12 listopada 2012

Dabur: Vatika, olej do włosów wzbogacony kaktusem


Olejek ten kupiłam razem z olejem stymulującym Khadi w sklepie Helfy. Chciałam spróbować któregoś z serii tych olejków, ponieważ nigdy nie miałam tego typu kosmetyku na bazie oleju mineralnego.

Pierwszą cechą, jaką zauważyłam to to, że produkt jest bardziej płynny, ma konsystencję rzadkiego oleju. Przy nakładaniu go na włosy, też widzę różnicę - zachowuje się jak suchy olejek, nie jest taki tłusty jak inne, które mam. Włosy też wydają się być bardziej suche i mniej ociekające. Poza tym zapach nie jest zły - pachnie trochę detergentami do mycia podłóg, jednak nie jest to tak silna i kręcąca w nosie woń.


Dozowanie może sprawiać kłopoty, ponieważ przy gwincie nie ma żadnego aplikatora/dzióbka, jest tylko sporej wielkości dziura. Ja i tak używam dużo olejku, więc nie robi mi to różnicy czy wyleję go trochę więcej. Nie zauważyłam trudności ze zmyciem produktu, ogólnie nie mam problemów ze zmyciem olei.


Kosmetyk jest na bazie oleju mineralnego i z tego względu nie używam go na skalp; wolę tam nałożyć olej z innym składem. Jeżeli chodzi o wpływ na moje włosy, to na pewno wyglądają lepiej po jego zastosowaniu. Ogólnie moje włosy lubią oleje, jak mówiłam, używam różnych, więc nie chcę mu przypisywać konkretnego działania. Jedno jest pewne, po oleju mineralnym moje włosy mocniej się błyszczą. Nie jest to może spektakularna różnica, ale zauważalna.

Cena: ok. 23zł      Pojemność: 200ml      Dostępność: Allegro, sklep Helfy

15 komentarzy:

  1. ja póki co zakochałam się w tym oleju ze spotkania :) ale jak wykończę to może kupię ten hmm zobaczę :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jeszcze go nie używałam i chyba nie będę na razie otwierać, bo chcę najpierw wykończyć jakiś napoczęty ;)

      Usuń
  2. Ciekawy olej, nie słyszałam o nim wcześniej:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Chętnie bym go wypróbowała ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. U mnie z olejowaniem jest ciężko. Czasem przez 2 miesiące jestem systematyczna, a później potrafię zapomnieć o istnieniu olejów na kolejne 2:/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie przez studia też nie jest super, ale staram się chociaż przez weekend olejować ;)

      Usuń
  5. Z kaktusem? Jeszcze go nie widziałam.
    Faktycznie, to opakowanie jest mało praktyczne - taaaka dziura ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Kiedy ja olejowałam włosy... Jako że brak czasu, to i nie rozglądam się za takimi kosmetykami, wystarczy mi kokosowy i oliwka dla dzieci :)

    OdpowiedzUsuń
  7. tez zrobilam recenzje tego oleju. brak aplikatora jest dla mnie wada, ale olej sam w sobie jest dobry. zdziwila mnie cena bo ja za swoj zaplacilam jakies £2.

    OdpowiedzUsuń
  8. ja się olejuję na razie tym ze spotkania, ale i tgak kurde czasu nie mam na to :/

    OdpowiedzUsuń
  9. Podziwiam Cię, że olejujesz włosy. Ja miałam do tego tyle podejść a i tak lenistwo i niesystematyczność zwycieżyły. A o Vatice słyszałam wiele dobrego, szukałam ich nawet na ebayu ale ceny mnie powaliły.

    OdpowiedzUsuń
  10. oj tez nie znoszę zapachu kokosowego, wypróbuję ten kaktusowy ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. myślałam nad nim, fajnie, że jest mniej tłusty, pewnie się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Olej wydaje się ciekawy i może go wypróbuję, jak tylko przełamie się przed zapachem olejów :D

    OdpowiedzUsuń

Cześć! Bardzo cieszę się, że weszłaś/wszedłeś na mojego bloga. Z każdego sensownego komentarza bardzo się cieszę, więc jeśli zostawiasz coś po sobie to jest mi bardzo miło. Jeśli posiadasz bloga, to istnieje duże prawdopodobieństwo, że go odszukam i skomentuję ;)

Spam kasuję i na niego nie odpowiadam, więc jeśli chcesz zostawić tylko adres swojego bloga, to nie licz, że na niego wejdę ;)