14 stycznia 2013

Zapasy, czyli kosmetyki, które czekają i czekają...

Postanowiłam dziś zrobić zdjęcia kilku rzeczy, które mam w zapasach. Z jednej strony bardzo chciałabym ich użyć, ale jednak moja silna wola odciąga mnie od tego pomysłu. Żaden z tych kosmetyków nie był jeszcze otwierany. Dobiorę się do nich, kiedy nie będę miała nic otwartego z ich kategorii kosmetycznej.


Dużo macie takich zapasów? Ja mam więcej, ale zrobiłam zdjęcia tych najbardziej licznych w danej kategorii. A jak z Waszą wolą? Nieprzerwanie silna, czy jednak dobieracie się do tych kosmetyków, mimo że inne są jeszcze nie wykończone? ;)