7 lipca 2013

Flos Lek: Natural body, Masło do ciała Mango & Marakuja

SKŁAD: Aqua, Caprylic/Capric Triglyceride, Dimethicone, Cyclomethicone, Glycerin, Glyceryl Stearate, PEG-100 Stearate, Sodium Acrylate/Sodium Acryloyldimethyl Taurate Copolymer, Isohexadecane, Polysorbate 80, Octyldodecanol, Hydrogenated Polyisobutene, Lanolin Alcohol, Olea Europaea Fruit Oil, Helianthus Annuus Seed Oil, Orbignya Oleifera Seed Oil, Parfum, Cetyl Alcohol, Butyrospermum Parkii Butter, Propylene Glycol, Mangifera Indica Fruit Extract, Methylparaben, Propylparaben, CI 14720.

Dzięki współpracy z marką Flos Lek mogę Wam opisać moje wrażenia i opinię na temat masła Mango&Marakuja. Warto zaznaczyć, że jest to jeden z niewielu produktów tej firmy, które chciałam naprawdę wypróbować. Obawiałam się, że zapach kosmetyku będzie za ciężki, a konsystencja za gęsta, by używać go w lecie, jednak już po pierwszej aplikacji okazało się, że moje obawy są bezpodstawne.

Masło i jego proste, aczkolwiek przykuwające wzrok i wzbudzające chęć, opakowanie bardzo mnie sobą kusiło. Jeśli jesteście ciekawi, jak wyglądają nasze stosunki, zapraszam do dalszej części postu.


Masło, mimo dość gęstej i puszystej konsystencji, z łatwością rozprowadza się po ciele. Jest ono dość lekkie i w żadnym wypadku nie przypomina ciężkich, tłustych smarowideł na zimę. Po rozprowadzeniu masła skóra nie jest lepka, jednak dość mocno się błyszczy, a do całkowitego wchłonięcia potrzeba trochę czasu. Zapach produktu również nie przeszkadza w upalne dni. Wbrew temu, co napisał producent na opakowaniu, woń wcale nie jest intensywna. Powiedziałabym, że masło ma zapach lekkiego, egzotyczno-cytrusowego jogurtu, w którym wyczuwalne są mleczne nuty.

Zapach jest bardzo przyjemny i apetyczny. Na skórze jest wyczuwalny bardzo delikatnie, ale za to przez wiele godzin. W początkowej fazie czujemy jogurt, jednak po jakimś czasie woń zaczyna przypominać nam cukierki. Nie jest zbyt słodka ani mdląca, więc bez obaw - ja ten zapach czuję tylko, gdy przyłożę nos do ramienia.

słoiczek, poza zwykłą zakrętką, wyposażony jest także w zaślepkę (zdjęcie po lewej)

Jeśli chodzi o właściwości pielęgnacyjne i nawilżające, to nie mogę temu produktowi nic zarzucić. U mnie sprawdza się świetnie, a skóra po jego zastosowaniu jest gładka, miękka i przyjemna. Miejcie tylko na uwadze fakt, iż mam skórę normalną i niewymagającą. Niewiele potrzeba, by mnie zadowolić w kwestii nawilżenia. Efekt na mojej skórze spokojnie utrzymuje się cały dzień.

Jeśli chodzi o rzeczy, do których mogę się przyczepić, to są dwie. Pierwszą jest cena, ponieważ masło nie należy do najtańszych. Oczywiście, w dużym stopniu, jest to usprawiedliwione faktem, że jest to kosmetyk apteczny. Drugim punktem jest skład produktu. Co prawda nie znajdziemy w nim parafiny czy jej pochodnych, jednak miejsca niektórych składników mogłyby być zmienione. Z chęcią zobaczyłabym składniki aktywne wyżej, ponieważ umieszczenie dwóch silikonów na 3. i 4. miejscu niezbyt mnie przekonuje. Szkoda, że najcenniejsze oleje i masło shea znajdują się dopiero za połową składu.

Cena: ok. 23zł     Pojemność: 240ml      Dostępność: apteki, sklep Flos Lek

30 komentarzy:

  1. uwielbiam masła Floslek, ładnie pachną, dobrze nawilżają i mają cudowną konsystencję

    OdpowiedzUsuń
  2. Jeszcze go nie testowałam, ale czeka w zapasach:)

    OdpowiedzUsuń
  3. masełka do ciała uwielbiam jak i lubię tą firmę więc na pewno się skuszę, muszę tylko wykończyć moje zapasy :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Powiem szczerze, że jeszcze nie próbowałam ich masełek ale nie ukrywam, że mam na nie straszna ochotę :)

    OdpowiedzUsuń
  5. teraz już wiem, że muszę to masło kupić- chociażby dla zapachu ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Miałam kiedyś sporą odlewkę masła Flos Leku.
    Byłam zachwycona absolutnie wszystkim: aplikacją, konsystencją, zapachem, działaniem.
    Mam ochotę na pełnowymiarową wersję: czekoladowo-waniliową :)

    OdpowiedzUsuń
  7. podoba mi się konsystencja, lubię kosmetyki floslek

    OdpowiedzUsuń
  8. miałam z poziomką i też fajnie sie u mnie spisal :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja miałam balsam o tym zapachu :) Obłędny!

    OdpowiedzUsuń
  10. kiedys pewniw spróbuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Mnie również nie przekonują masła do ciała, w których składzie na samym początku znajdują się silikony :/

    OdpowiedzUsuń
  12. koniecznie musze spróbowac;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie miałam masła tej marki, ale zapachy mają ciekawe :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Uwielbiam masła do ciała. Tego nie miałam, mam na nie ochotę, mimo wysokiej ceny ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. mam go, ale używam od niedawna :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Uwielbiam masła do ciała, na to na pewno się skuszę, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  17. mi w ogóle ten zapach nie pasuje za to wiśnia :P

    OdpowiedzUsuń
  18. według mnie cena jest niska jak na masła o tej pojemności tym bardziej patrząc na tbs czy inne znane masła, mam to masło ale o innym wariancie zapachowym (truskawka & poziomka?) jeszcze nie otworzyłam, ale o tym zapachu mam balsam do ciała i na prawdę dobrze sobie radzi z nawilżaniem skóry na dłużej;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja uwielbiam to masełko :)

    OdpowiedzUsuń
  20. A ja ostatnio polubiam bardzo ich krem pod oczy :) ale masło kusi ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Ciekawi mnie zapach tego cudeńka :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Mam dokładnie to masełko, kupiłam już dwa kolejne bo na mój ciążowy brzuszek jest najlepsze, a stosowałam już różne specjalistyczne kosmetyki dla kobiet w ciąży. To masło wygrywa. Skóra smarowana dwa razy dziennie jest nawilżona i tak elastyczna, że może się spokojnie naciągać jak guma.

    OdpowiedzUsuń
  23. Myślę o kupnie tego masła od kiedy tylko pojawiło się w sprzedaży. Muszę się wreszcie na nie skusić ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. zapach na pewno piękny ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Świetna recenzja, może się skuszę na to masełko ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. Używam go teraz i jestem bardzo zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń

Cześć! Bardzo cieszę się, że weszłaś/wszedłeś na mojego bloga. Z każdego sensownego komentarza bardzo się cieszę, więc jeśli zostawiasz coś po sobie to jest mi bardzo miło. Jeśli posiadasz bloga, to istnieje duże prawdopodobieństwo, że go odszukam i skomentuję ;)

Spam kasuję i na niego nie odpowiadam, więc jeśli chcesz zostawić tylko adres swojego bloga, to nie licz, że na niego wejdę ;)