12 listopada 2014

Organique: peeling enzymatyczny z ziołami - najlepszy peeling ever!


Witajcie po dość długiej nieobecności. Gwoli wyjaśnienia - od początku listopada zaczęłam pracę, więc mam zdecydowanie mniej czasu na... wszystko. Poza tym, ostatnimi czasy bardziej skupiłam się na działalności na YouTube niż tutaj (działo się to głównie przez zepsuty aparat i fakt, iż nie mogłam patrzeć na zdjęcia nim zrobione). Teraz aparat jest naprawiony, a ja przychodzę z recenzją świetnego peelingu!

Recenzja będzie krótka, ponieważ jest to naprawdę dobry i godny polecenia produkt. Mowa o peelingu enzymatycznym Organique. Swój egzemplarz otrzymałam w którymś z ShinyBoxów. Na początku obawiałam się, że będzie działał tak jak inne peelingi enzymatyczne, czyli... prawie wcale. Na szczęście okazało się, że się myliłam i produkt podbił moje serce.


Nie ma co się oszukiwać - kosmetyk ten do tanich nie należy, natomiast nadrabia działaniem i wydajnością, i uważam, że warto wydać na niego te ~80zł. Peeling enzymatyczny Organique ma po pierwsze bardzo dobry skład - poza podstawowymi enzymami papai i ananasa, mamy tutaj także zioła i kwasy: cytrynowy, glikolowy i mlekowy. Produkt naprawdę dobrze usuwa martwy naskórek. Po nałożeniu lekko piecze, jednak nie jest to nic niepokojącego, ponieważ na opakowaniu mamy informację, że takie uczucie może nastąpić. Osobiście trzymam ten peeling ok. 10 minut na skórze, jednak uważam, że równie dobrze działa po 5. Lubię też robić nim delikatny masaż, przez co mam go na skórze dłużej i jeszcze skuteczniej pozbywam się martwego naskórka.

Używam go co ok. 2 tygodnie, jednak muszę Wam powiedzieć, że ostatnio coś bardzo uczuliło mi policzki. Były bardzo suche i zaczerwienione (sam środek policzków). Podjęłam akcję 'złuszczać+nawilżać', więc używałam tego peelingu codziennie, żeby doprowadzić moją cerę do porządku. Już po dwóch dniach stan policzków niesamowicie się poprawił, a chwilę później wszystko wróciło do normy.


Krążyły ostatnio pogłoski, że produkt jest wycofany. Na szczęście okazało się, że to tylko chwilowe usunięcie produktu, który powraca do sklepów na dniach. Kiedy skończę swoje opakowanie, to na pewno sięgnę po drugie, a wcale nie jestem osobą, której uśmiechałoby się wydać tyle pieniędzy na peeling. Naprawdę serdecznie polecam! :)

Cena: ok. 70-80zł      Pojemność: 100ml      Dostępność: sklepy Organique

16 komentarzy:

  1. Całe szczęście że chce powrócić do sklepów bo jest na mojej chciejliście. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. a ja ogólnie lubię tę firmę, także zachęcać mnie nie trzeba :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Produkt został wycofany ponieważ miał wadę produkcyjną. Niestety trafił mi się taki wadliwy egzemplarz, który wywołał u mnie niesamowite uczulenie skóry twarzy. Na szczęście Organique stanął na wysokości zadania i otrzymałam przeprosiny oraz zwrot kosztów za ten peeling wraz z kosmetykiem łagodzącym podrażnienie po tym peelingu.

    OdpowiedzUsuń
  4. oj muszę go wypróbować, jestem ciekawa jak się u mnie sprawdzi:) bardzo lubię Organique mam nadzieję że i tym razem mnie nie zawiedzie:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Czad, czad, czad. Musze iść tam na zakupy! Czarne mydło też jest super stamtąd, polecam;).

    OdpowiedzUsuń
  6. Odpowiedzi
    1. Akurat cena tego produktu jest współmierna z jakością, a na rynku mamy wiele innych kosmetyków, które często nie są warte 5zł, a kosztują o wiele więcej ;)

      Usuń
  7. chciałabym go wypróbować, żałuję, że nie zamówiłam wtedy shiny

    OdpowiedzUsuń
  8. Może być ciekawy. Ale nie wiem czy mimo działania wydała bym na niego 80 zł :P

    OdpowiedzUsuń
  9. Niestety ten peeling przez moment został wypuszczony z zaburzoną ilością składników, co skutkowało zapaleniem na twarzy większości klientek. Pieniądze klientkom zostały zwrócone i cały czas każdy sklep czeka na dostawy nowych peelingów, ale trwa to już na prawdę długo... Niemniej jednak ma on powrócić do sklepów.

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo fajny peeling, jeszcze nigdy nie miałam peelingu enzymatycznego jakoś wole mechaniczne :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Jestem bardzo ciekawa tego kosmetyku, bo dopiero zaczęłam przekonywać się do peelingów enzymatycznych :) Wcześniej wierzyłam jedynie w działanie peelingów mechanicznych, których nadal używam (korundu przede wszystkim). Aktualnie mam enzymatyczny peeling z Perfekty, ale ten wpisuję na listę!
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
  12. Się pracuje to można poszaleć z peelingiem ;) Ja też zaraz zaczynam pracę to może niedługo go spróbuję - na razie sięgnę po Sylveco bo też wpisałam na listę 'do spróbowania' :)

    OdpowiedzUsuń
  13. ja też mam zawsze wrażenie że peelingi enzymatyczne prawie wcale nie działają, jeśli ten na prawdę coś robi to robi to rozważe jego zakup :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo lubię pilingi enzymatyczne, a to już kolejna dobra recenzja jaką czytam na temat tego produktu dlatego myslę ze sie kiedys skuszę.

    OdpowiedzUsuń

Cześć! Bardzo cieszę się, że weszłaś/wszedłeś na mojego bloga. Z każdego sensownego komentarza bardzo się cieszę, więc jeśli zostawiasz coś po sobie to jest mi bardzo miło. Jeśli posiadasz bloga, to istnieje duże prawdopodobieństwo, że go odszukam i skomentuję ;)

Spam kasuję i na niego nie odpowiadam, więc jeśli chcesz zostawić tylko adres swojego bloga, to nie licz, że na niego wejdę ;)