7 października 2014

Equilibra: Żel do higieny intymnej z 20% zawartością aloesu


Jakiś czas temu w paczce od firmy Equilibra dostałam żel do higieny intymnej z 20% zawartością aloesu. Niby zwykły kosmetyk do codziennego stosowania, jednak u mnie żele do higieny intymnej goszczą rzadko, więc całkiem się z niego ucieszyłam. Z Equilibry miałam już kilka rzeczy, o których możecie przeczytać na moim blogu (szampon, maska i balsam do ciała), z większości byłam zadowolona, więc i kolejny produkt przyjęłam ze sporym entuzjazmem.

Żel mieści się w ładnym i poręcznym opakowaniu z pompką o pojemności 200ml. Kształt butelki bardzo mi się podoba i naprawdę wygodnie się ją trzyma. Sam żel jest przezroczysty, o lekko żółtawym zabarwieniu, jego gęstość określiłabym jako średnią. Zapach ma charakterystyczny dla produktów Equilibra, czyli taki aloesowo-czysty if you know what I mean.

Tak jak napisałam wcześniej - raczej nie kupuję żeli do higieny intymnej, bo nie mam z tą strefą żadnych problemów, wszelkiego rodzaju podrażnienia czy swędzenie są mi obce (może dlatego, że nigdy nie brałam tabletek antykoncepcyjnych, które często sprzyjają infekcjom tych okolic), ale muszę przyznać, że żelu Equilibra używa mi się bardzo przyjemnie. Do umycia tego co trzeba potrzebuję jednej pompki, a ilość która wypływa po jej naciśnięciu jest niewielka, jednak idealna. Co za tym idzie, kosmetyk jest naprawdę wydajny. Dobrze się pieni i świetnie sprawdza się w swojej roli. Zauważyłam, że świetnie odświeża okolice intymne i jest delikatnym środkiem myjącym.


Raczej nie zwracam uwagi na kosmetyki tego typu, a nawet jeśli taki do mnie trafi, to zazwyczaj przechodzi bez większego echa. Natomiast ten produkt od Equilibry naprawdę mi się spodobał, bo jest delikatny i tworzy niesamowicie przyjemną pianę, a do jej wytworzenia potrzeba kapkę żelu. Może nie jestem idealną osobą do testowania żeli do higieny intymnej, jednak ten wyjątkowo przypadł mi do gustu i przy okazji jeśli kiedyś zobaczę go w sklepie, bardzo możliwe, że ponownie u mnie zagości.

Cena: ok. 15-20zł      Pojemność: 200ml      Dostępność: apteki, internet, doz.pl

6 komentarzy:

  1. Jeżeli go gdzieś znajdę stacjonarnie to raczej przygarnę, chociaż cena nie wydaje mi się niska... ale w sumie nie wiem, bo od lat używam Facelle i czasami Ziaja, które są bardzo tanie. Ja za to zwracam uwagę na żele do higieny intymnej, chociaż nie mam infekcji, ale przy depilacji skóra często mi się podrażnia (bo stosuję wosk i depilator), więc zaraz po potrzebuję czegoś mega delikatnego :D

    OdpowiedzUsuń
  2. z tej marki posiadałam sławny szampon do mycia włosów, pomógł on mojemu małżonkowi z walce z łupieżem

    OdpowiedzUsuń
  3. Też go mam, bardzo przyjemny żel i faktycznie delikatny :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Myślę, że ten żel niedługo będzie mój :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Hmm szata graficzna tego produktu kojarzy mi się z angielską marką Simple :-) lubię aloes, ale najbardziej to kocham go pić! i te kawałeczk fruwające wśród pysznego soku mmmniam!:) pozdrawiam Aga!

    OdpowiedzUsuń

Cześć! Bardzo cieszę się, że weszłaś/wszedłeś na mojego bloga. Z każdego sensownego komentarza bardzo się cieszę, więc jeśli zostawiasz coś po sobie to jest mi bardzo miło. Jeśli posiadasz bloga, to istnieje duże prawdopodobieństwo, że go odszukam i skomentuję ;)

Spam kasuję i na niego nie odpowiadam, więc jeśli chcesz zostawić tylko adres swojego bloga, to nie licz, że na niego wejdę ;)