6 stycznia 2016

ULUBIEŃCY 2015: PODKŁADY - MAP, Astor, Ingrid Cosmetics, Skin79


Zapraszam na pierwszą część Ulubieńców minionego 2015 roku! W tym poście przedstawię Wam moje ulubione podkłady 2015 roku. Jest ich dużo, aż 4, może to trochę dziwić. Ale prawda jest taka, że w roku 2015 właściwie każdy kolejny podkład, po który sięgałam okazywał się ulubieńcem.

Podkłady, które Wam pokażę różnią się odcieniami czy tonacją. Po prostu używałam ich w różnych porach roku, raz byłam bardziej opalona, innym razem mniej. Podkłady różnią się też stopniem krycia, trwałością... w zasadzie wszystkim. Jeżeli macie ochotę bliżej je poznać, to zapraszam do dalszej części wpisu.

  • Podkład wodoodporny MakeUp Atelier Paris, FLW2NB - podkład, który kupiłam w grudniu 2014 z myślą o studniówce Wojtka, która odbywała się miesiąc później. Oczywiście kolor podkładu wybierałam na czuja przez internet. Warto wspomnieć, że jest to stara formuła - płynna, wręcz cieknąca (nowa wersja jest dość gęsta, wręcz musowata). Z kolorem raczej trafiłam, bo jest on dość uniwersalny. Akurat na studniówce wyglądałam trochę jak mim, bo użyłam za dużo samoopalacza na ciało, ale ogólnie przez większość roku kolor mi odpowiadał. Podkład jest kosmetykiem mocno kryjącym. Kryje naprawdę dobrze, powiedziałabym, że jest to pełne krycie, a przy tym ma dość lekką formułę (ciągle mówię o starej wersji). Mocno zastyga na mat i mi to odpowiada. Natomiast osoby z bardziej suchą skórą muszą używać pod niego czegoś mocno nawilżającego. Utrzymuje się bardzo dobrze, o ile nie dotykamy twarzy, nie ocieramy się o nic. Jest to formuła zastygająca, więc przy mocniejszym potarciu podkład w danym miejscu po prostu zejdzie. Warto też wspomnieć, że bardzo dobrze miesza się go z innymi podkładami, bo robiłam tak wiele razy i zawsze jest super. Jak podkład MAP wygląda na twarzy? KLIK  
    Cena: 110zł  /  Pojemność: 30 ml  /  Dostępność: LadyMakeUp

  • Astor, Perfect Stay + Primer, 100 Ivory - podkład, który bardzo mnie zaciekawił przez test Hani na YT. Po prostu wyglądał na niej tak pięknie i nieskazitelnie, że zachciałam go mieć... i chociaż na mojej twarzy nie daje takiego efektu, to wciąż jestem zadowolona. Krycie ma średnie-, ponieważ spod dwóch cienkich warstw tego podkładu ciągle prześwitują mi zaczerwieniania. Ma bardzo mokre wykończenie, dlatego moim zdaniem najlepiej nadaje się na porę letnią. Zresztą nie tylko przez to - jego kolor wręcz do tego zmusza, bo niestety nie jest to najjaśniejszy na świecie odcień, w dodatku delikatnie oksyduje. Mi najbardziej pasował w lipcu, kiedy byłam już delikatnie opalona. Przypudrowany utrzymywał się dość długo, jednak nie na tyle, żebym nazwała go podkładem niezawodnym. Początkowo się z nim nie polubiłam ze względu na średni odcień i mokre wykończenie (ja mam skórę tłustą i niezbyt mi się to podobało), ale później się przeprosiliśmy, i jak widać - wylądował w ulubieńcach. Jak Astor Perfect Stay wygląda na twarzy? KLIK
    Cena: 30-40zł  /  Pojemność: 30 ml  /  Dostępność: Rossmann, Natura, Hebe


  • Ingird Cosmetics, Slik&Lift, 30 beż - podkład, po którym wiele oczekiwałam, ale z drugiej strony miałam co do niego wielkie nadzieje. Znalazł się u mnie 1,5 roku temu przez portal StrefaUrody i kiedy pierwszy raz go przetestowałam byłam po prostu rozczarowana, to nie było dobre wrażenie. Na szczęście sięgnęłam po niego w lecie 2015, kiedy inne podkłady były po prostu za jasne... i okazało się, że podkład jest świetny! Naprawdę dobrze kryje (powiedziałabym, że to takie klasyczne średnie krycie), jest dość mocno nawilżający, ma gęstą konsystencję, a przede wszystkim potrafi dać piękny efekt na buzi. Kiedy dobrze go zaaplikujemy i połączymy z kosmetykami, które lubi, to uzyskamy efekt pięknej, gładkiej, wręcz wyfotoszopowanej skóry. W dodatku bardzo długo się utrzymuje - miałam go na sobie raz przez jakieś 14h i wyglądał bardzo dobrze (producent na opakowaniu zapewnia o 16h trwałości, może być to nawet prawda). Kolor jaki posiadam jest ciemny i pasuje mi tylko wtedy, kiedy jestem na maksa opalona. Jaśniejszy odcień to 29 i chyba jest on już bardziej ludzki ;) Ciekawi, jak podkład Ingrid wygląda na twarzy? KLIK 
    Cena: 10zł  /  Pojemność: 30 ml  /  Dostępność: Hebe, StrefaUrody
 
  • Skin79, Vip Gold BB Cream - ostatni produkt nie jest stricte podkładem, ale używam go w tym samym celu, zatem znalazł się w zestawieniu. Mam go najkrócej, ale bardzo go polubiłam. Miałam pisać osobną recenzję, ale jak już opisuję go tutaj, to chyba sobie podaruję. Początkowo podchodziłam nieufnie do tego kremu BB, ponieważ bardzo się bałam, że uzyskam za małe krycie. W dodatku jest to krem przeznaczony do skór suchych, dojrzałych, więc nie liczyłam na to, że się u mnie sprawdzi. Okazało się jednak, że krem kryje i to dość porządnie! Co prawda moich zaczerwienień nie przykrywa w 100%, ale jeśli chodzi o dni, kiedy chce się wyglądać dobrze, a nie perfekcyjnie - jest super! Vip Gold ma dość trudny kolor, ponieważ jest dość szary i nie każdemu będzie pasował. Ze mną nie zgrywa się idealnie, zwłaszcza, że ładuję go na swoją twarz dość dużo, ale wciąż podoba mi się jak wygląda. Daje na twarzy naturalny efekt zdrowej, promienistej cery (takie naturalne glow). Ja go oczywiście przypudrowuję, bo bez pudru jest dla mnie zbyt błyszczący. Utrwalony mocno matującym pudrem trzyma się na twarzy bardzo dobrze - po 8-12h, w zależności od dnia. I mówi to osoba ze skórą tłustą. Myślę, że warto skusić się na próbki i zobaczyć, czy przypadkiem nie stanie się także Waszym ulubieńcem. W swoim posiadaniu mam jeszcze wersję Hot Pink i jestem ciekawa, czy zarówno ona podbije moje serce w 2016 roku :) Jak Vip Gold wygląda na twarzy? KLIK
    Cena: ok. 100zł  /  Pojemność: 40g  /  Dostępność: internet, np. sklep Skin79


Zrobiłam dla Was jeszcze swatche wszystkich podkładów po kolei. Jak widać, mocno się między sobą różnią. Mam nadzieję, że porównanie będzie przydatne :) I to już wszystko, trochę się rozpisałam. Po cichu liczę, że komuś przydadzą się moje opinie ;)

Dajcie znać, czy znacie te podkłady i czy też je lubicie? A może wręcz przeciwnie? :)