7 stycznia 2012

Revlon: ColorStay, podkład do skóry normlanej i suchej (aktualizacja)

Dzisiaj mała aktualizacja recenzji podkładu Revlon ColorStay. Moja opinia o nim się nie zmieniła, ale chciałam dodać nowe, lepsze zdjęcia i dopowiedzieć parę słów ;) Ja używam wersji do skóry suchej, w odcieniu 150 Buff (zima) lub 180 Sand Beige (jak się trochę opalę). Kosztował mnie ok. 34zł na Allegro (z przesyłką). Buteleczka mieści standardowo 30ml produktu. Cechą charakterystyczną ColorStay jest fakt, iż nie posiada on pompki. Lepiej by było, gdyby ją miał, ale jej brak nie przeszkadza mi jakoś szczególnie. Konsystencja jest dosyć płynna, dzięki czemu możemy wydobyć produkt z buteleczki. Zapach jest dosyć intensywny, tani pudrowy - nie przeszkadza mi.


Jeżeli chodzi o krycie, to nazwałabym je słabo-średnim. Podkład dobrze radzi sobie z niewielkimi niedoskonałościami, ładnie wyrównuje koloryt skóry. Przy nałożeniu go grubszą warstwą nieźle radzi sobie z większymi zaczerwienieniami (u mnie: na policzkach). Nie zgodzę się jednak z opinią, że nie widać go na twarzy, ponieważ widać. Przynajmniej u mnie ;) Podkład utrzymuje się na twarzy właściwie cały dzień. Moje poprzednie fluidy po prostu znikały po kilku godzinach, a ten mam na twarzy od rana do wieczora. Muszę przyznać, że jestem super zadowolona!

Wielkim plusem produktu jest wydajność. Myślę, że taka buteleczka jest w stanie wystarczyć na 5-6 miesięcy. Kupiony na Allegro naprawdę się opłaca. Poza tym czas, jaki mamy na jego zużycie to aż 24 miesiące.


Nie podrażnił mnie, ani nie wysuszył. Nie zauważyłam zapychania mimo używania go codziennie swego czasu. Tu możecie zobaczyć jak wygląda w porównaniu ze skórą mojej dłoni. Po roztarciu ładnie wtapia się ze skórą i nie widać różnicy w kolorze. Na plus zalicza się też gama kolorystyczna. Podobno wersja dla osób z cerą mieszaną/tłustą kryje lepiej. Oczywiście to tylko moje zdanie, u każdego ten podkład może się zachowywać inaczej ;)

edit 2012-06-18: Obecnie ten podkład jest dla mnie za ciemny, ale mieszam go z resztką Catrice Photo Finish (zostało mi na dnie i trudno było wydobyć, więc dolałam trochę Revlona) i w tej wersji bardzo mi odpowiada. Krycie jest bardzo zadowalające - moim zdaniem - lepsze niż samego Catrice i lepsze niż samego Revlona. Fajnie ze sobą współgrają :)