19 kwietnia 2016

Czym nawilżam skórę po kąpieli? Trzy olejki do ciała: Mokosh, Khadi, Kneipp.


Ostatni wpis, gdzie pokazywałam Wam kilka produktów do kąpieli, przypadł Wam do gustu, więc postanowiłam, że napiszę coś podobnego z olejkami do nawilżania ciała.

Ostatnio chętnie sięgam po olejki do ciała. Jakoś nie mam ochoty smarować się masłami i balsamami - olejki aplikuję szybciej, a ich tłustość w ogóle mi nie przeszkadza. Aktualnie mam otwarte trzy i wszystkie są zużyte mniej więcej do połowy, więc myślę, że fajnym pomysłem jest ich porównanie i napisanie kilku słów na temat każdego z nich.

  • Mokosh, olejek świąteczny Pomarańcza&Cynamon - tego olejku nie można kupić regularnie, ponieważ była to edycja limitowana, wydana na potrzeby grudniowego pudełka ShinyBox. Jednak to nie moje pierwsze spotkanie z olejem Mokosh i będę mówić o nich jako o grupie. Uważam bowiem, że te olejki są naprawdę dobre, jednak stanowczo za drogie (100 ml kosztuje około 65zł). Olejek z ShinyBoxa charakteryzuje się przyjemnym, słodkich zapachem, który przypomina pomarańczowe delicje. Dzięki temu, że nie jest to typowa pomarańcza  z cynamonem, mogę spokojnie używać tego olejku poza sezonem zimowym :) Baza tego konkretnego oleju to olej z kiełków pszenicy i olej makadamia. Jest to olej dość tłusty i wchłania się najdłużej z tych wszystkich trzech olejków. Ma aplikator w formie pipety, co akurat u mnie średnio się sprawdza, kiedy chcę nałożyć go na całe ciało - po prostu musiałabym machać tą pipetą 50 razy, żeby nabrać odpowiednią ilość.
  • Khadi, olej do skóry mieszanej z różowym lotosem - wersja już w nowym opakowaniu, które mieści 100ml olejku i jest wyposażone w pompkę. Olej, jak na kosmetyk indyjski przystało, ma orientalny, dość intensywny zapach, który nie każdemu przypadnie do gustu. Mi absolutnie nie przeszkadza, wręcz lubię takie zapachy. W tym olejku fajne jest to, że szybko się wchłania i nie zostawia mocno tłustej warstwy. Jest przeznaczony do cery mieszanej, więc można było się spodziewać, że będzie się dość szybko wchłaniał. Ma też regulować wydzielanie sebum, a przy tym dobrze nawilżać. Czasami zdarza mi się używać go na twarz i bardzo lubię jego działanie, bo rzeczywiście nałożony w małej ilość fajnie się wchłania i skóra nie jest po nim tłusta. Po zastosowaniu na ciało po niedługim czasie wszystko mamy wchłonięte, a skóra jest bardzo gładka, taka aksamitna. Olejek kosztuje około 41zł za 100 ml. W składzie znajduje się wiele naturalnych olejów i ekstraktów. Bazą olejku są: olej ryżowy i olej z sezamu indyjskiego.
  • Kneipp, olejek do ciała Kwiat Migdała Jedwabna Skóra - ten olejek trochę odstaje od swoich poprzedników, ponieważ nie jest typowym olejem, takim tylko i wyłącznie z olejów. Ma w składzie trójglicerydy, co sprawia, że ten olejek jest bardziej płynny, trochę bardziej rzadki niż dwa poprzednie. Pięknie pachnie - tak zmysłowo i kobieco, trochę jak perfumy. Bardzo łatwo się go rozsmarowuje, a jeśli chodzi o stopień tłustości, to powiedziałabym, że jest średni. Nie jest tak tłusty jak Mokosh, ale wchłania się nieco dłużej niż Khadi. Skórę nawilża bardzo dobrze i nie czuję potrzeby smarowania się niczym nawet 2-3 dni po jego zastosowaniu. Jeśli chodzi o dozowanie, to jest to dozownik w formie takiego jakby kroplomierza, ale oczywiście dużego i olej wylatuje z dziurki dość sprawnie, a dodatkowo ciężko jest go wylać za dużo - jak dla mnie na plus. Ten olej jest najtańszy z tych wszystkich (kosztuje około 30zł) i przy okazji najłatwiej dostępny (można go kupić np. w Rossmannie czy SuperPharm).

Używacie olejków do ciała? Czy może nie lubicie uczucia tłustości na skórze? Jakie olejki możecie mi polecić i jakie są Waszymi ulubionymi? Jeśli nie lubicie olejków, to napiszcie o fajnym balsamie lub maśle - chętnie poczytam :)

7 komentarzy:

  1. Miałam olejek Khadi - różany. Świetny był. Ten z lotosem mnie ciekawi.

    OdpowiedzUsuń
  2. Widziałam, że będziesz na Meet Beauty! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja teraz ogólnie zaczęłam smarować moje ciało. Na razie kupiłam sobie dwa balsamy z Evree, później może skuszę się na olejek :)

    OdpowiedzUsuń
  4. No właśnie ciężko jest mi zebrać się do kupienia pierwszego olejku do ciała.

    OdpowiedzUsuń
  5. Wszystkie produkty wydają się ciekawe, aczkolwiek ja sama od dłuższego czasu nawilżam się głównie olejem kokosowym i uważam, że nic tak świetnie sobie nie radzi z suchą skórą :)

    Pozdrawiam :)

    ps. Miło "wracać" do blogosfery i widzieć, że blogi, które kiedyś obserwowałam - sama prowadząc swój - dalej są aktywne i mają się dobrze. Na pewno będę zaglądać! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. olejki Mokosh można kupić też poprzez https://showroom.pl ja akurat miałam jeszcze taki bon do wykorzystania u nich od męża, więc nie musiałam płacić, ale wolałam zamówić kosmetyki niż kolejne ubrania :-P

    OdpowiedzUsuń

Cześć! Bardzo cieszę się, że weszłaś/wszedłeś na mojego bloga. Z każdego sensownego komentarza bardzo się cieszę, więc jeśli zostawiasz coś po sobie to jest mi bardzo miło. Jeśli posiadasz bloga, to istnieje duże prawdopodobieństwo, że go odszukam i skomentuję ;)

Spam kasuję i na niego nie odpowiadam, więc jeśli chcesz zostawić tylko adres swojego bloga, to nie licz, że na niego wejdę ;)