16 sierpnia 2011

Zakupy z Niemiec

Hej! Byłam wczoraj w Dreźnie na zakupach :) Byliśmy w drogeriach dm oraz Rossmann, jednak nie kupiłam wielu rzeczy - cały czas mnie rodzice poganiali, jest za dużo do wyboru... chyba sami rozumiecie ;) Ale jako że mieszkam we Wrocławiu i do Niemiec mam 'rzut beretem', to na pewno pojedziemy tam za jakiś czas, także nic straconego ;)
 
1. dobrze znane lakiery p2: czarny (500 eternal) oraz pomarańczowy (740 electric) - cena: 1,55euro
2. p2: czarny pękający oraz top coat matujący - cena: 1,75euro
3. Rival de Loop: lakier bezbarwny (ja będę używać jako top/base coat) - cena: 1,99euro
4. essence: lakier 38 Choose me! (1,25euro), czarny eyeliner (2,95euro)

1. żel pod prysznic Alverde (niby gerjpfrutowo-bambusowy, ale mi pachnie jak nimm2 ;)) - cena: 1,45euro
2. szampon (1,95euro) i odżywka (2,25euro) Alverde do włosów blond - są to kosmetyki w miarę naturalne
3. farba Syoss (można dostać w Polsce, ale nie dysponuję złotówkami, więc kupiłam w Niemczech) - miodowy blond


1. masło kakaowe do ciała Balea 200ml - cena: 2,25euro
2. maseczka Peel-off Balea 2x8ml - cena: 0,54euro
3. kapsułki Rival de Loop (ja mam nawilżające i pod oczy) - cena: 1,19euro


Jeżeli chcecie recenzję jakiegoś produktu, to napiszcie, co Was interesuje, a jak już przetestuję ten kosmetyk, to chętnie Wam o nim napiszę =)