21 lipca 2013

Balea: zgrany duet - szampon Oil Repair z olejem arganowym oraz odżywka do włosów blond


Chciałabym Wam dzisiaj opisać duet, którego używam od czasu do czasu. Staram się używać tych dwóch produktów razem, mimo że są z dwóch serii. W związku z tym, że szampon zawiera SLS, używam go głównie do oczyszczania włosów i skóry głowy raz na jakiś czas. Jeśli jesteście ciekawe, jak sprawdza się u mnie ten zestaw kosmetyków Balea, zapraszam do dalszej części postu.


Balea Professional, Oil Repair, szampon do włosów:
Szampon dobrze sprawuje się na moich włosach. Szkoda, że olej arganowy jest niemalże na ostatniej pozycji w składzie i właściwie nic nie robi. No ale nie od tego są szampony. W swojej roli specyfiku oczyszczającego sprawdza się bardzo dobrze. Poza tym nie plącze włosów i zostawia je miękkie i gładkie. Nie zauważyłam, by przyspieszał przetłuszczanie skóry głowy, ale ja i tak zazwyczaj myję włosy codziennie. Szampon charakteryzuje się przyjemnym, kokosowo-migdałowym zapachem. Tak, jak już pisałam - zawiera SLS, więc nie będzie odpowiedni dla osób, którym szkodzi lub tym, które chcą ten składnik wyeliminować ze swojej pielęgnacji.

Cena: 1,45€      Pojemność: 250ml      Dostępność: DM, drogerie internetowe



Balea Professional, Blond Spülung, odżywka do włosów blond:
Jak widać, nie jest to produkt z powalającym składem. Kupiłam ją, bo chciałam mieć jakiś kosmetyk na szybko... Wszak nie zawsze mam czas trzymać dobre składowo produkty na włosach dłużej (a szczerze powiem, że jak coś ma dobry skład to szkoda mi to spłukiwać po 3 minutach). Poza tym zauważyłam, że ta odżywka na moich włosach po prostu nie lubi zbyt długo siedzieć. Czas trzymania od 3 do 5 minut jest dla niej najodpowiedniejszy. Potem włosy mogą stać się obciążone. Mam wrażenie, że odżywka jest niewydajna. Jest bardzo leista i nawet biorąc sporo produktu, wydaje mi się, że jest go za mało. Niemniej jednak z działania jestem zadowolona - nieźle wygładza i zmiękcza moje włosy. Z szamponem tworzy duet, który bardzo dobrze zachowuje się na moich końcówkach, które stają się bardzo miękkie i przyjemne. W odżywce widać mieniące się drobinki, jednak nie zauważyłam ich wpływu na wygląd włosów blond. Nie nadają im większego błysku czy refleksów. Jeśli chodzi o zapach, to za bardzo mi się on nie podoba. Jest dość chemiczny i nie przypomina żadnego ze znanych aromatów. Ponadto utrzymuje się na włosach, ale nie przez długi czas.

Cena: ok. 2€      Pojemność: 200ml       Dostępność: DM, drogerie internetowe

Ogólnie rzecz biorąc, produkty sprawdziły się u mnie. Oba z serii Professional okazały się być lepsze od produktów do włosów ze standardowej serii Balea (używałam kosmetyków morela+mleko). Tamte nie dawały satysfakcjonującego efektu - szampon wzmagał przetłuszczanie włosów, a odżywka była bardzo niewydajna i nie powalała działaniem. Produkty Professional są trochę mniejsze i dwa razy droższe, jednak i tak nie płacimy za nie dużo (przeliczając na PLN wychodzi około 6-8zł), a u mnie sprawdzają się znacznie lepiej.
  

27 komentarzy:

  1. może kiedyś je kupię w Niemczech :)

    OdpowiedzUsuń
  2. ja to się szykuję na chorwacki odpowiednik dm i rossa:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak będę mieć okazję to je sobie zakupię skoro polecasz :)

    OdpowiedzUsuń
  4. mam ten szampon i baaardzo go lubię ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. kurczę... a ja nie mam jeszcze nic z Balea... muszę coś zamówić.;p

    OdpowiedzUsuń
  6. uwielbiam ten szampon, jest idealny do moich włosów, do tego odżywka z tej samej serii i włoski dobrze wygładzone

    OdpowiedzUsuń
  7. Jej, to pierwsze zdjęcie wyszło REWELACYJNIE!

    OdpowiedzUsuń
  8. jejciu produkty tej marki marzą mi się od dawna ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Chciałabym kiedyś coś wypróbować z balea

    OdpowiedzUsuń
  10. kiedyś byłam blondynką haha

    OdpowiedzUsuń
  11. Ostatnio nie mam czasu na trzymanie na włosach odżywczych kosmetyków, dlatego chętnie sięgam po maski i odżywki, które w ciągu kilku minut zmiękczają i wygładzają kosmyki:) Jeśli nadarzy się okazja, na pewno przyjrzę się kosmetykom Balea z serii Professional:) Podejrzewam, że wśród nich znajdę produkty dedykowane brunetkom;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Kosmetyki z Niemiec marzą mi się już od dłuższego czasu. Jednak jak na razie nie mam do nich dostępu a i zapasy mam duże.
    Ale ten szampon to muszę wypróbować. ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Może i ja kiedyś się w te kosmetyki zaopatrzę:)

    OdpowiedzUsuń
  14. a ja jestem ciekawa jak by u mnie sprawdziły się kosmetyki z serii standardowej :)

    OdpowiedzUsuń
  15. ja niestety jeszcze nie dorobiłam się nic z tej firmy.

    OdpowiedzUsuń
  16. szkoda, że u nas nie ma tych produktów :) ostatnio zrobiłam i tak duże zamówienie, ale na tą serię pewnie i tak się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  17. piękne zdjęcia. :) chętnie sprawdziłabym działanie tej odżywki u siebie.

    OdpowiedzUsuń
  18. Chciałabym wypróbować. Tyle już się nasłuchałam na temat tych produktów, że jestem bardzo ciekawa ich działania. Może kiedyś wpadną w moje ręce. pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Mam ten szampon i odżywkę z tej serii ale czekają jeszcze na swoją kolej :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Musiałabym wypróbować taki duet :)

    OdpowiedzUsuń
  21. ciekawa odżywki byłam, ale już mi przeszło;p

    OdpowiedzUsuń
  22. Lubię żele pod prysznic tej marki, nie miałam jeszcze nic do włosów :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Mi tam produkty ze zwykłej oferty odpowiadają - włosy nie wymagają już silnych produktów :) A po te sięgałam już nie raz, nie dwa, ale jakoś się jeszcze nie skusiłam.

    OdpowiedzUsuń
  24. Podejrzewam, że ten szampon będzie mój, a w odżywki zaopatrzę się z alverde :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Odżywka z olejkiem arganowym przypadła mi do gustu.. Na pewno powrócę do niej jeszcze :)

    OdpowiedzUsuń

Cześć! Bardzo cieszę się, że weszłaś/wszedłeś na mojego bloga. Z każdego sensownego komentarza bardzo się cieszę, więc jeśli zostawiasz coś po sobie to jest mi bardzo miło. Jeśli posiadasz bloga, to istnieje duże prawdopodobieństwo, że go odszukam i skomentuję ;)

Spam kasuję i na niego nie odpowiadam, więc jeśli chcesz zostawić tylko adres swojego bloga, to nie licz, że na niego wejdę ;)