4 grudnia 2013

Cece of Sweden: Salon, maska do włosów Keratin&Cherry - soczysta czeresienka na parafinowym torcie ;)


Jestem chyba pierwszą osobą, która recenzuje maskę Keratin&Cherry marki Cece of Sweden. Próbowałam szukać opinii innych i nie natrafiłam na żadną recenzję, ani nawet stronę na Wizażu. Produkt zainteresował mnie przede wszystkim atrakcyjną etykietą, na której widnieją czeresienki, a poza tym uwielbiam maski do włosów.

Na początku spodziewałam się trochę innego składu, na pewno wykluczałam z niego parafinę. Okazało się jednak, że znajduje się ona na czwartym miejscu w spisie składników. Parafiny nie lubię, ale stosowana na włosy krzywdy mi nie robi, więc niezrażona zaczęłam korzystać z czereśniowego kosmetyku. Oh, jak to ładnie pachnie! Pachnie jak wygląda, czyli jak jogurt wiśniowy. Jest to bardzo przyjemny i apetyczny aromat, o czym chyba nie muszę Was przekonywać. Maska ma dobą gęstość, ani nie jest za gęsta, ani nie przelewa się przez palce. Porcja, którą nakładam jest spora. Zajmuje wnętrze przymkniętej ('w miseczkę') dłoni. Trzymam maskę na włosach przez około 15-20min. Niestety po spłukaniu produktu z włosów zapach nie jest wyczuwalny, a szkoda.


Moje włosy do tej pory nie reagowały dobrze na maski/odżywki z parafiną. Najczęściej kończyło się to marnym efektem i ogólnym niezadowoleniem z kosmetyku. Okazało się, że maska Cece of Sweden zachowuje się lepiej niż inne tego typu produkty z olejem mineralnym, których miałam okazję używać. Co prawda nie powaliła mnie swoim działaniem, ale mogę powiedzieć, że jest przyzwoitym produktem do włosów. Po jej zastosowaniu włosy są ogólnie bardziej miękkie i nawilżone. Występuje tu też minimalne wygładzenie, natomiast nie dorównuje ono efektom po np. Nivea Long Repair. Poza tym uważam, że taka maska z parafiną jest niezłym rozwiązaniem na zimne miesiące i ogólnie okres zimowy. Parafinowa powłoczka będzie chronić włosy przez urazami mechanicznymi. Nie zauważyłam, żeby obciążała włosy. Nie było mi także dane zauważyć intensywniejszego błysku na włosach.

Kreatin&Cherry to pierwsza maska z parafiną, którą lepiej sprawdziła się na moich włosach. Do ideału wciąż jej trochę brakuje, zresztą moje włosy uwielbiają produkty bardziej naturalne, natomiast jestem miło zaskoczona jej działaniem. Drugi raz po nią nie sięgnę, bo znam lepiej działające odżywki i maski. Niestety nie mam pojęcia, gdzie można ją dostać, ponieważ nie znalazłam jej nawet w drogeriach internetowych. Nie znam też jej ceny, a nie chcę strzelać i podawać błędnych informacji. Jeśli się dowiem, informacja na pewno zostanie uzupełniona. Kosmetyk jest dostępny w pojemnościach 500ml i 1000ml.

Cena: ?     Pojemność: 500ml      Dostępność: być może Rossmann, Hebe