24 czerwca 2013

Lovely: False lashes - maskara nadająca efekt sztucznych rzęs


Nie sądziłam, że polubię się z tą maskarą. Szczoteczka wydawała się dla mnie za duża i stwierdziłam, że będzie sklejać moje rzęsy. Jednak kiedy ostatni tusz Wibo się u mnie nie sprawdził i byłam umówiona z Justyną, że ona go przygarnie, postanowiłam dać szansę maskarze False lashes.

Już pierwsze użycie tuszu zmieniło moją opinię. Może rzęsy nie wyglądały jak sztuczne, jednak były ładnie podkreślone i nieposklejane. Tusz świetnie podkręca rzęsy i taki efekt bardzo mi się podoba. Co prawda pogrubienia za bardzo nie widzę, ale jak już wspomniałam - ja nie przepadam do końca za takim efektem. Lubię, kiedy rzęsy wyglądają dosyć naturalnie, jednak są widoczne i podkreślają oczy. Ta maskara to robi.

Szczoteczka, mimo że duża, sprawdziła się u mnie. Nie mam największych problemów, by pomalować nią rzęsy. Moje rzęsy są ładnie ujarzmione, tworzą - podobające mi się - firanki i trzymają się tak spokojnie kilka godzin. Nie zauważyłam, by maskara miała tendencję do osypywania, jednak na razie jest świeża.


Jestem pozytywnie zaskoczona tym produktem, bo nie spodziewałam się dobrych relacji między nami. Cieszę się, że wyszło inaczej, bo efekt, który uzyskuję dzięki tuszowi Lovely bardzo przypadł mi go gustu. Nie wiem, czy gruba szczoteczka sprawdzi się na krótkich rzęsach, ponieważ moje są z natury dość długie.

Cena: ok. 10zł      Pojemność: 11g       Dostępność: Rossmann - szafy Lovely




40 komentarzy:

  1. ładnie wygląda na Twoich rzęskach :)

    OdpowiedzUsuń
  2. achhh uwielbiam takie szczoteczki ;)
    a efekt super ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo ładny efekt! Choć w pierwszym momencie przeczytałam Masakra :p

    OdpowiedzUsuń
  4. no prosze, kolejny dowod na to, ze tanie nie znaczy zle :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Strasznie mnie korci by kupić jakąś maskarę lovely, ale kurcze w kosmetyczce mam z 5 naczętych już...
    Ta ma bardzo ładny głęboki kolor ^^

    OdpowiedzUsuń
  6. całkiem ładnie wygląda ! teraz jest już tyle dobrych tanich tuszy, że nie wiadomo na co się zdecydować :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. jest to jeden z moich ulubionych tuszy :)

    OdpowiedzUsuń
  8. hmm niestety obawiam się że szczotka za duża dla mnie, posiadaczki dość małych oczu, zwykle robię sobie krzywdę takimi tuszami :)

    OdpowiedzUsuń
  9. U mnie jakoś tak średnio ta się sprawdziła :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Wygląda całkiem nieźle :)

    OdpowiedzUsuń
  11. ale szczota, efekt na rzęsach jest teatralny, świetny :)

    OdpowiedzUsuń
  12. jak tu u ciebie faajnie! dawni nie odwiedzałam, tak kolorowo!

    OdpowiedzUsuń
  13. Moje rzesy sa niezbyt ladne i niezbyt dlugie. Jestem ciekawa, jak sprawdzilby sie u mnie

    OdpowiedzUsuń
  14. ~ja testuję teraz maskarę ,,rzęsy jak ta lala" i hmm ... kilka złotych źle zainwestowanych :)

    OdpowiedzUsuń
  15. nie miałam jeszcze żadnego tuszu z lovely, ale jak widzę ten spisuje się przyzwoicie, i cena zachęca :D

    OdpowiedzUsuń
  16. ładnie wygląda na rzęsach, nie spodziewałabym się ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. faktycznie, ładnie się prezentuje. :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Prześliczny efekt. Muszę go wypróbować, jak tylko moje 3 tusze dobrną końca:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Efekt jest ciekawy :)
    A co do dużych szczot, uwielbiam je :D

    OdpowiedzUsuń
  20. kocham wielkie szczoty! :) choć ostatnio się odzwyczaiłam, bo od pół roku używam maleństw. :P

    OdpowiedzUsuń
  21. ładny efekt :) , za taką cene warto sie skusić i przetestować :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Faktycznie fajny :) Cena kusi, na pewno spróbuję za jakiś czas jak wykończę zapasy :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Miałam, bardzo a to bardzo lubiłam, bardzo dobry tusz, godny polecenia i kupienia! :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Też jestem w szoku, bo mnie Lovely zawsze kojarzyło się z kosmetycznymi bublami. A tu taki surprise ;) Widać pracują nad jakością.

    OdpowiedzUsuń
  25. też mam ten tusz i tak samo jak Ty uwielbiam go <3

    OdpowiedzUsuń
  26. a mi każda z maskar podoba się na Twoich rzęsach, nawet nie wątpiłam, że z tą będzie inaczej :D

    OdpowiedzUsuń
  27. Ja też myślałam, że szczoteczka będzie za duża, ale się myliłam.Całkiem fajna maskara!:)

    OdpowiedzUsuń
  28. a ja bardzo lubie duze szczoty i to te male mnie przerazaja haha :)

    OdpowiedzUsuń
  29. nie lubię takich duzych szczoteczek :(

    OdpowiedzUsuń
  30. Ładny efekt daje ;))

    http://closertotheedge1.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  31. Nie mam pozytywnych doświadczeń z takimi szczoteczkami. Jestem ciekawa czy zmieniłabym tak samo jak Ty zdanie na jej temat :)

    OdpowiedzUsuń
  32. osobiście wolę trochę mniejsze szczoteczki, ale może wypróbuję :)
    majasikoraworld.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Cześć! Bardzo cieszę się, że weszłaś/wszedłeś na mojego bloga. Z każdego sensownego komentarza bardzo się cieszę, więc jeśli zostawiasz coś po sobie to jest mi bardzo miło. Jeśli posiadasz bloga, to istnieje duże prawdopodobieństwo, że go odszukam i skomentuję ;)

Spam kasuję i na niego nie odpowiadam, więc jeśli chcesz zostawić tylko adres swojego bloga, to nie licz, że na niego wejdę ;)