11 stycznia 2013

Kobo Professional: Fashion Eye Shadow, pojedyncze wkłady cieni - 205 Golden Rose; 212 Turquoise


Dawno nie opisywałam kolorówki, a w związku z tym, że jakiś czas temu kupiłam swój drugi cień Kobo (212), postanowiłam napisać kilka słów o tych wkładach. Z góry mówię, że 205 to cień o niespotykanym kolorze, dość trudnym do uchwycenia, także za wszelkie niedociągnięcia w kolorach przepraszam. Cienie Kobo można dostać w Naturze, w ich szafie (nie wiem gdzie jeszcze). Cena jednego wkładu to 13,99zł, na promocji zazwyczaj 8,99 (pojedyncze sztuki można znaleźć taniej). Nie jest to mało, w każdym razie drożej niż cienie Inglota.


205 Golden Rose to najpopularniejszy cień tej marki - jest to róż mieniący się na złoto, coś ślicznego. Obawiałam się, że nie będzie mi pasować, bo ani w złocie ani w różu nie jest mi rewelacyjnie - jednak przy dodatku czarnej kreski cień wygląda super!  Jestem z niego bardzo zadowolona i bardzo polecam. Jest jednak jedno 'ale' - cienie Kobo są dość trudne w obsłudze. Osobiście nie nakładam ich pędzlami, bo nie rozcierają się zbyt dobrze, są jakby mokre i zbite. Najlepiej aplikować je palcem, przynajmniej mi to odpowiada. Wykończenie metaliczne.

Tutaj Kobo 205 Golden Rose w towarzystwie fioletowych cieni:

212 Turquoise interesował mnie od dłuższego czasu, w drogerii wyglądał bardzo fajnie; powiedziałabym, że bardziej zielono. Była promocja, więc kupiłam... niestety potem okazało się, że jest bardziej niebieski. Jest mi dobrze w chłodnych kolorach, więc nie przejęłam się bardzo, ale szkoda, że odcień jest taki banalny. Wygląda, wg mnie, bardziej błękitno niż turkusowo... a można było stworzyć taki fajny odcień! Jeżeli chodzi o konsystencję i nakładanie, to tak samo jak u złoto-różowego kolegi. Wykończenie metaliczne.

Tutaj w towarzystwie granatowego cienia (Kobo jest na powiece ruchomej):

Cienie umieszczone są w plastikowanych 'koszulkach', jest to dość dobre rozwiązanie. Z tyłu mamy numerek i nazwę cienia, wraz z datą ważności. W szafie Kobo znajdują się także paletki na 4 wkłady (9,99zł). Paletka wygląda dość elegancko, jednak nie kupiłam jej, ponieważ jest na małą ilość cieni. Kusi mnie więcej kolorów tej marki, ale część z odcieni wydaje mi się banalna. Jeżeli miałabym polecać kolor, to zdecydowanie 205 Golden Rose. Ten cień warto mieć! Jakość cieni jest dobra. Przez ich specyficzną konsystencję będą się długo trzymać na bezproblemowej powiece (ja potrzebuję bazy, ale raz nałożyłam 205 bez bazy i byłam zaskoczona, że zebrał mi się w załamaniu dopiero po jakichś 2-3 godzinach).


Cena: 13,99zł (w promocji - 8,99zł)     Pojemność: brak danych     Dostępność: drogerie Natura; szafa Kobo

35 komentarzy:

  1. Kolor Golden Rose wygląda pięknie, chyba się na niego skuszę;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten pierwszy makijaż pięknie wygląda,bardzo Ci pasują takie kolory:)

    OdpowiedzUsuń
  3. ależ sliczny ten makijaż z golden rose!

    OdpowiedzUsuń
  4. Posiadam Golden Rose, który rzeczywiście jest prześlicznym odcieniem :) Mi wygodnie jest nakładać go pacynką (posiadam tylko takie z paletek Sleeka - bardzo dobre). Najczęściej ląduje w zewnętrznym kąciku i/lub w załamaniu w połączeniu z jakimś jasnym matowym kolorem.

    OdpowiedzUsuń
  5. Posiadam tylko 3 cienie z Kobo (w tym właśnie Golden Rose - przepiękny) ale uważam że 13,99 pln za pojedynczy cień tej marki to za dużo. Inglot jest tańszy (ok. 10 pln za wkład) i ma lepszą jakość jak dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 1,5 Twojego zdania jest w treści mojej notki... ale co do jakości się nie zgodzę... przynajmniej jeżeli chodzi o utrzymywanie, bo Inglot trzyma się u mnie tak jak zwykłe cienie, a Kobo 3 razy dłużej (bez bazy) ;)

      Usuń
    2. wiem, czytałam Twoją notkę
      u mnie lepiej się sprawdza Inglot ale przyjmuję do wiadomości że u kogoś może być inaczej ;)

      Usuń
    3. no wiadomo :) napisałam to, co ja uważam :)

      Usuń
  6. mam tylko jeden cień z tych cieni do paletek magnetycznych, odcień bardzo podobny 206
    jeszcze go nie używałam na sobie, muszę w końcu coś zmalować nim :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Muszę spróbować jakichś cieni Kobo, ciekawi mnie jak wypadają przy Inglocie.

    OdpowiedzUsuń
  8. To ja Ciebie dopiszę do listy i jeśli będziesz miała czas i ochotę coś namalujesz i podeślesz linka ;* ok?

    OdpowiedzUsuń
  9. Macałam te cienie w drogerii, ale ich konsystencja faktycznie jakaś koszmarna jest. Na szczęście nie spodobał mi się żaden odcień, więc nie kupiłam i się nie męczę :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. akurat wydaje mi się, że Tobie nie sprawiałyby żadnego kłopotu ;P

      Usuń
  10. ps. Prześlicznie zmalowane!

    OdpowiedzUsuń
  11. muszę sobie kupić ten golden rose :) ale poczekam na promocję!

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo ładne cienie w szczególności ten 205. :) Świetnie prezentuje się na oczach, je s.i będę mieć okazję kupię :)

    OdpowiedzUsuń
  13. mam dwa cienie, ale maja bardzo slaba pigmentacje, co jednak ich nie skresla, do dziennego makijazu w sam raz :).

    OdpowiedzUsuń
  14. ale Ci pasują takie kolory:) super;))

    OdpowiedzUsuń
  15. Zgadzam się - Golden Rose jest przepiękny <3 Mam go od jakiegoś czasu i dosyć często używam, bardzo przypadł mi do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
  16. bardzo mi się podobają ich kolorki !

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie wiedziałam, że Kobo ma wkłady do paletki magnetycznej. Lubię sama kompletować cienie. W przypadku tradycyjnych paletkach nigdy nie wykorzystuję wszystkich kolorów, ponieważ zawsze któreś mi nie pasują. Ten Golden Rose rzeczywiście prezentuje się ciekawie. Miałam kiedyś podobny odcień z Sensique i stosunkowo często z niego korzystałam:)

    OdpowiedzUsuń
  18. A mnie turkusik się bardziej podoba. Źle się czuję w takich ciepłych, miedzianych kolorach. Chociaż mam niby niebieskie oczy i raczej nie powinnam malować ich na niebiesko :D

    OdpowiedzUsuń
  19. Mam golden rose i uwielbiam go łączyć z szarością ;) bardzo ładne makijaże ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. pierwszy bardzo mi się podoba. :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Ten Golden Rose chodzi mi od dawna po głowie i zawsze go macam, jak już jestem w Naturze :) muszę koniecznie w końcu kupić sobie Glam Boxa lub inną paletkę magnetyczną i powstawiać tam wszystkie swoje pojedyncze cienie :))
    I piękne makijaże, zwłaszcza ten fioletowy :))

    OdpowiedzUsuń
  22. Nie lubię konsystencji tych cieni, ale nr 212 ma ładny kolorek :) więc może kiedyś znowu skuszę się na cienie Kobo ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. 205 jest obłędna, tylko ta konsystencja cienia... ;-)

    OdpowiedzUsuń
  24. Golden Rose już mi się podoba ... Niczym kameleon ;) Muszę w końcu wypróbowac cienie z Kobo , ponieważ dużo jest pozytywnych opinii . Po za tym już od dawna chcę wypróbowac cienie Kobo . Na pewno zwrócę uwagę na Golden Rose :*

    OdpowiedzUsuń
  25. Nigdy nie miałam okazji używać cieni Kobo. Kolory prezentują się cudownie! :) Aaah, no i czekam na kolejne produkcje filmowe :))

    OdpowiedzUsuń
  26. 205 Golden Rose jest po prostu fantastyczny :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Ja posiadam 11 wkładów kobo. Nie wszystkie są jednak tak samo fajne ;P

    OdpowiedzUsuń
  28. Mam ten golden rose i również nakładam go palcem, bo innego sposobu nie widzę.

    OdpowiedzUsuń

Cześć! Bardzo cieszę się, że weszłaś/wszedłeś na mojego bloga. Z każdego sensownego komentarza bardzo się cieszę, więc jeśli zostawiasz coś po sobie to jest mi bardzo miło. Jeśli posiadasz bloga, to istnieje duże prawdopodobieństwo, że go odszukam i skomentuję ;)

Spam kasuję i na niego nie odpowiadam, więc jeśli chcesz zostawić tylko adres swojego bloga, to nie licz, że na niego wejdę ;)