27 sierpnia 2013

Eveline: bioHYALURON 4D, Luksusowy krem do ciała


Luksusowy krem bioHYALURON 4D od Eveline to jeden z tych produktów, który średnio się u mnie nie sprawdził. W związku z tym, że dostałam dwa produkty do ciała tej firmy w tym samym czasie, ten powędrował na stopy. W końcu one też wymagają pielęgnacji, a dodatkowo znoszą wszystkie składy (np. z zawartością parafiny, która tutaj występuje) lepiej niż reszta ciała.

Przez jakiś czas obficie nakładałam ten krem na stopy, na noc. Niestety, już aplikacja sprawia kłopoty, ponieważ produkt ma bardzo maślaną konsystencję. Powiedziałabym, że zachowuje się jak masło wrzucone na gorącą patelnię - część produktu zaczyna pływać, reszta jest jeszcze zbita. Przy nanoszeniu zawsze mam wrażenie, że kosmetyk spłynie mi ze stopy. Trudno go równomiernie rozłożyć, w dodatku nie da się go wsmarować (mówię tu o stopach - na nogach czy rękach chyba lepiej by się zachowywał)... Zatem od razu zakładam skarpetki.


Rano, po całonocnym wchłanianiu się kremu, nie zauważałam większego nawilżenia. Stopy były takie same, jak przed aplikacją. Dopiero po kilku zastosowaniach coś ruszyło i zauważyłam, że skóra jest nieco gładsza, głównie w bezproblemowych miejscach. Niestety specyfik nie za bardzo wpłynął na pięty. Poza tym krem ma intensywny (coś jak proszek do prania) zapach, który mi osobiście nie przypadł do gustu... no ale produkt nanoszę tylko na stopy, więc spoko. No i z wydajnością słabo, jeśli chodzi o stosowanie na te same partie, co ja. Po prostu po kilku aplikacjach, połowy kremu już nie było.


Cena: ok. 12zł      Pojemność: 200ml      Dostępność: różne drogerie

17 komentarzy:

  1. Ja używam na ciało i sprawdza się świetnie, z tego produktu jestem bardzo zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. niestety nie lubię produktów parafinowych na ciało (jeszcze przymknę oko jak parafina jest dalej niż na drugim miejscu, ale ten się nie kwalifikuje). poza tym męczył by mnie zapach :<

      Usuń
  2. U myślałam że ten krem będzie fajny no niestety:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jakoś się na niego nie skusilam

    OdpowiedzUsuń
  4. również testowałam ten krem. Zapach mi się spodobał a na twarzy niestety zapychał ale używam na szyję, dekolt i najbardziej przesuszoną skórę i tam się spisał dość dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie znam tego kremu,ale skoro nie robi nic rewelacyjnego,to raczej nie kupię:/

    OdpowiedzUsuń
  6. taki średniaczek ,jak na razie nie miałam , i chyba dobrze że nie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Po balsamie z tej serii jakoś nie mam ochoty na krem...

    OdpowiedzUsuń
  8. nanoszenie kremów na stopy w moim przypadku = bubel niemiłosierny i nie chcę go wywalić, bo szkoda mi wydanych pieniędzy :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Jak dla mnie parafina jest za wysoko w składzie.

    OdpowiedzUsuń
  10. Jakoś za produktami do nawilżania ciała Eveline nie przepadam.
    Lubię natomiast ich sera antycellulitowe ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. mialam krem z tej serii,chyba nawet ten sam,tylko w szklanym sloiczku,niestety sie nie sprawdzil I go meczylam dlugo,a u mnie pewne zmiany
    wrzucialam dzis pierwszy filmikna youtube
    jesli masz ochote zobaczyc-zapraszam+bedzie mi milo
    oczywiscie to debiut wiec z mocnym przymruzeniem oka ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tzn mialam krem do twarzy nie ciala ;)

      Usuń
  12. EVELINE + luksusowy krem wogole mi nie gra w glowie. Po co wymyślać taką nazwe, jakby nie można napisać zwyczajnie krem? ;P

    OdpowiedzUsuń
  13. coraz częściej spotykam sie z recenzjami o eveline, że jest kiepska :(

    Jeśli masz chwilę pozostaw po sobie ślad u mnie- http://madeleinelife.blogspot.com/ , znów jeśli choć trochę Ci się spodobało-zaobserwuj, na pewno się zrewanzuję! :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Wydaje się ciekawy, aczkolwiek dla mnie jest zbędny więc go nie kupię :P

    https://kosmetyczneblogerki.fora.pl/ pierwsze forum zrzeszające kosmetyczne blogerki, lakieromaniaczki i włosomaniaczki! Zapraszam do rejestracji i udzielania się :)

    OdpowiedzUsuń

Cześć! Bardzo cieszę się, że weszłaś/wszedłeś na mojego bloga. Z każdego sensownego komentarza bardzo się cieszę, więc jeśli zostawiasz coś po sobie to jest mi bardzo miło. Jeśli posiadasz bloga, to istnieje duże prawdopodobieństwo, że go odszukam i skomentuję ;)

Spam kasuję i na niego nie odpowiadam, więc jeśli chcesz zostawić tylko adres swojego bloga, to nie licz, że na niego wejdę ;)