26 listopada 2015

Fitomed: kremy nr 11 i 12 || opinia mojej mamy i mojego chłopaka


Kremy Fitomed długo czekały na recenzję. Początkowo jeden miał być mój, a drugi Wojtka, ale jako że "ten mój" świetnie wpasował się w potrzeby skóry mojej mamy, postanowiłam go jej odstąpić. I w ten sposób do mojej mamy trafił krem nr 11, natomiast kremik nr 12 zadomowił się u Wojtka. Oczywiście, jak to chłopu trzeba było powiedziać "Masz tu, bierz i używaj!". :)

Już kiedyś miałam do czynienia z kremem Fitomed do cery naczynkowej, jednak znacząco różnił się od tych. Był bardzo tłusty, miał zbitą konsystencję i długo się wchłaniał, natomiast nowe kremy 11 i 12 należą do kremów lekkich. Jeżeli jesteśmy na tym etapie, to może od razu przejdę do opinii moich najbliższych i dorzucę 2 grosze od siebie, bo oczywiście też musiałam te kosmetyki pomacać.



FITOMED, KREM NA 11:
Kilka słów ode mnie: Krem na bardzo lekką konsystencję i brązowawy odcień. Nie pachnie mocno, jednak zapach jest dość ziemisty i średnio mi się podoba. Po nałożeniu na skórę jest delikatnie lepki, co odczuwam jako niezbyt komfortowe.
Opinia mojej mamy: Mama uważa, że krem jest przyjemny w użytkowaniu. Szybko się wchłania i sprawia, że skóra jest miękka w dotyku. Krem nadaje się pod makijaż. Mama nie zauważyła żadnej poprawy jeśli chodzi o rozszerzone pory. Jest natomiast zadowolona, że krem w żaden sposób nie podrażnia, a jest posiadaczką wrażliwej, alergicznej skóry.


FITOMED, KREM NA 12:
Kilka słów ode mnie: Krem jest leciutki, bardzo szybko się wchłania, a skóra po nim jest super delikatna i miękka. Podoba mi się też jego zapach. Jest taki świeży, ale delikatny. Jak najbardziej na plus! Moim zdaniem nadaje się dla skór tłustych, bo nie zostawia żadnej lepkiej, nieprzyjemnej powłoki. Nie przesusza i nie przyczynia się do  podwyższonej produkcji sebum.
Opinia mojego mężczyzny: Wojtek ma bardzo podobne zdanie: uważa, że krem ma ładny zapach, szybko się wchłania i zapewnia uczucie świeżości. Nie należy do kremów ciężkich (pewnie by takich nie używał ;)). Po nałożeniu można mieć wrażenie, że delikatnie chłodzi. Poza tym Wojtek mnie zaskoczył, bo naprawdę używa tego kremu i go polubił (przede wszystkim za tę lekkość).



Myślę, że po przeczytaniu opinii kilku osób sami możecie dojść do wniosku, czy te kremy są godne uwagi, czy nie. Oczywiście każda skóra ma inne potrzeby i potrzebuje czego innego, zatem nie każdy będzie zadowolony z powyższych kremów. Na szczęście to nie jedyne warianty w ofercie Fitomed. Z innymi możecie zapoznać na ich stronie internetowej. Warto też wspomnieć, że powyższe kremy są kosmetykami naturalnymi, które mają krótki termin przydatności (3 miesiące od otwarcia).

Cena: 25zł/szt.      Pojemność: 50 ml      Dostępność: apteki, sklepy zielarskie, internet

12 komentarzy:

  1. Fitomed jest na mojej wishliście, sporo moich znajomych chwali ich kosmetyki, ja niestety jeszcze żadnego nie miałam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Marke znam jedynie ze slyszenia. Musze wreszcie skusic sie na jakis produkt ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Marke znam jedynie ze slyszenia. Musze wreszcie skusic sie na jakis produkt ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Już od dawna planuję zakup jakiegoś kremiku od firmy :)

    OdpowiedzUsuń
  5. O, jak miło, że Twój Wojtek używa kremu. Fajnie, jak facet o siebie dba - mój mąż lubi ten słynny krem z Isany z pompką. ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. To dobry znak, jeśli mamy nie podrażnił, chociaż ma skórę wrażliwą:) uważam, ze kazdy ma inna cere, u jednych sprawdzi sie lepiej, a u innych gorzej :) pozdrawiam i zapraszam www.katsuumi.pl

    OdpowiedzUsuń
  7. Już kilka razy się zastanawiałam nad którymś z tych kremów ale tak jakoś mi schodzi z zakupem :). Jeśli masz ochotę wpadnij na linkowe parrty :) Zapraszam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Zaciekawił mnie ten drugi! Miałam kiedyś próbkę kremu od nich, nie pamiętam już którego ale był całkiem spoko :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Miałam kilka produktów Fitomed i są ok :) Super, że udało Ci się nakłonić drugą połówkę do używania kremu :D Mój, choćby krwawił i pękał, to się nie posmaruje.

    OdpowiedzUsuń
  10. Fitomed ma niezle toniki do twarzy rowniez:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Fitomed ma niezle toniki do twarzy rowniez:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie miałam jeszcze nic z Fitomedu, muszę to nadrobić.

    PS Podziwiam Wojtka za systematyczność. Jedynym facetem, który regularnie używa kremów i balsamów, jest mój ojciec. Moi rówieśnicy uciekają przed mazidłami, gdzie pieprz rośnie;P

    OdpowiedzUsuń

Cześć! Bardzo cieszę się, że weszłaś/wszedłeś na mojego bloga. Z każdego sensownego komentarza bardzo się cieszę, więc jeśli zostawiasz coś po sobie to jest mi bardzo miło. Jeśli posiadasz bloga, to istnieje duże prawdopodobieństwo, że go odszukam i skomentuję ;)

Spam kasuję i na niego nie odpowiadam, więc jeśli chcesz zostawić tylko adres swojego bloga, to nie licz, że na niego wejdę ;)