia. :) Uwielbiam takie standardowe, klasyczne szczoteczki. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Co Ty mówisz, jak dla mnie to jest piękna firanka :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie czepiaj się, masz fantastyczne rzęsy! Tusz niepotrzebny :)

    OdpowiedzUsuń
  7. kurczę, nigdy nie miałam :> a wygląda obiecująco

    OdpowiedzUsuń
  8. wiele dziewczyn go chwali, a ja go nigdy nie miałam

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo ładny efekt daje ten tusz ;) Nigdy go nie miałam :D

    W wolnej chwili zapraszam do mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Miałam go dawno temu i bardzo go lubiłam.

    OdpowiedzUsuń
  11. Strasznie fajny efekt daje, wooow! :)

    OdpowiedzUsuń
  12. miałam go, też byłam zadowolona z efektów:))

    OdpowiedzUsuń
  13. Właśnie o tym tuszu myślałam jako o kolejnym gdy już zużyje tych kilka, które czekają w kolejce :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też myślę o jego zakupie. zobaczymy czy gdzieś go znajdę, bo w Rossmanie jakoś nie rzucił mi się w oczy ;<

      Usuń
  14. W rossmannie ten tusz jets w gazetce w promocji za ok. 15zł :)
    Gdybym wiedziała o tym wcześniej, to nie kupowałabym swojej maskary...

    OdpowiedzUsuń
  15. ja go kupie jak będzie dostępny:) bo nie które produkty w rossmannie nie było w ogóle na stanie przed promocją były:)

    OdpowiedzUsuń

Cześć! Bardzo cieszę się, że weszłaś/wszedłeś na mojego bloga. Z każdego sensownego komentarza bardzo się cieszę, więc jeśli zostawiasz coś po sobie to jest mi bardzo miło. Jeśli posiadasz bloga, to istnieje duże prawdopodobieństwo, że go odszukam i skomentuję ;)

Spam kasuję i na niego nie odpowiadam, więc jeśli chcesz zostawić tylko adres swojego bloga, to nie licz, że na niego wejdę ;)