2 grudnia 2015

NOWOŚCI KOSMETYCZNE I NIE TYLKO :)


Wydaje mi się, że dawno nie pokazywałam na blogu żadnych zakupów ani nowości. Pora to zmienić, a uzbierało mi się tego naprawdę dużo. Bez zbędnego gadania, przejdźmy do rzeczy:


Od Evree dostałam (jak wiele innych dziewczyn) zestaw kosmetyków Instant Help w fajnej, metalowej puszce. W skład zestawu wchodzą: balsam do ciała i krem do rąk. Oba mają zapach mango, ale nie wiem, czy ładny, bo jeszcze ich nie otwierałam. Myślę, że zacznę ich używać po Nowym Roku :)


Polski zespół Nanshy podarował mi pędzelki do oczu, a w zasadzie cały zestaw. Mam już dwa pędzle do twarzy i gąbeczkę, i te rzeczy sprawdzają się u mnie bardzo dobrze. Mam nadzieję, że pędzelki do oczu będą równie dobre i będę mogła je Wam polecić :)


Korzystając z promocji na stronie BeautyBlender.pl, kupiłam sobie pierwsze jajeczko. Promocja polegała na tym, że przy zakupie jednego produktu, otrzymuje się mini wersję BB do korektora. Kupiłam jedno jajeczko na próbę, ale gdy w koszyku znalazło się więcej produktów, otrzymywało się więcej mini-jajeczek ;)


Najnowsze zakupy świecowe z Pachnącego Domku, czyli stacjonarnego ze świecami we Wrocławiu. Jakiś czas temu kupiłam dwie świece - YC Midnight Jasmine (zapach typowo kwiatowy) oraz VC Harvest Moon (cytrusowy, męski zapach). Wczoraj w moim zbiorze pojawiła się nowa świeca - prezent od Wojtka na Mikołajki, a mianowicie VC Egyptian Sandalwood (piękny, głęboki orientalny zapach).


Zostałam też posiadaczką nowych perfum. Pierwsze z nich to Givenchy Ange ou Demon, natomiast drugie to Nicole nr 157 (odpowiednik Ange ou Demon Le Secret) :) Oba pachną bardzo ładnie.


Niedawno od Skin79 dostałam do przetestowania krem BB Hot pink (zostałam wybrana do testowania na FB). Mam już w swoim posiadaniu wersję Vip Gold, której recenzję niedługo napiszę. Mogę Wam wstępnie zdradzić, że będzie pochlebna, bo kremik jest super! Dodatkiem do paczuszki była próbka kremu BB Snail, jego też chętnie spróbuję.


Podobnie, jak w powyższym przypadku, do testowania kosmetyków Norel zostałam wybrana na FB, z czego bardzo się cieszę, bo to zawsze taka trochę nagroda za wieloletnie starania :) Nie wiem, ile można było wybrać sobie rzeczy, ja wybrałam dwie i dwie dostałam od firmy. Wybrałam tonik żelowy z kwasem migdałowym (już go używam od 3 dni) oraz mleczko łagodzące (też go już używałam). Marka dodatkowo podarowała mi serum z witaminą C (na pewno mi się przyda na moje zaczerwienienia) oraz krem witaminowy (też z przyjemnością zużyję :)).


Zrobiłam też ostatnio zakupy w sklepie internetowym Hean, ponieważ znalazłam kod na -15%, a od dawna czaiłam się na te cienie. Rabat obowiązywał nawet przy promocjach i wyprzedażach, co dodatkowo mnie ucieszyło. Zamówiłam sobie: paletkę z 5 wybranymi cieniami + 1 pojedynczy cień, tusz do rzęs, paletkę 4 cieni Hot chocolate (kosztowała mnie ok. 7,50zł, więc żal było nie wziąć) i dostałam trio cieni jako gratis. Dorzuciłam do koszyka jeszcze tonik aloesowy za 1zł, ale nie ma go na zdjęciu.


Ostatnie rzeczy, które Wam pokażę to upominki ze zlotu blogerek, na którym niedawno byłam. Zlot odbył się w lokalu Wytwórnia we Wrocławiu, a organizatorkami były Justyna i Daria :) Na zlocie pojawiły się przedstawicielki marki Arkana, które przedstawiły nam produkty i podarowały dwa kremy do twarzy (jeden z kwasem traneksamowym, a drugi nawilżający) oraz mały kremik o naturalnym składzie, który nadaje się do nawilżania przesuszonych miejsc.

Dostałyśmy też kilka rzeczy od Catrice oraz jeden kosmetyk od Lavery (każda z nas dostała coś innego). Z Catrice otrzymałyśmy: lakier do paznokci, kredkę do oczu oraz pomadkę (moja w kolorze 290 Sweet Coraline). Z Lavery trafił mi się pojedynczy cień do powiek, o ładnym beżowo-stalowym kolorze, dość dziennym.

Ufff, i to wszystko! Dużo się tego nazbierało, co? :) Przepraszam za jakość zdjęć, częściowo są mocno ziarniste, ale za oknem jest taka szaruga, że aparat nie wyrabia :(