10 listopada 2013

Lovely: Pump Up, maskara podkręcająca i unosząca rzęsy


Chciałabym dzisiaj napisać o tuszu, o którym chyba już wszyscy słyszeli. Chodzi o tanią maskarę marki Lovely, o nazwie Pump Up. To nie pierwszy raz, kiedy ten tusz znajduje się w moim posiadaniu, ale postanowiłam napisać o nim dopiero teraz.

Pump Up od dawna mnie ciekawiła, ponieważ zbierała mnóstwo pochlebnych opinii w internecie. Pierwszy raz trafiła do mnie na zlocie blogerek, gdzie przygarnęłam ją od kogoś. Byłam z niej zadowolona, jednak jej żywotność nie trwała długo - po miesiącu wylądowała w koszu. Tym razem Pump Up przyszła do mnie wraz z jednym z Wibo Boxów.


Szczoteczka jest silikonowa (ja takie bardzo lubię), a jej kształt jest lekko wygięty, charakterystyczny dla maskar podkręcających rzęsy. Moim zdaniem nabiera idealną ilość tuszu, a włoski są rozstawione tak, że trudno sobie nią posklejać rzęsy - Pump Up ma u mnie za to duży plus. Jedyną wadą powtarzającą się wśród tuszy Wibo/Lovely to niezbyt długa żywotność - większość tych kosmetyków bardzo zmienia konsystencję po miesiącu użytkowania.

Na zdjęciach poniżej widzicie efekt z jedną wartą tuszu, dosłownie po kilku ruchach szczoteczką. Myślę, że od razu widać wydłużenie i podkręcenie rzęs. Przy kolejnych warstwach można też uzyskać lepsze pogrubienie i bardziej dramatyczny efekt. Poza tym nie zauważyłam, by maskara osypywała się. Biorąc pod uwagę cenę, brak osypywania się i satysfakcjonujący efekt wizualny, mogę stwierdzić, że to jeden z moich ulubionych tuszy do rzęs. A Wy, co o nim sądzicie?


Cena: ok. 10zł      Pojemność: 8ml      Dostępność: Rossmann - szafy Lovely

45 komentarzy:

  1. mi jakoś nie podeszły te silikonowe szczoteczki, mam wrażenie, że tworzą z moich rzęs pajęcze nóżki, a przecież naturalnie mam je dość gęste...

    OdpowiedzUsuń
  2. rzeczywiście daje super efekt, takich tuszy szukam. Podoba mi się również szczoteczka. Nie wiem czy zaryzkować i kupić, bo od czasu kiedy zawiodłam się na tym zielonym tuszu z Wibo, bo tak strasznie się osypywał, więcej na tą firmę nie spojrzałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też miałam zielony i też mi baaardzo nie pasował ;)

      Usuń
    2. charlotte zaryzykuj i kup ;) zwłaszcza teraz kiedy jest promocja -40% ;) ja zakupiłam ten tusz - zapłaciłam całe 5,39zł i jest naprawdę świetny ;) zielony tusz również testowałam i rzeczywiście lekko się osypywał.. pozdrawiam!

      Usuń
  3. miałam go ale jakoś nie byłam z niego zadowolona..

    OdpowiedzUsuń
  4. fajnie wygląda muszę wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  5. mam go od niedawna a już kocham! :D
    też szykuję recenzję niedługo :)

    OdpowiedzUsuń
  6. kolejna pozycja na liście zakupów! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam i póki co jestem zadowolona. Zobaczymy jak długo się nią nacieszę :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie znam go, jeszcze.... ale mam teraz tyle tuszy, że aż żal kupować coś nowego !

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo lubię tę maskarę, wyjątkowo leży mi jej silikonowa szczoteczka.

    OdpowiedzUsuń
  10. Kupiłam ją podczas akcji -40% w Rossmannie - w końcu tyle dziewczyn ją chwaliło. I niestety na początku w ogóle nie przypadła mi do gustu, zlepiała rzęsy, była zbyt rzadka, ani wydłużenia, ani podkręcenia. Wrzuciłam do kosmetyczki i już.
    Jakiś miesiąc temu przypomniałam sobie o niej i postanowiłam użyć, tak po domu. Chyba nabrała magicznych właściwości bo rzęsy wydłużyła przepięknie, tak jak jeszcze żaden tusz nie dał rady, podkręciła. I zmieniła też troszkę konsystencje. Również nie zauważyłam osypywania ani sklejania.
    Ale zgodzę się co do trwałości, używam ok miesiaca i robi się okropnie gęsta, pojawiają się grudki..

    OdpowiedzUsuń
  11. to też jeden z moich ulubieńców :) uwielbiam silikonowe szczoteczki, szczególnie tak wyprofilowane.

    OdpowiedzUsuń
  12. Naprawdę bardzo podobał mi się efekt, jaki dawał na moich rzęsach. Szkoda tylko, że tak szybko zasychał i kruszył się (czego naprawdę nie znoszę), dlatego też po drugim opakowaniu przerzuciłam się na Max Factora ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Faktycznie bardzo przyjemnie się prezentuje i ma fajna szczoteczkę. Mi się podoba, zwłaszcza że cena jest atrakcyjna ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Super efekt! U mnie jeszcze czeka na swoją kolej, ale mam nadzieję, że również dobrze się sprawdzi, szczególnie, że szczoteczkę ma podobną do mojego ulubieńca Gosh Catchy eyes :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Mam zamiar go kupić teraz bo kończy mi się tusz a w najbliższym czasie nie będę się zbyt mocno malować wiec szkoda pieniędzy na inne wysoko półkowe tusze :P

    OdpowiedzUsuń
  16. lubię tą maskarę i wolę szczotki sylikonowe od tych z włosia :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  18. Dla mnie zachowuje się ok tak samo jak wibo growing:)

    OdpowiedzUsuń
  19. jeszcze jej nie miałam, musze to nadrobić :)

    OdpowiedzUsuń
  20. U Ciebie daje świetny efekt :) Miałam bardzo podobny tusz z Miss Sporty i też dawał fajny efekt, tylko niestety po krótkim czasie od otwarcia zaczął się osypywać. Chętnie skuszę się na ten od Wibo :)

    OdpowiedzUsuń
  21. dla mnie byłaby to dobra maskara, fajna szczoteczka, dobry effekt

    OdpowiedzUsuń
  22. Mi jakoś nie podpasował ten tusz ... Dobrze że kupiłam na promocji :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Muszę koniecznie ją sprawdzić bo mój tusz z Astora sprawuje się niestety średnio

    OdpowiedzUsuń
  24. Miałam ten tusz, byłam z niego bardzo zadowolona :) Kupię go ponownie przy okazji promocji w Rossmanie jaka ma być pod koniec listopada :)

    OdpowiedzUsuń
  25. bardzo lubię ten tusz, jest jednym z moich ulubieńców ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. Max Factor Clum Defy ma identyczną szczoteczkę:) Bardzo lubię ten tusz, dlatego chętnie zapoznam się z maskarą Lovely:)

    OdpowiedzUsuń
  27. nie przepadam za wibo i lovely, max miesiąc mają dobrą formułę, później do kosza ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. Właśnie mi się kończył ale był całkiem niezły ;)

    OdpowiedzUsuń
  29. jakoś mnie ten tusz nie kusi, nie lubię tej marki za bardzo ;)

    OdpowiedzUsuń
  30. Przekonałaś mnie! Kurczę wczoraj byłam w Rossmanie, mogłam zgarnąć. Też dużo o niej czytałam, ale zawsze jakoś przechodziłam obojętnie. Uwielbiam takie szczoteczki, a Twoje rzęsy wyglądają przepięknie!! Nawet jeśli krótko mi posłuży, zobaczę jak sprawuje się na moim oku.

    OdpowiedzUsuń
  31. pięknie się prezentuje a Twych rzęsach :) lubię taki szczoty, łądnie rozdzielają rzęsy i do tego je jeszcze podkręcają :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Na takich ładnych rzęsach wszystko wygląda dobrze:)

    OdpowiedzUsuń
  33. Zawsze podchodziłam sceptycznie do Lovely. Koleżanka kupiła te mascare- wypróbowałam i byłam w szoku! Dzięki temu zakupiłam inną również lovely - efekt sztucznych rzęs o teraz jest moją ulubioną ;).

    OdpowiedzUsuń
  34. Znam i bardzo lubię. To pierwsza maskara z silikonową szczoteczką, która mi pasuje :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Mam ten tusz, również robiłam recenzję na blogu :) i zgadzam się z Tobą, po około miesiącu tusz zasycha :( ale jego cena i efekt, jaki robi na rzęsach są tego warte:)

    OdpowiedzUsuń
  36. Widać fajne wydłużenie na twoich rzęsach ;)

    OdpowiedzUsuń
  37. Ten tusz to dla mnie tani pewniak. Gdy nie wiem co kupić w kategorii tuszu do rzęs to wiem, że jeżeli sięgnę po lovely to będę zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Jak za taką cenę to dla mnie jest rewelacyjny :)

    OdpowiedzUsuń

Cześć! Bardzo cieszę się, że weszłaś/wszedłeś na mojego bloga. Z każdego sensownego komentarza bardzo się cieszę, więc jeśli zostawiasz coś po sobie to jest mi bardzo miło. Jeśli posiadasz bloga, to istnieje duże prawdopodobieństwo, że go odszukam i skomentuję ;)

Spam kasuję i na niego nie odpowiadam, więc jeśli chcesz zostawić tylko adres swojego bloga, to nie licz, że na niego wejdę ;)