27 listopada 2012

Projekt denko - listopad 2012

W tym miesiącu też nie jestem zbyt zadowolona ze zużyć. Pewnie denko nie będzie większe do czasu jakichś dni wolnych typu Święta czy ferie. Nie wykończyłam nic z kolorówki... nie wiem, kiedy ten moment nastąpi, na razie nie przewiduję; na razie mam dużo napoczętych rzeczy. No ale dobra, oto co wykończyłam:

Bielenda, Granat, masło do skóry normalnej - zużywałam je dość długo. Miało bardzo dobre właściwości nawilżające, jednak zapach mi nie do końca odpowiadał. Był bardzo chemiczny i mało granatowy. Konsystencja była bardzo przyjemna w użyciu. Wykończyłam je już w październiku, ale wsadziłam do niego odlewkę masła z Biedronki i zapomniałam o opakowaniu w poprzednim denku. Obecnie mam w nim peeling Fennel.

Paloma, peeling myjący do ciała wygładzająco-ujędrniający Tropical Fruits - recenzowałam go tutaj. Moja opinia o nim się nie zmieniła. Przyjemny peeling, dość dobrze zdzierający jak na kosmetyk tubkowy.

Le Petit Olivier, żel pod prysznic o zapachu malinowym - recenzja jest tutaj. Nie polubiłam się z nim, na szczęście szybko się skończył. Na pewno bym do niego nie wróciła. Wolę żele OS, Balea lub Alverde.

Original Source, żel pod prysznic Mango&macadamia - przyjemny żel, ogólnie lubię żele OS. Ten kupiłam w grudniu 2011, a otworzyłam i wykończyłam dopiero teraz. Zapach średnio przypadł mi do gustu, ten wariant jest dla mnie trochę za mdły, mało w nim mango. Do tej wersji zapachowej raczej nie wrócę.

Joanna, Naturia, peeling myjący z grejpfrutem - kupiłam go w Tesco, bo to najtańszy wariant zapachowy; kosztował 3,50zł. Całkiem lubię te peelingi, są małe, optymalnie zdzierają martwy naskórek, mają śliczne zapachy. W promocji skuszę się na jakiś, którego nie miałam.

Essence, eye makeup remover - opisywałam go razem z innymi płynami w tej notce. Moja opinia się nie zmieniła, jest przeciętny, gorszy niż Bielenda i Marion. Nie wrócę do niego.

BeBeauty, mycelarny żel do mycia i demakijażu - uwielbiam ten produkt. Jest tani, a spisuje się znakomicie. Świetnie oczyszcza twarz zarówno z całego makijażu jak i jego pozostałości. W ogóle nie szczypie w oczy. A to, że się nie pieni zupełnie mi nie przeszkadza, przyzwyczaiłam się.

Dax Cosmetics, Perfecta, zmiękczający krem do stóp, 15% mocznika - według mnie bardzo dobry krem. Ślicznie pachniał i przyzwoicie nawilżał. Kosztował mnie 8zł w Tesco. Teraz chętnie wypróbuję krem Lirene (?) z 30% mocznikiem. A jak nie, to możliwe, że wrócę kiedyś do niego.

Facelle, płyn do higieny intymnej, Sensitive - bardzo lubię ten produkt. Obecnie mam wersję Fresh. Świetnie nadaje się do mycia włosów, u mnie sprawdza się znakomicie. Jako płyn do higieny intymnej też jest super, bardzo delikatny. Dobrze się pieni i ma świetną, gęstą konsystencję.

Bingo Spa, maska do włosów z masłem shea i pięcioma algami - kupiłam ją w Tesco za jakieś 8zł. Jest duża, to 500ml słoik. Na początku się z nią nie polubiłam, jednak pod koniec używania dostrzegłam jej zalety. Szybko zmiękcza i wygładza włosy, nadaje się do szybkiego wygładzenia ich po umyciu plączącym szamponem. Raczej nie dawała mi większych efektów po noszeniu jej dłużej na głowie. Nie kładłam jej na skalp, bo tam kładę tylko oleje, jeżeli chodzi o nawilżenie (reszta mnie obciąża). Jest świetna do używania jako odżywka po umyciu, a poza tym się opłaca, bo wychodzi taniej niż odżywka.

33 komentarze:

  1. z tych rzeczy to miałam tylko peeling z Joanny truskawkowy ale go nie lubiłam :D, ten żel z be beauty - dość fajny ;) ale denko sporawe Ci się udało :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Z tych produktów miałam jedynie masło Bielendy. Mi przypadło do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Żel z Be Beauty bardzo lubię, żele do myciach OS są fajne, ale dla mnie nic rewelacyjnego. Muszę przetestować BingoSpa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a czy ogólnie żele pod prysznic są czymś rewelacyjnym? ;) dla mnie nie... jedyny, który mi jakoś nadzwyczajnie przypadł do gustu to Alverde grejpfrutowy.

      Usuń
  4. Ja tez bardzo lubię peelingi Joanny :) . Może skusze się na maskę do włosów :), tymczasem zapraszam cię na giveaway : http://anitolw-asiolw.blogspot.com/2012/11/giveaway.html

    OdpowiedzUsuń
  5. Ładne denko :) Nie wiem mnie żele OS wcale do gustu nie przypadają ze względu właśnie na zapachy... Dużo słyszałam o tym żelu z biedronki dobrego, i szczerze mówiąc pewnie się na niego skusze jak pokończę swoje zapasy, jestem ciekawa czy faktycznie jest taki :)

    OdpowiedzUsuń
  6. całkiem dużo tych zużyć :-)
    mi akurat zapach żelu OS mango i macadamia odpowiada
    też w tym miesiącu wykończyłam peeling z Joanny tylko, ze truskawkowy - lubię je za niewielka pojemność i efekty

    OdpowiedzUsuń
  7. U mnie w denku też będzie OS mango&macadamia :) Z tym, że mi zapach bardzo przypadł do gustu i zdecydowanie powrócę do niego za jakiś czas :))

    Buziaki,Magda

    OdpowiedzUsuń
  8. Dużo zużyć! i w ogóle szoook :D nic nie miałam z tych kosmetyków :D

    OdpowiedzUsuń
  9. U mnie żel OS Mango i Macadamia to hicior, zużywa się w trymiga, bo mój luby też po niego sięga ;) No ale każdy ma swój gust zapachowy :)

    OdpowiedzUsuń
  10. i tak dobrze poszło, nie jest źle
    tez lubię peelingi Joanny są tanie i ładnie pachną

    OdpowiedzUsuń
  11. dobrze, że mi przypomniałaś, że gdzieś tam w szafie czeka torba z zdenkowanymi :d

    OdpowiedzUsuń
  12. Świetny projekt denko :) dużo tego :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Myślę, że gdy będę w dużym tesco, to spojrzę na te maski bingo spa :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Uwielbiam ten żel z OS :) Ogólnie to chyba wszystkie wersje mi pasują :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Spore denko, niestety moje w listopadzie mizerne. :(

    OdpowiedzUsuń
  16. te peelingi z Joanny są fajne bo mają małe objętości i dużo zapachów więc co kawałek można wypróbować inny :D ja mam teraz ochotę na ten brązowy :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Bardo lubię żel micelarny z BB, żel Facelle i peeling Joanny :) Nic poza tym nie miała.

    OdpowiedzUsuń
  18. Krem z mocznikiem z Perfecty jest faktycznie bardzo dobry :) Mam i lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Uwielbiałam masło z Bielendy i żel OS. Niesamowite zapachy :D

    OdpowiedzUsuń
  20. miałam ten peeling z joanny i dosyć fajny był ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. obecnie używam tego płynu z facelle, ma wszechstronne zastosowanie. :)

    OdpowiedzUsuń
  22. mi ten zapach OS też średnio przypadł do gustu, również pojawi się w moim listopadowym denku :)
    a płyn facelle spowodował łupież, co prawda włosy myje rewelacyjnie.

    OdpowiedzUsuń
  23. Miałam większość tych produktów ;))

    OdpowiedzUsuń
  24. Też lubię ten żel BeBeauty :)
    Mam ochotę wypróbować ten płyn Facelle do mycia włosów, ale za każdym razem zapominam go kupić :)

    OdpowiedzUsuń
  25. czemu małe denko? właśnie dużo zużyłaś,masło bielenda granat czeka u mnie w zapasach

    OdpowiedzUsuń
  26. Nawet małe denko, a cieszy :)
    Z Twoich zużyć miałam żel BeBeauty oraz peeling Joanna.
    Zel OS kupiłam niedawno, ale musi poczekać aż zużyję wszystkie inne. Mam wersję czekolada i pomarańxza oraz malinową.

    OdpowiedzUsuń
  27. spooooro :D
    mi też kolejne się szykuje :)
    najtrudniej wykończyć mi mazidła do ciała, no chyba,że są ujędrniające, wtedy smaruje się wręcz obsesyjnie - regularnie :D

    OdpowiedzUsuń
  28. I tak uważam, że to całkiem spore denko;) Mi zużywanie kosmetyków idzie nieco gorzej, ale jestem z siebie dumna, bo wczoraj wyrzuciłam do kosza opakowanie po balsamie do ciała,a u mnie to niebywały sukces:) Kolorówki pragnie nigdy nie zużywam...

    OdpowiedzUsuń
  29. Wcale mało tego nie masz :) też lubię ten żel z Biedry :)

    OdpowiedzUsuń
  30. te żele z OS super pachną :)

    OdpowiedzUsuń
  31. duzo tego:)) też uwielbiam żele os:) słyszałam wiele dobrego o firmie paloma:) mam zestaw do pielęgnacji dłoni i rąk:) też uwielbiam biedronkowy żel do oczyszczania twarzy:)

    OdpowiedzUsuń

Cześć! Bardzo cieszę się, że weszłaś/wszedłeś na mojego bloga. Z każdego sensownego komentarza bardzo się cieszę, więc jeśli zostawiasz coś po sobie to jest mi bardzo miło. Jeśli posiadasz bloga, to istnieje duże prawdopodobieństwo, że go odszukam i skomentuję ;)

Spam kasuję i na niego nie odpowiadam, więc jeśli chcesz zostawić tylko adres swojego bloga, to nie licz, że na niego wejdę ;)