3 marca 2012

7 grzechów głównych...


Zasady:
 1.Odpowiedz na 7 pytań.
 2.Utwórz osobny post oraz zamieść informację kto Cię otagował.
 3.Przekaż zabawę innym blogerkom.

Zostałam otagowana przez Małą0727, za co dziękuję :) 

1. Chciwość.
Najdroższy kosmetyk jaki kupiłaś, najtańszy jaki posiadasz?

To jest dla mnie najtrudniejsze pytanie, ponieważ po prostu nie mam drogich kosmetyków... W mojej kolekcji kosmetyków najdroższe są chyba paletki Sleeka... ale czy można je nazwać drogimi? :P No niezbyt. A z najtańszych to maseczki do twarzy.

2. Gniew.
Których kosmetyków nienawidzisz, a które uwielbiasz? Jaki kosmetyk był najtrudniejszy do zdobycia?

Nienawidzę baz pod makijaż, bo po prostu te, których używałam zapychają mnie (a prawie nic mnie nie zapycha), poza tym taki produkt jest bezużyteczny, jak ma się dobry podkład czy fixer ;) Uwielbiam podkłady, które mają jakiś tam stopień krycia, ponieważ nie lubię swojej cery i sprawiają, że czuję się lepiej przy ludziach :) Najtrudniej było mi zdobyć np. lakiery GR, które chciałam, a nie było ich na stoisku i musiałam zamawiać przez internet.

3. Obżarstwo.
Jakie produkty Twoim zdaniem są najpyszniejsze?

Zdecydowanie żele pod prysznic czy peelingu o zapachach owocowych czy deserowych :D Nie przepadam za balsamami i masłami, więc mimo że one też pytają pyszne, nie są u mnie na pierwszym miejscu ;)

4. Lenistwo
Których kosmetyków nie używasz z lenistwa?

Bardzo rzadko używam balsamów/maseł i kremów do rąk... wynika to z tego, że moja skóra jest niewymagająca i po kąpieli nie mam żadnych przesuszeń/ściągnięć.

5. Duma.
 Który kosmetyk daje Ci najwięcej pewności siebie?

Tak, jak kilka punktów wyżej - podkład. Nie wyszłabym bez podkładu (wykluczając spacer z psem, szybkie zakupy itp.) do ludzi :P

6. Pożądanie.
 Jakie atrybuty u płci przeciwnej uważasz za najatrakcyjniejsze?

Przyznam, że wygląd nie gra u mnie jakiejś znaczącej roli - byle nie był odpychający :) Jednak zwracam uwagę na oczy. Jeżeli chodzi o inne atrybuty, to po prostu muszę się z tą osobą czuć dobrze i swobodnie. Nie lubię, jak ktoś nie umie się wysłowić i ciągle robi błędy (różne). Fajnie, jeśli łączy nas dużo rzeczy i mogę spokojnie przegadać z tą osobą całą noc. Uwielbiam, jak mężczyzna sprawia, że dużo się śmieję (ogólnie śmieję się dużo, ale chodzi mi o taki super śmiech ;P).

7. Zazdrość.
Jakie kosmetyki lubisz dostawać w prezencie?

Wolę jak ktoś mi kupuję coś, co sama sobie wybieram (w końcu sama wiem najlepiej, co mi w danej chwili potrzeba)... A jeżeli już mowa o niespodziankach to nie pogardzę perfumami, żelami pod prysznic czy różami do policzków ;)


10 komentarzy:

  1. Oj tak, z tymi różami, żelami i perfumami to się zgodzę ;) Ale Ci dobrze z taką niewymagającą skórą! Ja bez kremu do rąk nie mogę funkcjonować ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. o tak - oczy dużo mówią :) co do zakupów mam tak samo, ale nie pogardzę jakimiś drobiazgami ciekawymi :)

    OdpowiedzUsuń
  3. ja też nie wyszłabym bez podkładu :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Żeli pod prysznic nie próbowałam- za to uwielbiam "smakować" błyszczyki ;) Pozdrawiam i zapraszam na konkurs- do wygrania śliczne bransoletki ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam to samo zdanie odnośnie prezentów :)

    OdpowiedzUsuń
  6. ja też nie wyobrażam sobie wyjścia z domu bez podkładu

    OdpowiedzUsuń
  7. Dzięki ;*

    Właśnie odpowiedziałam na ten Tag :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Hehe ja też jakoś nie mam drogich kosmetyków, najdroższy kosmetyk to chyba paletka 3 cieni z Inglota i podkład Rimmel Wake Me Up :D
    Buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
  9. Też nie używam zbyt często balsamów, i uważam że żele są najpyszniejsze :D

    OdpowiedzUsuń
  10. ja także nie kupuję drogich kosmetyków, no chyba że coś takiego wygram :D

    OdpowiedzUsuń

Cześć! Bardzo cieszę się, że weszłaś/wszedłeś na mojego bloga. Z każdego sensownego komentarza bardzo się cieszę, więc jeśli zostawiasz coś po sobie to jest mi bardzo miło. Jeśli posiadasz bloga, to istnieje duże prawdopodobieństwo, że go odszukam i skomentuję ;)

Spam kasuję i na niego nie odpowiadam, więc jeśli chcesz zostawić tylko adres swojego bloga, to nie licz, że na niego wejdę ;)