13 czerwca 2013

Lovely: Gloss Like Gel nr 156 + Pearl Nails zestaw nr 4 - czyli fioletowy kawior na paznokciach w roli głównej


Głównym tematem notki będzie kawior, czyli zestaw Lovely Pearl Nails - mi się trafił nr 4, czyli w odcieniach fioletu. Postanowiłam położyć go na jeden paznokieć i uraczyć go towarzystwem koralowo-różowych kolegów (Gloss Like Gel 156). Nie wiem, czy jest to udane połączenie, jednak bazowy lakier z zestawu kawiorowego nie za bardzo mi się podoba - jest za bardzo metaliczny i jakoś mi się nie widzi.

Jeśli chodzi o nakładanie to nie sprawia ono kłopotu - najpierw pomalowałam paznokieć dwoma warstwami lakieru i gdy był on jeszcze mokry, wysypałam trochę perełek na chusteczkę (skumulowałam je w jednym miejscu) i po prostu włożyłam w to palec przyciskając. Potem czekałam dobre 2 godziny, żeby to wszystko dobrze zaschło i jeszcze dołożyłam Seche Vite na same perełki (zdjęcia robione przed tym zabiegiem).

Kawior nosiłam 2 dni, ale tylko dlatego, że mnie wkurzał. Po prostu robił mi z paznokcia aliena-olbrzyma. Na zdjęciach tego nie widać, ale na żywo w oczy bardzo rzucało się to, że był sporo większy od innych paznokci. Poza tym na drugi dzień od pomalowania widziałam przy końcach, że kilka skrajnych kulek odpadło i wyglądało to średnio. Zerwałam perełki z paznokcia podważając je kawałek po kawałku - fajna zabawa :P (uwielbiam zdzierać takie rzeczy z paznokci ;P), a przy tym poszło szybko i gładko.

Niestety mi efekt się nie podobał. On jest efektowny, ale mi osobiście taki paznokciowy alien przeszkadzał, czułam się trochę dziwnie. Natomiast u innych takie paznokcie bardzo mi się podobają. Perełki z Lovely są chyba najtańszą opcją jeśli chodzi o efekt kawioru, więc warto spróbować.

 

12 czerwca 2013

Hean: City Fashion, long wear lipstick, 157 Paprika


Chciałabym Wam dzisiaj krótko opisać pomadkę, którą mam od kilku miesięcy i która jest naprawdę dobra jakościowo. Ta pomadka to City fashion od firmy Hean. Ja mam ją w intensywnym i dość ciemnym kolorze czerwieni, który nazywa się 157 Paprika. Osoboście uwielbiam ciemne i zauważalne kolory na ustach i oczywistym jest, że ta pomadka po tym względem bardzo mi pasuje.

Ma dość fajne opakowanie z przezroczystym spodem, dzięki któremu od razu widać odcień pomadki. Plastik jest całkiem mocny, a zatyczka dobrze się trzyma i sama nie otwiera. Mogę przyczepić się do napisów, bo przez długi czas dobrze się trzymały, ale jak widać na zdjęciach - i tak już spoko z nich się starło.


Pomadka jest dobrze napigmentowana i już po delikatnym przyciśnięciu sztyftu do ust widzimy intensywny czerwony kolor. Najlepiej nakładać ją na nawilżone usta bez suchych skórek, bo na pewno je podkreśli. Zaraz po zaaplikowaniu produktu ma on satynowe wykończenie, jednak z upływem czasu kolor staje się coraz bardziej matowy - nie powinno to być zaskoczeniem. Pomimo faktu iż szminka jest właściwie matowa, nie zauważyłam, by wysuszała wargi.

A teraz przejdźmy do największego plusu tego produktu - jest niesamowicie trwały. Tę pomadkę na ustach ma się i ma, ciągle. Oczywiście nie mówię tu o zjedzeniu olbrzymiego, tłustego posiłku, ale 5-6h spokojnie się utrzymuje. Nawet jeśli byłam pewna, że już jej nie mam na ustach, to okazywało się, że mam... i to w idealnym stanie. Świetna jakość! Dodatkowo mój odcień ma chłodne podtony, więc 'wybiela' nam zęby. Na korzyść przemawia też niewygórowana cena. Oczywiście jak najbardziej polecam!

Poniższe zdjęcia to screeny z filmu - na żywo pomadka jest ciemniejsza i bardziej bordowa.

Cena: ok. 10,99zł     Pojemność: 4g     Dostępność: internet - sklep Hean, małe drogerie

10 czerwca 2013

Lagenko: Kolagenowy żel do mycia twarzy, bez SLS


Od jakiegoś czasu używam żelu kolagenowego do mycia twarzy, udostępnionego mi przez firmę Lagenko. Raczej sama nie skusiłabym się na ten żel, ale skusił mnie fakt, iż nie zawiera on SLS i jest wzbogacony rybim kolagenem. Postanowiłam przekonać się, jak się u mnie sprawdzi.

Produkt ma dużą pojemność, bo 250ml. Dodatkowo butelka zaopatrzona jest w wygodną pompkę, która aplikuje bardzo małą ilość (przezroczystego, średnio gęstego) żelu, jednak jest ona wystarczająca jeśli oczyszczamy twarzy z brudu, a nie np. makijażu. W wypadku tego drugiego musimy wycisnąć 2-3 takie porcje. Produkt nie pieni się jak standardowy żel, tylko raczej zmienia się w kremową emulsję. Przy myciu twarzy nie doznaję uczucia niesamowitego odświeżenia, ponieważ emulsja wydaje się być taka śliska i tworząca nawilżającą powłokę. Niemniej jednak, skóra po umyciu jest czyta, gładka i przyjemna w dotyku. Zapach żelu jest delikatny i nie powinien nikogo drażnić.


Po umyciu twarzy żelem kolagenowym nie odczuwam większego dyskomfortu. Czuję delikatne ściągnięcie, ale o wiele mniejsze niż po użyciu innych żeli, z jakimi miałam do czynienia. Od dawna nie widziałam na swojej twarzy suchej skórki. Przy mojej (w miarę) normalniej cerze nie zauważyłam wpływu kosmetyku na produkcję sebum/świecenie się. Stosując produkt od kilku tygodni, mogę powiedzieć, że nie ma on u mnie wpływu na powstawanie wyprysków. Nie odnotowałam także żadnego pieczenia, ani podrażnienia.

Żel kolagenowy jest łagodnym środkiem myjącym do twarzy - nie zawiera SLS, a substancje oczyszczające są łagodne. Jeśli macie problemy z żelami do twarzy, które zawierają SLS, to jak najbardziej mogę polecić właśnie ten, bo nie widzę w tym produkcie wielu wad. Dostrzegam jedną, jednak dużą - cenę. Za ten kosmetyk musimy zapłacić 87zł, co jest sporym wydatkiem. Muszę jednak zwrócić uwagę, że produkt jest naprawdę bardzo wydajny i powinien spokojnie starczyć na kilka miesięcy.


Cena: 87zł      Pojemność: 250ml      Dostępność: internet - sklep Lagenko

3 czerwca 2013

TAG: Mój zwierzęcy przyjaciel


1. Jak nazywa się Twój zwierzak?
W rodowodzie: Vellico's Maybe Baby
W domu: Gremlinka

2. Jakie to zwierzę i jakiej jest rasy?
Suczka rasy Welsh Corgi Pembroke.

3. Jak długo jest już z Tobą?
Gremlinka została przez nas odebrana 29. lipca 2012 r.


4. Jak dostałaś swojego zwierzaka?
Nie dostałam go. Po stracie poprzedniego psa, tej samej rasy, zdecydowaliśmy się (po jakimś
czasie) na drugiego. Decyzja była ciężka, ale z perspektywy czasu widzę, że słuszna :)

5. Ile ma lat?
DZISIAJ KOŃCZY ROCZEK ;D

6. Co jest dziwnego w charakterze Twojego zwierzaka?
To, że jest rozwydrzoną małą dzidzią ;P Zachowuje się jak dziecko... piszczy i gada, jak niemowlę.

7. Co Twoje relacje ze zwierzakiem dla Ciebie znaczą?
Kocham Gremlinkę <3 co tu dużo mówić :)


8. Ulubione chwile?
Kiedy wieźliśmy ją do domu z Krakowa :) Była wtedy taka malutka i... zadziorna.
Od razu zaczęła gryźć karton, w którym leżała.

9. Jak nazywasz swojego zwierzaka?
Gremlinka, Gremi, Gremcia, Gremciuń, Czort

dzisiejsze urodzinowe :))

2 czerwca 2013

ROZDANIE - wygraj olej arganowy i koszulkę! [ZAMKNIĘTE]


Dzięki nagrodom ufundowanym przez Archipelag Piękna, mogę zrobić dla Was rozdanie :) Możecie w nim wygrać 20ml organicznego oleju arganowego + koszulkę z logo Archipelagu Piękna w rozmiarze M (jest taliowana).


Co zrobić, żeby wygrać? Przeczytaj regulamin:
  1. Organizatorem konkursu jest Agusiak747 z bloga Agusiak747.blogspot.com. Nagrody zostały udostępnione mi przez Archipelag Piękna. Produkty są nowe, nieużywane.
  2. Żeby wziąć udział w konkursie, musisz mieć ukończone 18 lat lub zgodę rodzica.
  3. Musisz być obserwatorem publicznym mojego bloga przez bloggera lub bloglovin.
  4. Polub Agusiak747 na FB.
  5. Konkurs trwa od 2.06 do 17.06.2013r., do godziny 23:59, wyniki ogłoszę do 24.06.2013 r.
  6. Konkurs nie podlega przepisom Ustawy z dnia 29 lipca 1992 roku o grach i zakładach wzajemnych (Dz. U. z 2004 roku Nr 4, poz. 27 z późn. zm.).
  7. Wystarczy zgłosić się w następujący sposób:
    Obserwuję jako:
    email:

  8. Nagrody wysyłam tylko na teren Polski.
  9. Mam prawo do wnoszenia zmian w niniejszym regulaminie.