13 grudnia 2012

Mariza: energetyzyjący olejek grejpfrutowy do kąpieli


Przedstawię Wam dzisiaj bardzo fajny produkt. Może Was zainteresuje. Jest to olejek do kąpieli firmy Mariza, właściwie to płyn do kąpieli, bo nie jest tłusty. Ma bardzo intensywny zapach, powiedziałabym, że bardziej ogólnie cytrusów niż grejpfruta. Jest naprawdę energetyzujący. W sam raz na lato lub na okres świąteczny.

Butelka jest plastikowa, spora, mieści 500ml produktu. Na górze jest zakręcana, ma otwór przez który wylewamy płyn. Olejek jest dość gęsty, bardzo wydajny. Wystarczy nakrętka produktu, żeby zapach rozniósł się wszędzie. Co prawda piana z takiej ilości nie jest jakaś pokaźna, ale osobiście nie przepadam za dużą pianą w kąpieli.


Jak wspomniałam, zapach jest naprawdę intensywny. Rzadko takie spotykam w produktach do kąpieli. Dodatkowo, zapach jest w stanie utrzymać się na ciele, jeśli nic poza tym na nie nie aplikujemy. Nie zauważyłam większych właściwości pielęgnujących, ale na pewno zapewnia przyjemne doznania węchowe i relaksacyjne. Ten produkt naprawdę miło mnie zaskoczył. Poza tym jest dostępny w różnych wersjach zapachowych: różanej, brzoskwiniowej, jaśminowej, lawendowej.


Cena: ok. 14zł      Pojemność: 500ml     Dostępność: Allegro, konsultantki, marketing Mariza - p. Magda

28 komentarzy:

  1. ooo ale uczta dla zmysłów...uwielbiam takie rzeczy do kąpieli..oj chyba się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja jakoś nie przepadam, ale ten jest fajny :)

      Usuń
  2. Jak nie ma piany , to nie ma zabawy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. można nalać ciut więcej i jest większa piana ;)

      Usuń
  3. hmm..no ciekawi mnie czy ten zapach jest lepszy od żeli, bo żele słabo u mnie wypadły;/

    OdpowiedzUsuń
  4. miałam lawendowy;) i był super;))

    OdpowiedzUsuń
  5. Wygląda całkiem przyjemnie :))

    OdpowiedzUsuń
  6. ja bym chętnie skusiła się na lawendę! ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Już od jakiegoś czasu czaję się na niektóre produkty Marizy, może czas wreszcie je zakupić :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ostatnio mam fazę na kosmetyki do kąpieli/ pod prysznic, które cudownie pachną. To jest dla mnie najlepsza forma relaksu. :) Nie muszę nic robić ze skórą, byle roztaczały intensywny zapach. Dlatego ten olejek/płyn mógłby się u mnie sprawdzić. Jednak jestem trochę sceptycznie nastawiona do tej marki po testach kilku produktów - żaden z nich mnie nie uwiódł...

    OdpowiedzUsuń
  9. Optymistyczny kolor ma ten płyn. Nie jestem fanką namaczania w wannie, ale kto wie, może jakiś kosmetyk mnie do tego przekona.

    OdpowiedzUsuń
  10. Oo jaki fajny :) jeszcze go nie miałam ;p

    OdpowiedzUsuń
  11. Ciekawi mnie zapach, bo bardzo lubię kiedy kosmetyki do kąpieli ładnie i intensywnie pachną. Może się na niego skuszę:)

    OdpowiedzUsuń
  12. ale bym sie powabiła na lawendę:D

    OdpowiedzUsuń
  13. Ooooo czad ! :)) uwielbiam cytrusowe zapachy :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Rzadko kiedy ktoś z mojej rodziny decyduje się na takie typowe firmy konsultantek, f.e. Avon, Oriflame czy właśnie tytułowa Mariza... ot, po prostu nieekonomiczne, co w przypadku choćby mnie z profilu mat-inf czy siostry w technikum ekonomicznym. Temu nie sądzę, by dane było mi spróbować olejku, niezależnie jak zgrabne w prostocie ma opakowanie.
    Niemniej, grejpfrut brzmi fajnie, nie powiem. ♡

    OdpowiedzUsuń
  15. wizualnie wygląda ok, jestem ciekawa - może przekonam się na własnej skórze w przyszłości :)

    OdpowiedzUsuń
  16. lubię takie umilacze kąpielowe :)

    OdpowiedzUsuń
  17. eeeee ja tam lubię dużą pianę :D
    Uwielbiam zapach cytrusów :) Gdyby jeszcze tak delikatnie natłuszczał... :P

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie wiem dlaczego ale mam małe zboczenie na punkcie takich opakowań xD Niby proste, takie trochę wkurzające moją być nawet przez ten gigantyczny otwór, ale ja jakoś zawsze lubię je przyozdabiać :D Dobra, dosyć o tym fetyszu :D Ja na zimowe, ciepłe kąpiele wolę czekoladę, dużo czekolady :D Z Marizy niestety nigdy nic jeszcze nie miałam, choć trzymałam ostatnio w ręce katalog. Ostatecznie jednak nic nie przykuło mojej uwagi. Ale pewnie na wszystko przyjdzie czas :D

    OdpowiedzUsuń
  19. Jak czytam takie wpisy, to żałuję, że nie mam wanny :( w niej można wziąć prysznic, a w kabinie kąpieli już nie :(

    OdpowiedzUsuń
  20. Już sobie wyobrażam zapach :) No boski musi być :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Chętnie bym go wypróbowała:) Ostatnio lubię wylegiwać się w wannie, więc wszelkie umilacze są mile widziane:) Lubię cytrusowe zapachy, ale tymi kwiatowymi bym nie pogardziła:)

    OdpowiedzUsuń
  22. Ale się rozmarzyłam o takie kąpieli ;)
    Ten olejek jest cudny :D

    Zapraszam na konkurs - do wygrania naszyjnik ;)
    Warto spróbować :D
    http://agelamarvelous.blogspot.com/2012/12/contest-with-toowee.html

    OdpowiedzUsuń
  23. *__*
    Nie dość, że intensywny zapach to jeszcze występuje w tylu wariantach zapachowych, że nie wiem na który się zdecydować jeśli zdecydowałabym się kupić. Ten lawendowy i jaśminowy kuszą mnie chyba najbardziej :D

    OdpowiedzUsuń

Cześć! Bardzo cieszę się, że weszłaś/wszedłeś na mojego bloga. Z każdego sensownego komentarza bardzo się cieszę, więc jeśli zostawiasz coś po sobie to jest mi bardzo miło. Jeśli posiadasz bloga, to istnieje duże prawdopodobieństwo, że go odszukam i skomentuję ;)

Spam kasuję i na niego nie odpowiadam, więc jeśli chcesz zostawić tylko adres swojego bloga, to nie licz, że na niego wejdę ;)