26 lipca 2013

Lovely: Turquoise wave eyeliner


Zaprezentuję Wam dziś eyeliner, który na pewno nie przypadnie do gustu każdemu. Chodzi mi o eyeliner marki Lovely o nazwie Turquoise wave. Kolor tego kosmetyku jest błękitno-turkusowy, a wykończenie metaliczne.

Opakowanie produktu nie jest zbyt wygodne. Kałamarz ciężko postawić w pionie i ogólnie jego kształt jest dość nieporęczny. Pędzelek, jak inne od marki Wibo/Lovely, przypadł mi go gustu i pozwala mi zrobić zadowalającą kreseczkę. Eyeliner nie charakteryzuje się najlepszym kryciem. Do jednolitej, kryjącej linii potrzeba minimum dwóch-trzech warstw tuszu. Trwałość oceniam jako dobrą - eyeliner nie pęka na oku, nie kruszy się, ani nie rozmazuje. Łatwo go zmyć przy demakijażu.


Jeśli chodzi o moje osobiste odczucia, to nie jestem ani na tak, ani na nie. Myślę, że wielu osobom ten kosmetyk nie przypadnie do gustu ze względu na metaliczne wykończenie, jednak mojej sympatii nie zyskał przez kolor. Po prostu uważam, że nie podkreśla on tak fajnie oka, jak robią to ciemne kolory typu czerń, brąz czy fiolet. Turkusowa kreska jest dobra na okres letni, ale też nie będzie pasować każdemu. Ja swoje oczu lubię w ciemnym wydaniu i ten eyeliner nie do końca mnie zadowala.


Cena: ok. 7zł      Pojemność: 2,5g      Dostępność: Rossmann - szafy Lovely


PRZYPOMINAM O ROZDANIU! (do 9.08.2013)

29 komentarzy:

  1. wydaje się mało napigmentowany

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak się ogląda zdjęcia, to 'wydaje się', ale jak się czyta notkę, to się wie, że jest :)

      Usuń
  2. Mam go i nawet bym polubiła, gdyby nie ten aplikator. Strasznie nie lubię wibowskich pędzelków ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to zupełnie inaczej niż ja. ja średnio umiem się posługiwać innymi :P

      Usuń
  3. Piękny kolor ale nie lubię nakładać dwóch trzech warstw eyelinera

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo ładny kolor, choć wolę stabilniejsze opakowania. ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Szkoda, że krycie słabe, tak to w sumie by był całkiem fajny, mnie to wykończenie metaliczne nie przeszkadza.

    OdpowiedzUsuń
  6. przepiękna kreska, jednak słaba pigmentacja mnie zniechęca :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ladny kolor :) wole jednak kreski robione cieniami

    OdpowiedzUsuń
  8. nigdy nie używałam,ale kolorek ładny:)

    OdpowiedzUsuń
  9. idealna kreska i piękny kolor ;) pooozdrawiam! =)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ładnie Ci z taką kreską, Agusiu :)

    OdpowiedzUsuń
  11. mi też właśnie nie przypadł do gustu, ale są różne opinie ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Kolor ładny :) Mógłby być bardziej wyrazisty..

    OdpowiedzUsuń
  13. ja mam tylko czarny ale ja trafię na jakiś ładny kolor, np turkus to kupię :) w moim mieście niestety bieda ;/

    OdpowiedzUsuń
  14. kreska świetna, ale mi taki kolo nie pasuje, ogólnie, źle się w nim czuję,
    kolejna niezbyt dobra opinia

    OdpowiedzUsuń
  15. spodziewałam się "żywszego" turkusu :)

    OdpowiedzUsuń
  16. mi sie nie podoba:( miał być turkus a nie błękit ;/

    OdpowiedzUsuń
  17. Faktycznie sam kolor nie powala na kolana, ale uważam że pasuje do Twoich oczu ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Na Twoim oku wygląda ciekawie. szkoda, że kryje nie zbyt dobrze... no cóż ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Posiadam wersję od Wibo i efekt ten sam, aplikację trzeba kilkakrotnie powtarzać by kolor był widoczny.
    Sam odcień mnie osobiście się podoba, no i efekt końcowy w dużej mierze zależy od koloru tęczówki:)

    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ładnie wygląda na oku, ale skoro trzeba 2-3 warstw to chyba spasuję, jak tylko zaczynam poprawiać liner na oku zwykle psuję cały makijaż

    OdpowiedzUsuń
  21. zdecydowanie nie mój kolor ;) ja podobnie jak Ty wolę ciemniejsze kolory kresek ;)

    OdpowiedzUsuń

Cześć! Bardzo cieszę się, że weszłaś/wszedłeś na mojego bloga. Z każdego sensownego komentarza bardzo się cieszę, więc jeśli zostawiasz coś po sobie to jest mi bardzo miło. Jeśli posiadasz bloga, to istnieje duże prawdopodobieństwo, że go odszukam i skomentuję ;)

Spam kasuję i na niego nie odpowiadam, więc jeśli chcesz zostawić tylko adres swojego bloga, to nie licz, że na niego wejdę ;)