20 września 2014

ShinyBox - wrzesień 2014



Wiecie, że ambasadorką ShinyBoxa jestem już od dwóch lat?! :) Właśnie we wrześniu 2012 otrzymałam swoje pierwsze pudełko. Od tego czasu wiele się zmieniło. Jak teraz patrzę z perspektywy czasu, tamte pudełka były naprawdę słabe, mało atrakcyjne. Na szczęście ShinyBox poszedł do przodu i teraz pudełka (również z zewnątrz) są o wiele ciekawsze.

W tym miesiącu pudełko nosi nazwę Be Original. Hmmm... nie wiem, czemu. Tym razem w ShinyBoxie znalazły się trzy pełnowymiarowe produkty i dwie miniaturki. Według mnie te miniaturki mogłyby robić za jedną pozycję na liście kosmetyków z pudełka, a miejsce piątego produktu mogłoby być zastąpione czymś innym.


Na poniższych zdjęciach widzicie pełną zawartość wrześniowego pudełka. Pierwszy od lewej jest korektor pod oczy od firmy Grashka. Początkowo wydaje się dziwny, ponieważ ma chropowatą warstwę wierzchnią i kolor wydaje się być ciemny, jednak na skórze wygląda całkiem sympatycznie. Następnie otrzymaliśmy tusz do rzęs od Etre Belle. Tusz kosztuje ok. 100zł (chociaż widziałam go na stronach za ok. 16€), jednak czytałam, że nie jest rewelacyjny. Chętnie wypróbuję na sobie, może moim rzęsom się spodoba, miejmy nadzieję. Dwa kolejne kosmetyki to szampon i żel peelingujący z Balneokosmetyki. Sama obecność tych produktów jakoś mnie nie zachwyca, ale jak są, to na pewno przetestuję, może doczekają następnego lata i jakiegoś wyjazdu, bo są to małe pojemności. Ostatnia rzecz - w przypadku mojego pudełka - jest to krem do rąk marki Biloliq. Na deficyt kremów do rąk nie narzekam, więc na razie sobie postoi i poczeka, ale może okazać się fajnym produktem. Zamiast niego można było otrzymać balsam do ciała tej samej firmy. Ja jednak cieszę się z tej opcji, ponieważ balsamów do ciała mam jeszcze więcej niż kremów do rąk. W boxie znalazłam jeszcze 6 próbek różnych kosmetyków, które ciągle przewijają się po kolejnych pudełkach.


Jeżeli jesteście zainteresowani kupnem wrześniowego ShinyBoxa, to mam dla Was zniżkę, dzięki której cena pudełka spadnie o 20%. Zamiast 49zł płacicie 39zł - przy zamówieniu na stronie (KLIK) wystarczy wpisać kod AGUSIAK20.

Jeśli jednak ta wersja średnio Wam się podoba, a mieliście ochotę na edycje z czerwca, lipca lub sierpnia, to teraz możecie je kupić za 26zł! Kod zniżkowy to SHINYPROMOCJA. Ja osobiście skusiłabym się na pudełko czerwcowe (na to zwłaszcza!) i sierpniowe, bo były naprawdę udane.


13 komentarzy:

  1. Z tych kosmetyków ucieszyłby mnie najbardziej krem do rąk, reszta ujdzie. Sierpniowe pudełko za to mi się podoba i może uda mi się wysupłać na nie pieniądze :)

    OdpowiedzUsuń
  2. jak to nie jest rewelacyjny? zajebiście rewelacyjny jest, jak mu dasz trochę powietrza i poczekasz ze dwa miesiące ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. chyba sie kiedys skusze na to pudełko :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Moim zdaniem kosmetyki Etre Belle nie są złe, ale ich cena nie idzie w parze z jakością. Mam pomadkę, choć na ustach wygląda dobrze, to nie grzeszy trwałością. Chętnie poznam Twoją opinię nt. tuszu:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Szczerze? Jak patrzę na te wszystkie pudełka, nie tylko Shiny to szkoda by mi było kasy na subskrypcje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jestem ambasadorką, pudełko i zawartość mam pokazać, żeby czytelnicy zadecydowali, czy chcą sobie takie kupić :) Na subskrypcję sama bym się nie zdecydowała, ale na pojedyncze pudełka i owszem, bo kilka było naprawdę godnych uwagi :)

      Usuń
  6. Jak już gdzieś napisałam: dla mnie byłoby to pierwsze spotkanie z nowymi markami, bo w ogóle ich nie znam.

    PS. Chyba dawno mnie u Ciebie nie było, bo nie widziałam tego zdjęcia w nagłówku bloga. Fajne moro! :-D

    OdpowiedzUsuń
  7. Zawartość w tym miesiącu mnie nie powaliła, jedynie tusz i korektor mi się podobają...

    OdpowiedzUsuń

Cześć! Bardzo cieszę się, że weszłaś/wszedłeś na mojego bloga. Z każdego sensownego komentarza bardzo się cieszę, więc jeśli zostawiasz coś po sobie to jest mi bardzo miło. Jeśli posiadasz bloga, to istnieje duże prawdopodobieństwo, że go odszukam i skomentuję ;)

Spam kasuję i na niego nie odpowiadam, więc jeśli chcesz zostawić tylko adres swojego bloga, to nie licz, że na niego wejdę ;)