8 lipca 2015

Astor: Perfect Stay, 100 Ivory || kolor, opinia i filmy z testem na żywo - jak kryje, jak wygląda, jak długo się utrzymuje?


Od jakiegoś czasu sięgam po podkład Astor Perfect Stay, ponieważ podoba mi się efekt jaki daje w okresie letnim. Lato jest od tego, żeby wyglądać zwiewnie i świeżo, i choć nie przepadam za rozświetloną cerą w pozostałych porach roku, w lecie nawet mi się to podoba. Perfect Stay jest podkładem połączonym z bazą. Ma się dzięki temu dłużej utrzymywać i nie brudzić wszystkiego dookoła.

Moim zdaniem nie jest to podkład ani nawilżający (uważam, że nie ma właściwości pielęgnacyjnych, ale też nie wysusza), ani tym bardziej matujący. Efekt, jaki daje jest dość mokry, rozświetlony i osobiście lubię go przypudrować, ale wiem, że wiele osób by tego nie zrobiło. Dobrze wygląda także połączony z czymś bardziej matowym - np. Max Factor Face Finity.

 efekt uzyskany po połączeniu Perfect Stay z Face Finity


Mimo że odcień 100 Ivory to ten najczęściej kupowany, najjaśniejszy z gamy, wszyscy mogą się zgodzić, że dla większości Polek będzie on zdecydowanie za ciemny. Ja się obecnie troszkę opaliłam (kilka dni w Boszkowie w czasie 30-stopniowych upałów zrobiło swoje) i w tej chwili można stwierdzić, że jest nawet dopasowany. Jednak kiedy kupiłam go pod koniec zimy był zdecydowanie za ciemny (zwłaszcza, że ma tendencje do lekkiego oksydowania i finalnie jest jeszcze ciemniejszy).

Jak wypadł na mojej skórze na samym początku kwietnia? Zapraszam:


Jeśli chodzi o moją opinię o podkładzie, to muszę Wam powiedzieć, że obecnie całkiem się lubimy. Zmieniłam sposób aplikacji - efekt o wiele bardziej mi się podoba po naniesieniu suchą gąbeczką, wtedy nie jest taki mokry. Potem i tak go oczywiście przypudrowuję, ponieważ ten podkład jest dość lepki sam w sobie, a puder niweluje to uczucie. Po przypudrowaniu pudrem ryżowym (ja mam z firmy Mariza) i tak wygląda bardzo naturalnie, nie jest to płaski, suchy mat, skóra zachowuje fajny, świeży poblask. Krycie, jakie uzyskujemy na pewno nie jest pełne. Powiedziałabym, że jest po prostu średnie - przykryje niewielkie czerwienienia i przebarwienia, małe wypryski i strupki pewnie też.

Podkład ma dość tłustą formułę, jakby z trudnością czepia się skóry (zwłaszcza, gdy nanosimy go mokrą gąbką). Sprawdzi się przede wszystkim na cerach suchych i normalnych, na których pewnie będzie wyglądał pięknie. Cery mieszane i tłuste też mogą być z niego zadowolone, ale tutaj trzeba znaleźć na niego swój sposób (np. aplikować go suchą gąbką, używać mocno matującego pudru).

Utrzymuje się długo, na pewno około 7-8h i przez ten czas wygląda na skórze dobrze, jednak muszę dość często odciskać z twarzy nadmiar sebum, ponieważ mocno się po nim świecę. Nie przeszkadza mi to za bardzo, bo w końcu w lecie obowiązują trochę inne zasady ;) Jeśli chodzi o brudzenie i odporność na tarcie, to jednak trochę się transferuje (np. na szybkę telefonu), a przy pocieraniu twarzy (jeśli ma się do tego tendencje) na pewno trochę nam zejdzie. Nie jest to podkład, który zastyga na skórze.

Zapraszam na krótki film z mojego letniego makijażu, gdzie używam tego podkładu:



Cena: ok. 30-40zł      Pojemność: 30 ml      Dostępność: drogerie internetowe i stacjonarne