6 maja 2016

Naturalny peeling z masłem shea DIY - dobre złuszczanie i nawilżenie


Pokażę Wam jaki fajny peeling sobie zrobiłam. Dziś, w sumie kilka godzin temu :) Porcja, jaką widzicie na zdjęciu jest niewielka (ok. 100g), można ją nazwać testową - chcę na razie stwierdzić, czy fajnie wyszło, a potem najwyżej modyfikować.

Mój peeling jest naturalny i pachnie słodką miętą z nutą trawy cytrynowej. Jest on bardzo prosty w przygotowaniu, a jego zrobienie zajmuje chwilkę. Tak naprawdę jeśli wszystko dobrze przygotujemy, to możemy się uwinąć nawet w 5 minut :) Peelingi robione w domu to naprawdę kilka chwil poświęconej roboty i wielka radość z używania. Największy kłopot jest w tym, by zebrać surowce do przygotowania kosmetyku, potem idzie już z górki.



Czego użyłam do jego przygotowania?
  • niewielkiej ilości masła shea (około 30g)
  • olejków: Alterra do twarzy i olej makadamia (łącznie około 30 ml)
  • korundu kosmetycznego
  • peelingu z nasion truskawek
  • peelingu z nasion jeżyny
  • peelingu z orzecha włoskiego (wszystkie te sypkie rzeczy w niewielkiej ilości, na oko)
  • olejków eterycznych: lemongrasowego i miętowego

Jak zrobić domowy peeling z masłem shea?


  1. Do czystego, zdezynfekowanego słoika przełożyłam trochę masła shea i dodałam olejków. Za olejkiem do twarzy z Alterry nie przepadałam, więc postanowiłam go wykorzystać, natomiast olej makadamia kupiłam, żeby zrobić Wojtkowi olej do brody i to co mi zostało, dodałam do tego peelingu. Wszystko wymieszałam, chociaż trochę opornie to szło. Kiedy macie problem, żeby dobrze rozdrobnić masło, to warto zanurzyć na chwilę słoik w misce z ciepłą wodą, żeby wszystko trochę zmiękło.

  2. Następnie nasypałam trochę peelingu z orzechów włoskich (ilość: na oko) i znów wszystko wymieszałam.

  3. I pora na dosypanie kolejnych peelingów: ten jaśniejszy to nasiona truskawki, a ciemniejszy - jeżyn. Potem dodałam też trochę korundu (niewiele, ponieważ jest on bardzo drobny i mocno ściera). Ostatni krok to dodanie kilku kropki olejków eterycznych. Ja dałam 3 krople lemongrasowego i 5 kropli miętowego.

  4. Tak wygląda gotowy peeling. Ma w sobie dużo różnych drobinek. Gdzieniegdzie widać większe kawałki masła shea.

Jak się sprawdza? Jak działa?

Mój peeling dobrze złuszcza martwy naskórek i najlepiej stosować go na wilgotne ciało, ponieważ na suchej skórze nie będzie miał poślizgu i wszystkie drobinki będą spadać. Drobinki są zróżnicowane, jedne są mniejsze, drugie są większe. Jeśli chodzi o poziom złuszczania to jest on dobry, natomiast nie jest to peeling bardzo mocny. Zapewne dlatego, że nie ma w nim soli ani cukru. Ale ja się akurat z tego cieszę, bo peelingów cukrowych i solnych mam kilka. Takiego bez tych składników, w dodatku naturalnego, nie mam. To znaczy, już mam :D Na jeden zabieg nie zużyłam dużej ilości produktu, więc myślę, że przygotowana przeze mnie porcja wystarczy na jakieś 4 zastosowania. Peeling dobrze nawilża skórę i po zabiegu nie trzeba nacierać się już żadnym balsamem. Skóra nie jest tłusta i lepka, tylko pokryta nawilżającą powłoką, która nikogo nie powinna denerwować ;) Dodatek olejku miętowego sprawia, że kosmetyk przyjemnie odświeża skórę, co jest dodatkową zaletą na nadchodzące lato.


Koszt surowców, z których przygotowałam peeling:
Masło shea - 45zł (akurat to jest drogie i mam je z ChillBoxa, ale można kupić inne o wiele taniej)
Olejek Alterra - 9zł
Olej makadamia - 6zł
Peeling z orzechów włoskich - 13zł
Peeling z nasion truskawki - 5zł
Peeling z nasion jeżyny - 5zł
Korund - 6
Olejki eteryczne - po około 8zł


Faktyczny koszt pojedynczego peelingu:
Masło shea - około 9zł
Olejek Alterra - około 4zł
Olej makadamia - około 3zł
Peeling z orzechów włoskich - 1,5zł
Peeling z nasion truskawki - 1zł
Peeling z nasion jeżyny - 0,5zł
Korund: 0,5zł
Olejki eteryczne - groszowe sprawy

Łącznie: około 19,50zł


Dajcie znać, czy zainteresował Was mój peeling i czy kiedyś sobie taki zrobicie :)
Przygotowujecie sobie peelingi w domu? Macie jakieś ciekawe i sprawdzone przepisy?

5 komentarzy:

  1. Wygląda to... smacznie :D No naprawdę jak coś pysznego :) Zdolniacha z Ciebie - ja to bym nawet nie wiedziała jak się za to zabrać :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo ciekawy peeling :) Ja wiernie i regularnie robię peeling kawowy.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja sobie robią zazwyczaj peeling kawowy, bo z nim jest najprościej, a nie zawsze mam glowe do gromadzenia półproduktów :D no i wrodzone lenistwo tez robi swoje xD

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam ochote go znac, cos ze mna nie tak :D? pozdrawiam i zapraszam ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. ja robię peeling cukrowy ale spróbuje z masłem shea :)fajnie wygląda:)

    OdpowiedzUsuń

Cześć! Bardzo cieszę się, że weszłaś/wszedłeś na mojego bloga. Z każdego sensownego komentarza bardzo się cieszę, więc jeśli zostawiasz coś po sobie to jest mi bardzo miło. Jeśli posiadasz bloga, to istnieje duże prawdopodobieństwo, że go odszukam i skomentuję ;)

Spam kasuję i na niego nie odpowiadam, więc jeśli chcesz zostawić tylko adres swojego bloga, to nie licz, że na niego wejdę ;)