30 czerwca 2015

MAKIJAŻ: Bywają nudziaki, są i... fioleciaki :)


Po ostatnich prezentowanych przeze mnie delikatesach, przyszedł czas na trochę mocniejszy makijaż. Niestety obecnie maluję się rzadko, najczęściej w kolorach neutralnych lub bez cieni, ale postanowiłam zmalować coś w moim ulubionym kolorze... fioletu, oczywiście. Wiem, że jestem nudna :( Ostatnio widać u mnie same nudziaki i fioleciaki, ale cóż.

Tym razem bardzo mocno skupiłam się na mojej opadającej powiece, chciałam ją jak najładniej zamaskować, co u mnie wiąże się z dość mocnym wyciąganiem cienia w górę, ale chyba się udało. Oczywiście mojej opadającej powieki na zdjęciach za bardzo nie ma, bo zawsze staram się je zrobić tak, żeby było widać makijaż, a nie moją fałdę mongolską ;P

TWARZ:
Max Factor, Face Finity, 47 nude + Astor, Perfect Stay, 100 Ivory
MAC, Pro LongWear, korektor NC20
NYX, Taupe (bronzer)

OCZY:
Essence, Go glam, nr 16 (jasny fiolet na górnej i dolnej powiece)
MySecret, Pearl Touch, 107 (pośredni fiolet na dolnej powiece)
Catrice, Velvet Matt, 040 Al Burgundy (zewnętrzny kącik, przyciemnienie)
Alverde, 10 Dark Aubergine (załamanie powieki i wyżej)
Rimmel, Extra Super Lash

BRWI:
Catrice, eyebrow set

USTA:
Bourjois, Rouge Edition Velvet, 10 Don't pink of it