26 października 2015

Astor: Big&Beautiful Eternal Muse - tusz rzęs, który ostatnio podbił moje... oczy. Ulubieniec lata 2015!


Kilka miesięcy temu w moje łapska wpadł tusz do rzęs Astor Big&Beautiful, Eternal Muse. Na początku trochę się go bałam, bo duża szczoteczka nie zwiastowała dobrego pożycia. Bardzo bałam się, że w porównaniu z moim niewielkim okiem szczota będzie dla mnie za duża i że przyczyni się do sklejania rzęs. Ale dziewczyny mówiły, że jest fajna... no i jest!

Tuszu tego używam już od kilku miesięcy (około 5-6, więc zaraz zakończy swój żywot), chociaż nie sięgałam po niego codziennie. Jestem bardzo zadowolona z efektu, jaki daje. Pierwsza warstwa wygląda naturalnie, ale wyraźnie podkreśla rzęsy, zatem nie mając czasu można się 'szybko machnąć' i iść. Gdy jednak dłużej się pobawimy, efekt będzie mocniejszy, idealny na wieczór do mocniejszego makijażu oka.

Eternal Muse to jeden z niewielu tuszów do rzęs, który podkreśla moje rzęsy w taki sposób, że są one widoczne, skupiają na sobie uwagę. Dość mocno podkręca, widocznie pogrubia i delikatnie wydłuża. To coś, czego szukam, ale bardzo rzadko znajduję. Moja opadająca powieka i opadające w dół rzęsy w zewnętrznym kąciku przyczyniają się do tego, że rzęsy (mimo że dość długie) nie są bardzo widoczne. Maskara Astor bardzo dobrze sobie radzi z tymi przeciwnościami losu ;)


Oczywiście ma też swoje wady. Warto nakładać ją ostrożnie, zwłaszcza aplikując kolejne warstwy. Moim zdaniem 2 to wystarczająca ilość, zwłaszcza, jeśli dobrze je dopieścimy. Musimy skupić się na rozdzielaniu rzęs szczoteczką już od pierwszego ruchu, żeby potem się nie zdziwić, że całość posklejała się w skupiska. Szczoteczka jest duża i może brudzić powiekę, jeśli macie do tego skłonność. Ja mam, dlatego też muszę poświecić kilka sekund na usunięcie tuszu znad rzęs ;)

Trwałość tuszu jest bardzo dobra. Nie zauważyłam, by się osypywał, a najświeższy to on już nie jest. Bardzo możliwe, że do niego w przyszłości wrócę, bo mało który tusz daje na moich rzęsach tak widoczny efekt. Może rzęsy nie są super równe, może sprawiają wrażenie nieco poszarpanych (to już niestety 'zasługa' moich rzęs), ale ten kto ma mało bardzo cieniutkie rzęsy, zrozumie :D


Mam ogólnie wrażenie, że Astor jest trochę nieoceniany. Nie wiem, z czego to wynika, bo szafa tej marki znajduje się w najpopularniejszych drogeriach. Mam 4 kosmetyki Astora i mówiąc szczerze, wszystkie są naprawdę dobre. Chyba będę musiała poznać więcej produktów, może okażą się równie fajne.

Tusz mam na sobie również w najnowszym filmie. Tam widać, że moje rzęsy są bardziej widoczne niż zazwyczaj. Ale co ja Wam będę mówić - oceńcie sami :) i dajcie suba, jeśli jeszcze nie znacie mojego kanału.



Cena: ok. 20zł      Pojemność: 12 ml      Dostępność: różnego rodzaju drogerie

17 komentarzy:

  1. Ładne opakowanie, ale sam tusz nie w moim guście.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ma moich rzęsach mało co wygląda dobrze :P Mam po prostu bardzo krzywe rzęsy :P A na żywo wygląda zdecydowanie lepiej, nie jest zbyt fotogeniczny ;)

      Usuń
  2. Z tym niedocenianiem to masz rację. Ja mam tylko kredkę do brwi tej firmy i jest świetna a mimo to rzadko zaglądam do ich szaf.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja jakoś go nie lubię, ale tak to już jest z tuszami, każdy ma jakiś swój ideał :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo ładny efekt daje na rzęsach :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nawet fajnie wyglada na rzęsach:)
    Moje ostatnio przeżywaja jakąś masakre i nawet ich nie maluję żeby się nie denerwować :p

    OdpowiedzUsuń
  6. Mega efekt. Ciesze sie, ze przypadl Ci do gustu. Moje rzesy go potrzebuja ;) pozdrawiam i zapraszam ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja strasznie nie lubię takich szczoteczek, moją miłością są silikonowe tylko i wyłącznie. Przyznam, że efekt tuszu na rzęsach przepiękny. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też kiedyś tak miałam, ale ostatnio mam wrażenie, że te normalne dają u mnie lepszy efekt ;)

      Usuń
  8. Też swego czasu kupowałam produkty Astor. Teraz zupełnie przez przypadek od niego odeszłam. A szkoda, bo ten tusz naprawdę fajnie podkreśla rzęsy i nie skleja :).

    OdpowiedzUsuń
  9. Wow! Efekt na Twoich rzęsiskach mówi sam za siebie. Pozdrawiam :) :*

    OdpowiedzUsuń
  10. może uda mi się go dorwać na zbliżającej się promocji w rossmannie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Po samej szczocie bym go nie kupiła, ale efekt wygląda bardzo ładnie :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Efekt mi się bardzo podoba! Ale zgodzę się z Tobą, że Astor jest niedoceniony. Szczerze mówiąc to sama jakoś nigdy specjalnie nie zwracałam na ich kosmetyki uwagi. Dlaczego? Nie wiem :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ale piękny efekt :) Ciekawe jak ten tusz spisałby się na moich rzęsach :)

    OdpowiedzUsuń

Cześć! Bardzo cieszę się, że weszłaś/wszedłeś na mojego bloga. Z każdego sensownego komentarza bardzo się cieszę, więc jeśli zostawiasz coś po sobie to jest mi bardzo miło. Jeśli posiadasz bloga, to istnieje duże prawdopodobieństwo, że go odszukam i skomentuję ;)

Spam kasuję i na niego nie odpowiadam, więc jeśli chcesz zostawić tylko adres swojego bloga, to nie licz, że na niego wejdę ;)