1 grudnia 2013

Haul - zakupy + wymiana ze zlotu blogerek

Niektórzy wiedzą, że wczoraj Justyna i ja organizowałyśmy zlot blogerek we Wrocławiu. Relacja z tego spotkania ukaże się na naszych blogach niedługo (sądzę, że za kilka dni), natomiast dzisiaj chciałabym Wam pokazać, co ostatnio sobie kupiłam oraz co przygarnęłam na tym spotkaniu od innych dziewczyn :)


Na sam początek garść rosyjskich kosmetyków. Kilka dni przed zlotem Beata robiła zamówienie i jakże mogłabym nie skorzystać?! Kupiłam sobie 4 rzeczy. Pierwsza z nich to balsam marokański do włosów z firmy Planeta Organica. Mam z tej firmy szampon i balsam Aleppo, które powoli mi się kończą i niedługo możecie spodziewać się ich recenzji. Ciekawe, jak sprawdzi się marokańska wersja. Zapragnęłam też szamponu Love2Mix Organic, który ma przyspieszać porost włosów. Lubię 'zdrowsze' szampony i jestem go bardzo ciekawa. Następny kosmetyk to serum do twarzy Babuszki Agafii. Co prawda moja wersja przeznaczona jest dla osób między 35 a 50 rokiem życia, ale co tam... kto by się przejmował takimi ramami :P Ostatni jest peeling marki Planeta Organica, który jest na bazie masła shea. Bardzo mnie zaintrygował i po prostu musiałam go wziąć.



A teraz przygarnięcie kosmetyki. Pierwsza z nich to jedno z najnowszych dzieci Sleeka, czyli róż Antique, który nie przypasował Adzie. Ma bardzo specyficzny, ale ciekawy kolor... i mnóstwo drobinek. Mi one nie przeszkadzają, więc jestem ciekawa jak będzie wyglądał. Zgarnęłam też podkład Bell, z którego byłam bardzo zadowolona, ale miałam go w odcieniu ciemniejszym i niestety szybko przestał mi pasować. Ostatnia rzecz z kolorówki to lakier Golden Rose z serii Jolly Jewels, nr 111.



No i kilka rzeczy z pielęgnacji. Dwie pierwsze to testery, które poszły w obieg na zlocie i panie przedstawicieli zostawiały jest do naszej dyspozycji. Kilka osób na tym skorzystało i wzięło sobie testery. Ja przygarnęłam krem do rąk z masłem shea od The Secret Soap Store, bo stwierdziłam, że przydałby mi się treściwy krem na noc. Ten właśnie taki jest. Następnie matujący krem Soraya So Pretty! - ładnie pachnie brzoskwinią i po prostu chciałam sprawdzić, czy matowi cerę. Kolejna jest nafta kosmetyczna - zawsze przyda się do włosów, zgarnęłam ją od Beaty. A w opakowaniu z pompką z Rossmanna znajduje się olejek myjący do twarzy Ziaja. A właściwie odlewka, którą dostałam od Agaty :)

26 komentarzy:

  1. Jestem ciekawa tego kremu matującego z Soraya ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo lubię ten szampon Love2Mix i moje serum babuszki Agafii (do 35 roku życia) :)

    OdpowiedzUsuń
  3. ciekawi mnie ten krem do rąk z masłem shea ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. genialny kolor ma ten róż sleeka, ale jeśli faktycznie ma drobinki to chyba jednak nie dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  5. tez miałam chęć na ten krem, daj znać czy faktycznie matuje :)

    OdpowiedzUsuń
  6. hah fajnie ci, że ci się krem do rąk trafił :P nich ci nafta służy, ja się nie mogłam do niej zebrać ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a to Twoja! :D ja jeszcze mam trochę swojej, ale zbliża się zima, czyli u mnie okres wzmożonej pielęgnacji, więc na pewno ją zużyję ;)

      Usuń
  7. Miałam odżywkę PO z Aleppo i byłam nią zachwycona ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo jestem ciekawa jak się sprawdzi ten krem matujący:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ten krem do rąk jest świetny miałam kiedyś próbkę :)

    OdpowiedzUsuń
  10. ciekawa jestem jak róż będzie prezentował się na policzkach:)

    OdpowiedzUsuń
  11. róż ma bardzo ciekawy kolor :)

    OdpowiedzUsuń
  12. mnie teraz kuszą te najnowsze serie Planeta Organica :) Mam balsam PO z serii Morze Martwe z tymi czerwonymi wodorostami na opakowaniu i jest boski (może nawet lepszy niż ten z Aleppo), pięknie pachnie kardamonem :) Teraz marzę o szamponie i masce z tej serii, ale najpierw zapasy :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ciekawa jestem jak róż wygląda na policzkach:)

    OdpowiedzUsuń
  14. pokaż ten róż bo faktycznei kolor ma specyficzny ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. fajna wymianka, udało Ci się

    OdpowiedzUsuń
  16. Uwielbiam ten podkład Bell :-) niestety w zimie nawet najjaśniejszy odcień jest dla mnie za ciemny :-(

    OdpowiedzUsuń
  17. Jestem ciekawa tego lakieru z golden rose;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Spodobał mi się ten krem Soraya, a krem z masłem shea to po prostu hicior! No i ten róż Sleeka przepiękny! Mam nadzieję, że "olejek" się sprawdzi! :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Chciałabym przygarnąć ten Scrub do twarzy

    OdpowiedzUsuń
  20. ja chcę zobaczyć ten lakier w akcji! musi prześwietnie wyglądać na paznokciach

    OdpowiedzUsuń
  21. Krem do rąk zrobił na mnie bardzo dobre wrażenie. Choć jest treściwy, szybko się wchłania:) Idealny na zimę:)

    OdpowiedzUsuń
  22. Miałam to serum, też w tym przedziale wiekowym i jest bardzo fajne, ja takie kosmetyki lubię, lekko nawilżał, dobrze się spisywał jako baza pod krem :) Fajny ten róż ze Sleeka, widziałam juz milion swatchy, ale mam bardzo podobny z MACa, więc tym razem się nie skuszę. Czekam na pokazówkę lakieru GR bo wygląda cudnie w tym flakoniku, mroźnie :D

    OdpowiedzUsuń
  23. Posiadam ten morelowy krem matujący i jestem z niego bardzo zadowolona. Krem jest świetny - bardzo lekki, ale super sie rozprowadza i doskonale nawilża. Przy regularnym stosowaniu nawilżenie jest naprawdę dogłębne no i krem sprawia ze skora jest bardzo matowa, nie świeci sie jest gładka i przyjemna w dotyku ! No i ten piękny zapach...zużywam już 2 opakowanie i na pewno przy nim zostanę

    OdpowiedzUsuń

Cześć! Bardzo cieszę się, że weszłaś/wszedłeś na mojego bloga. Z każdego sensownego komentarza bardzo się cieszę, więc jeśli zostawiasz coś po sobie to jest mi bardzo miło. Jeśli posiadasz bloga, to istnieje duże prawdopodobieństwo, że go odszukam i skomentuję ;)

Spam kasuję i na niego nie odpowiadam, więc jeśli chcesz zostawić tylko adres swojego bloga, to nie licz, że na niego wejdę ;)