26 listopada 2012

Fennel: peeling do ciała - Ciateczka z czekoladą


Jakiś czas temu otrzymałam paczkę od firmy Fennel. Nie będę ukrywać, że jest to jedna ze współprac, na której bardzo mi zależało. Bardzo chciałam wypróbować ich produkty ze świetnymi wariantami zapachowymi. W paczce, którą dostałam był peeling i masło do ciała, chociaż prosiłam o dwa peelingi (Pani zapytała w mejlu, jakie produkty mnie interesują). Maseł mam dużo, więc nie chciałam kolejnego... no trudno, poczeka sobie w kolejce.


Niestety, ale peeling przyszedł rozwalony. Opakowania były włożone w kopertę bez zabezpieczenia. No ale na szczęście wyleciało go tylko troszkę, więc pozostałe 95% uratowałam i przeniosłam do innego opakowania.

Peeling pachnie cudownie! Jak prawdziwe ciasteczka z czekoladą. Ale jakoś tak ten zapach kojarzy mi się z dietetyczną formą takiego deseru... jakaś nuta za to odpowiada ;) Zapach jest naprawdę dobrze oddany - można wyczuć czekoladę, orzechy, wanilię. Naprawdę chciałoby się go zjeść! :)


Peeling ma ciekawą konsystencję. Nie spotkałam się jeszcze z taką. Przypomina mi gładkie masło orzechowe. Co ciekawe, ten peeling lubi wodę. Co to znaczy? Zazwyczaj wykonuję peelingi na sucho, bo dają lepsze efekty, zdzieranie jest mocniejsze. Natomiast tutaj, jeśli zaczniemy peelingować suche ciało, drobinki będą nam spadać. Trzeba zatem zwilżyć skórę ciała lub ręce przed rozpoczęciem zabiegu :)

Peeling jest naprawdę dobry! Świetnie zdziera martwy naskórek; jest mocny, podobny do waniliowego z Farmony, chociaż jednak nieco delikatniejszy. Zapach uprzyjemnia peelingowanie. Szkoda, że nie jest on tak intensywny, żeby się rozprzestrzeniał. Niestety, czuć go tylko podczas zabiegu; po wyjściu z łazienki nie czuć, najprawdopodobniej inne zapachy go zabijają.

Skóra po zabiegu jest bardzo gładka. Produkt w składzie ma też olej mineralny i migdałowy, i dzięki nim pokryta jest także olejkiem. Skład nie jest rewelacyjny, oczekiwałam czegoś innego po produkcie, który kosztuje jakieś 35zł. Jest na bazie soli i sacharozy.


Produkt jest niezbyt ekonomiczny, ale takie peelingi zazwyczaj cechują się nie najlepszą wydajnością. Polubiłam ten kosmetyk. Ma cudowny zapach i dobre właściwości peelingujące. Może w przyszłości skuszę się na inny wariant zapachowy, bo ten produkt przypadł mi do gustu. Może skład nie powala, cena także nie jest niska, ale czasami można się skusić. Zwłaszcza jeśli cenimy zapach :)
 
Skład: Refined Sodium chloride, Sucrose, Mineral oil, Isopropyl Palmitate, Sweet Almond oil, Tocopheryl Acetate, Laureth-7 Citrate, BHT, Fragrance, CI: 77491, 77492, 77499, 42090:2.

Cena: 35zł      Pojemność: 300g      Dostępność: sklepy internetowe
  

44 komentarze:

  1. Mmm! Ja mam wersję kokosową (wiem, wiem :p) - otrzymałam na spotkaniu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. do peelingu kokosowego nic bym nie miała ;) mleczka i masła mają dziwne nuty kokosowe, peelingi raczej nie aż takie.

      Usuń
  2. Szkoda, że dotarł w takim stanie :/

    OdpowiedzUsuń
  3. Aż chciałabym go powąchać, uwielbiam takie zapachy :)
    Zapraszam Cię na mojego bloga jeśli masz ochotę :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Pierwsze słyszę o tej firmie:) A sam peeling faktycznie jest ciekawy:>>

    OdpowiedzUsuń
  5. Wygląda bardzo obiecująco, naturalnie i ten zapach! - marzenie. Pozdrawiam, Blogging Novi.

    OdpowiedzUsuń
  6. mmm :) dla samego zapachu bym się skusiła :) a ogólnie co do firmy - też byłam raczej rozczarowana współpracą, dokładniej jej organizacją, gdyż prosiłam tak jak Ty o dwa peelingi, mimo moich próśb dostałam dwa masła...

    OdpowiedzUsuń
  7. Ten peeling już swoim wyglądem przypomina deser:) O ile za balsamami nie przepadam, tak uwielbiam peelingi:) A opisywane przez Ciebie nuty zapachowe kuszą:) Czasem warto zafundować swoim nozdrzom ucztę;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo chciałabym go powąchać! :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Zapachy Fennel są fantastyczne ;) Ja od kilku dni zachwycam się ich odżywczym masłem do ciała, które jest rewelacyjne. Peelingi używam rzadko, ale na ten zdecydowałabym się od razu;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Z tym opakowaniem to faktycznie szkoda, mój przyszedł na szczęście w stanie nienaruszonym. Ale mimo wszystko, sposób zapakowania mógłby lepiej zabezpieczać kosmetyki..

    Sam peeling jest cudowny, zapach idealny i ściera bardzo ładnie;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Wyobrażam sobie zapach <3 choć od peelingów mam rękawiczkę :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dla mnie rękawiczka jest taka... nudna ;D lubię urozmaicenie... każdy peeling jest inny i za to je uwielbiam ;)

      Usuń
  12. Strasznie skusiłaś mnie tym zapachem. Choć cena 35 zł za peeling wydaje się być dość wygórowana.

    OdpowiedzUsuń
  13. szkoda że peeling przyszedł w takim stanie , kuszą mnie te kosmetyki ale cena odstrasza niestety

    OdpowiedzUsuń
  14. Ze wzgl. na zapach chętnie bym go kupiła, ale nieco za drogi dla mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to prawda, można polować na promocje, wtedy jest kilka zł tańszy.

      Usuń
  15. Czuję się mocno zachęcona do kupna :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Wygląda smakowicie ;)
    Może się na niego kiedyś skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. świetnie musi pachnieć... mniam mniam

    OdpowiedzUsuń
  18. Przez Ciebie zachciało mi się czegoś słodkiego :D A szkoda,że nie postarali się o bezpieczniejszy transport :(

    OdpowiedzUsuń
  19. ja mam wersje kokosowe ciasteczko i ten zapach jest uzależniający:)

    OdpowiedzUsuń
  20. już sobie wyobrażam jak on przepięknie pachnie;)

    OdpowiedzUsuń
  21. jestem bardzo ciekawa zapachu :)

    OdpowiedzUsuń
  22. kocham takie rzeczy :) mam obsesję na punkcie masełek i peelingów zwłaszcza zimą się u mnie uaktywnia :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ah i szkoda że opakowanie się rozleciało ;(

      Usuń
  23. za sam zapach bym go kupiła :)

    OdpowiedzUsuń
  24. szkoda, że taki po przejściach przyszedł, ale ważne że polubiłaś się z nim :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Uwielbiam słodkie zapachy! Szkoda, że skład jest taki sobie, ale może dla zapachu się na niego skuszę!

    OdpowiedzUsuń
  26. Taki zapach muszę mieć, są one obłędne idealne na zimę...a przynajmniej ja tak uważam :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Zapach musi być genialny :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Sam zapach strasznie kusi :) Dla niego kupiłabym go gdybym wiedziała, gdzie to u mnie można dostać :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Chciałabym go powąchać :3

    OdpowiedzUsuń
  30. Ależ musi zasmaczyście pachnieć :D

    OdpowiedzUsuń
  31. jestem ciekawa tego peelingu, bo zapachy i obrazki na opakowaniach są bardzo zachęcające :)
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
  32. Zachęcający, szczególnie zapach. Szkoda że cena trochę wysoka, bo Farmona ma dobre, pachnące kosmetyki 3 razy taniej.

    OdpowiedzUsuń

Cześć! Bardzo cieszę się, że weszłaś/wszedłeś na mojego bloga. Z każdego sensownego komentarza bardzo się cieszę, więc jeśli zostawiasz coś po sobie to jest mi bardzo miło. Jeśli posiadasz bloga, to istnieje duże prawdopodobieństwo, że go odszukam i skomentuję ;)

Spam kasuję i na niego nie odpowiadam, więc jeśli chcesz zostawić tylko adres swojego bloga, to nie licz, że na niego wejdę ;)