25 listopada 2012

Marion, Hair line: płyn utrwalający fryzurę


Rzadko kiedy utrwalam fryzurę. Najczęściej noszę włosy rozpuszczone lub związane w kitkę, do tego raczej nie potrzebuję utrwalenia. Lakieru czy sprayu używam właściwie tylko na grzywkę, jeśli jest niesforna i nie chce się trzymać w odpowiednim miejscu. Czy w takim razie produkt Marion przypadł mi do gustu?

Opakowanie jest w porządku, niewielkie (150ml), niebrzydkie. Ot, zwyczajne. Atomizer działa bez zarzutu. Mgiełka rozpyla się na dość dużej powierzchni, jest bardzo mokra; bardziej niż zwykły lakier. Zapach produktu jest przyjemny, trochę kwiatowy; czuć w nim delikatnie alkohol, ale woń jest delikatna.


Utrwalenie nie jest mocne. Spray nie zlepia raczej włosów (chociaż moje nie przepadają za takimi produktami i od razu wyglądają nieco gorzej), chociaż w dotyku są podobne do włosów polakierowanych. Trwałość mnie nie powaliła. Po 2-3 godzinach grzywka już mi się rozwala na nowo. Nie zauważyłam też żadnego zwiększenia objętości, wręcz przeciwnie - takie kosmetyki lekko obciążają moje włosy.

Płyn jest bardzo niewydajny. W ciągu miesiąca zużyłam 1/3 opakowania, kiedy żel utrwalający w sprayu Hegron miałam 2 lata. Nie zauważyłam, by płyn przyczyniał się do mocniejszego przetłuszczania się włosów, by je wysuszył czy spowodował łupież. Pod tym względem jest w porządku. Skład dla zainteresowanych:


Cena: ok. 8zł      Pojemność: 150ml      Dostępność: internet, małe drogerie, drogerie Natura

12 komentarzy:

  1. U mnie też szału nie było z tym płynem, faktycznie jest zbyt mokry. Wg mnie zbyt mocno czuć w nim alkohol i w ogóle jakoś mi do gustu nie przypadł...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie jest zły, zużyję go, ale bez rewelacji ;)

      Usuń
  2. znając życie mnie by pewnie tyci obciążył :D ale może kiedyś wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja się właśnie nad nim zastanawiałam ale jednak go nie kupiłam:)


    Zapraszam do mnie i jeśli możesz zagłosuj w ankiecie z boku:)
    http://themagicalworld94.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. nie próbowałam ale nie przepadam za takimi produktami, włosy robią się sztywne a tego nie lubie ;/

    OdpowiedzUsuń
  5. W ogóle nie używam takich kosmetyków, jakoś nie są mi potrzebne :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Też rzadko używam kosmetyków stylizacyjnych, bo najczęściej obciążają moje włosy, które wcale nie są podatne na oklap... Jeden lakier Welli starcza mi na 2 lata;) Używam go na ważne uroczystości;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja z Mariona jeszcze nic nie miałam. ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. miałam go kiedyś, u mnie się nie sprawdził :|

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie miałam tego produktu, ale mogłaby mnie skusić stosunkowo nieduża pojemność.
    Czasem fajnie jest mieć pod ręką taki produkt...:)

    OdpowiedzUsuń
  10. no nie zachęciła mnie ta recenzja :P

    OdpowiedzUsuń

Cześć! Bardzo cieszę się, że weszłaś/wszedłeś na mojego bloga. Z każdego sensownego komentarza bardzo się cieszę, więc jeśli zostawiasz coś po sobie to jest mi bardzo miło. Jeśli posiadasz bloga, to istnieje duże prawdopodobieństwo, że go odszukam i skomentuję ;)

Spam kasuję i na niego nie odpowiadam, więc jeśli chcesz zostawić tylko adres swojego bloga, to nie licz, że na niego wejdę ;)