27 stycznia 2012

Notka specjalna: SZWECJA !

Dzisiaj sobie trochę popiszę :) Jeżeli jesteście zainteresowani tym, jak zaczęła się moja przygoda ze Szwecją, to zapraszam do dalszej lektury :) Post jest dedykowany Lejdish, która też lubi Szwecję :) Zapraszam Was na jej blog.

W Szwecji byłam 5 razy. Historia mojej miłości do tego kraju jest dosyć śmieszna - zaczęło się od Eurowizji. Od zwycięstwa Lordi w 2006. 'Ale przecież to zespół z Finlandii!' - powiecie. Fakt. Ale dzięki niemu zaczęłam interesować się fińskimi preselekcjami do Eurowizji i w 2007r. poznałam zespół Lovex (też fiński), który w tych preselekcjach startował. Bardzo się nimi zainteresowałam i im kibicowałam, w związku z tym szukałam konkurencji i ich piosenek. Trafiłam na opinię, że szwedzki zespół The Ark, który będzie reprezentował Szwecję, jest fajny. Sprawdziłam to i na początku wcale mi się nie podobało (ale tak szczerze, to była jedna z ich gorszych piosenek). Potem jednak się wręciłam i podczas Eurowizji bardzo trzymałam za nich kciuki. Założyłam zresztą polskie forum tego zespołu i poznałam tam ludzi, którzy też ten zespół lubili lub polubili :) Była tam też dziewczyna, która mieszkała w Szwecji, w Malmo. W Malmo co roku odbywa się szwedzki darmowy festiwal Malmofestivalen. I wkrótce okazało się, że The Ark będzie tam grał! Owa mieszkanka tego miasta zaprosiła nas do siebie. Miałam wtedy 15 lat i bardzo chciałam lecieć.
Namówiłam rodziców na krótki wypad (3-dniowy) do Szwecji i stało się...

W sumie to tylko początek jest historii. Jednak prawda jest taka, że wszystko zaczęło się od muzyki! Absolutnie kocham szwedzką muzykę! Znam masę świetnych zespołów, które mogłabym polecać i opisywać godzinami! Bardzo lubię też szwedzkie filmy. A języka uczę się od kilku lat (teraz już niestety zapomniałam wiele rzeczy, bo jednak studia... i bombardowanie niemieckim, który skutecznie wybija szwedzki z głowy :( jednakże nic do niemieckiego nie mam!). Moim ulubionym miastem w Szwecji jest oczywiście stolica, czyli Sztokholm! <3 Ogólnie widziałam chyba 9 miast, ale Sztokholm jest magiczny, aż chcę się tam wracać! Ale żeby nie być gołosłowną, pokażę Wam kilka zdjęć :)







18 komentarzy:

  1. Lubię Sztokholm, lubię szwedzką muzykę. Fajnie, że Refused znów grają razem

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oo, super! :) przyznam, że Refused to nie moje klimaty ;)

      Usuń
  2. chciałabym wyjechać do szwecji chociaz na jakis czas ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. byłam, było super - chociaż drogo :)Trafiłam na festival 'jedzenia' , byłam w Ice Barze, przeszłam kawał miasta pieszo, wylegiwałam się na trawie w parku... super :) Na pewno jeszcze odwiedzę Szwecję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w sztokholmie - zapomnialam dodac :)

      Usuń
    2. fakt - niestety drogo ;( ale czasami warto się wyrwać na kilka dni :)

      Usuń
    3. ja Chorwację kocham, lubię ich mentalność, jeszcze przed wojną spędziłam (wtedy jeszcze w Jugosławii) sporo czasu na Bałkanach - mój tato pracował tam na kontrakcie, a ja jako brzdąc bawiłam się z miejscowymi dzieciakami. W Szwecji podoba mi się spokój, porządek i takie poczucie luzu i bezpieczeństwa. Byłam w czerwcu zeszłego roku, pogoda była boska, ludzie przemili :) Skandynawia ma w sobie coś magicznego :) Ja znam sporo osób które podróżowały,mieszkają, pracują/pracowały w Skandynawii :) Ogólnie, podróże po świecie - to jest coś co lubię :)

      Usuń
    4. wiesz, bo nasi lubią pupki sobie wygrzać na słońcu, a kraje skandynawskie nie kojarzą się z ciepłem... to może dlatego :)

      Usuń
  4. bardzo fajnie to wszystko opisujesz :) lubię takie podróżnicze notki. muzyka potrafi zdziałać cuda :) Ja sama dzięki niej zakochałam się w Niemczech :) No i ta miłość trwa już dość długo i dzięki niej chcę wybrać się na germanistykę w tym roku :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mnie kraj zainteresował przy okazji czytania "Millenium", potem kolejne szwedzkie kryminały i mam w planach wybrać się w tamte rejony :)

    OdpowiedzUsuń
  6. ale ładnie, warto zwiedzać świat. Tym bardziej jak to miejsce jest Twoją pasją. Bardzo ładnie.

    OdpowiedzUsuń
  7. a ja byłam w Szwecji za czasów gimnazjum, moje miasto rodzime ma za miasto partnerskie szwedzkie Laholm :) baardzo ciepło wspominam, ale chyba jednak należę do gatunku ludzi ciepłolubnych - południe Europy bardziej mi leży :)
    ps mój kolega na tym samym wyjeździe totalnie zakochał się w Szwecji i zostało mu tak do dziś! więc coś w tym kraju jednak jest ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. bardzo fajny post, piekne zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Zdjęcia są przepiękne, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  10. O, jak szybko doczekałam się! :) Dziękuję za ten post. :) To rzeczywiście niesamowite, że Twoje zainteresowanie Szwecją zaczęło się akurat od muzyki. Moja historia nie jest tak wyjątkowa. :) No i ten Malmofestivalen i dziewczyna, która zaprosiła ciebie i twoich rodziców... To musiała być wspaniała przygoda. :) Ah zazdroszczę ci takich wspomnień. ^^ Aż muszę dowiedzieć się czegoś więcej o zespole The Ark! ;P Ja ze szwedzkich zespołów uwielbiam najbardziej The knife i wokalistkę Lykke Li, która jest moją największą inspiracją. :) Właśnie napisz proszę jakie szwedzkie zespoły i flimy polecasz! Ja niedawno z tęsknoty do Szwecji zobaczyłam cały film ''Alla vi barn i Bullerbyn'' (czyli dzieci z Bullerbyn) po szwedzku właściwie nie rozumiejąc ani słowa hih :P. Ja także kocham Stockholm i pragnę do niego wrócić <3 Bardzo chciałabym poznać Szwecję nie tylko od strony turystki, ale moim marzeniem jest mieszkać tam chociażby przez jakiś czas. :) W jaki sposób uczyłaś się języka Szwedzkiego? Kurs, samouk, jakieś płyty? :) Ja planuję wkrótce, po sesji zapisać się na kurs. Myślę, że dzisiaj zrobię post z moją szwedzką historią! :) Pozdrawiam ciebie i wszystkich czytających ten post! :)
    PS Piękne zdjęcia <3

    OdpowiedzUsuń

Cześć! Bardzo cieszę się, że weszłaś/wszedłeś na mojego bloga. Z każdego sensownego komentarza bardzo się cieszę, więc jeśli zostawiasz coś po sobie to jest mi bardzo miło. Jeśli posiadasz bloga, to istnieje duże prawdopodobieństwo, że go odszukam i skomentuję ;)

Spam kasuję i na niego nie odpowiadam, więc jeśli chcesz zostawić tylko adres swojego bloga, to nie licz, że na niego wejdę ;)